Jump to content

Jak Zaplanowac?


Angela ;*

Recommended Posts

Witam!

W 2011r. zdaję maturę, jestem trzecioklasistką i w związku z tym nie długo przede mną ważne życiowe decyzje..

Chciałabym (jeśli jest to możliwe) abyście pomogli mi podjąć decyzję i udzielili kilka rad.

Tak w skrócie chodzi o to, że (jak już kiedyś pisałam) mam babcię w stanach i chciałabym sobie tam ułożyć życie.

W tym roku otrzymałam kolejną wizę ważną 10 lat.

i nie wiem co dalej..

Otóż myślałam nad tym aby wyleciec od koniec maja (po maturze) i spróbować się tam zaklimatyzować, tzn tak ułożyć wszystkie sprawy aby móc tam zostać.

Jednak nie wiem jak się do tego zabrać.

Wysiąść na lotnisku jechać do babci i co dalej?

Szukać uczelni (mówię raczej o jakiejś szkole językowej) i zacząć się uczyć?

Mam tam wielu znajomych którzy właśnie podpowiadają mi, ze ta opcja będzie najlepsza bo innego sposobu (prócz ślubu) póki co raczej nie wynaleziono..

Jeśli moglibyście mi udzielić jakichkolwiek wskazówek byłabym bardzo wdzięczna..

Druga opcja jest taka, aby zostać w Polsce na studiach (kierunek amerykanistyka - Wrocław lub Poznań) i potem dobrze już znając język wylecieć i kombinować..

Pozdrawiam i z góry dziekuję za odp ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

a co mozna robic po amerykanistyce w USA?bo w Polsce zalozmy mozna isc dalej sie uczyc i wykladac to ale w USA?chyba nie sadzisz ze jesli to zdasz-zaliczysz to bedziesz miec latwiej ze stalym pobytem?

szkola jezykowa ale co dalej?>jaki uniwerek,colleg..jaki zawod?bo jezyka moze i sie nauczysz ale bez zawodu nic nie zdzialasz..

a masz kase aby sie uczyc?wiesz o tym ze nauka to tylko z wiza studencka chyba ze myslisz isc sie uczyc z wiza turystyczna ..a pobyt legalny?>bo osoby moga doradzac ale wrazie problemow kto Ci poda reke?

Nastepna sprawa to nauka w szkole jezyka , chodzenie nie daje Ci tam ze masz staly pobyt,wiesz chyba o tym?to jest aby 1 krok do tego z wielu

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że nie myślę, że po amerykanistyce coś zdziałam - po prostu będe perfekt znała język, historię kulturę itp itd I co dalej?

Myślałam, że wyjadę i będe kombinować z pobytem, popracuję gdzieś jakiś czas tak jak ostatnio i uzbieram trochę kasy, trochę mi dołoży babcia i pojdę na studia, jakieś dziennikarstwo, pedagogika czy coś w tym rodzaju. Zdaję sobie sprawę, że to nie są kierunki, które cieszą się dużą popularnością i fortuny na tym nie zbiję, ale nie o to chodzi, chce po prosu spokojnie żyć, i nie martwić się co będzie jutro.

A jesli szkoła językowa?

Moj kolega jak byłam zrobił tak, że pracował w delikatesach (tam gdzie ja) i zpaisał się do szkoły na angielski (nie wiem dokładnie jak to wyglądąło ale na pewno zapiał się na turystycznej na której jest juz tam ponad rok i teraz się żeni - oczywiscie z 'kupioną' żoną) Więc myślałam, że poszłabym tam do szkoły językowej, mieszkała u babci i w miedzy czasie gdzies pracowała, zeby mieć jakieś pieniądze. (jesli miałabym pewność, że otrzymam F1 jak najbardziej by msię o nią starała ale co jeśli nie? wtedy moja 10 letnia wiza wygasa i zostaję z niczym..) A, że zawodu nie czyni to wiem. Ale po jakimś czasie jak już bym miała błoto bo błoto pod nogami (zawsze coś) to wtedy dopiero planowałabym iść na studia ( z uzbieranymi chociaż w części pieniędzmi, poznanym językiem itd..)

Link to comment
Share on other sites

1. masz swiadomosc ze na wizie turystycznej mozesz byc legalnie max 6 miesiecy (a i moze ci mniej na lotnisku wbic)? przedluzanie wizy turystycznej to na dzisiejsza chwile sprawa bardzo niepewna i w wiekszosci przypadkow konczy sie fiaskiem (ktos o tym niedawno pisal na forum)

2. jesli wjedziesz na turystycznje i bedziesz chciala zaczac studiowac (zeby dostac f1 i przedluzyc sobie pobyt) to pamietaj ze zmiana b1 na f1 to MORDEGA - sama przez to przechodzilam rok temu i cudem z pomoca bardzo dobrego prawnika (ktry slono kosztowal) i kupą "podkładek" z Polski udało mi się w końcu zmienić status.zatem tą opcję stanowczo odradzam. chyba, że wjezdzajac na turystycznej powiesz ze jestes prospective student i przyjechalas sie zorientowac w szkolach. wtedy robia stosowna adnotacje i PODBNO latwiej zrobic zmiane statusu.

jesli nie masz juz teraz kasy na szkole to nie wiem co ci poradzic bo na f1 musisz wylozyc kase z gory (szkola jezykowa jakies 10$na rok kaze wykazac ale to zalezy od szkoly).szczerze uwazam ze wyjazd na f1 to jedyna rozsadna opcja dla ciebie. Mam tutaj kolezanke z korei ktora od 10 lat chyba juz sie buja na f1. co prawda nie jest to pobyt staly ale jest legalnie.

Link to comment
Share on other sites

Od zawsze od kiedy latam nigdy nie miałam problemu, żeby nie chcieli wbić, czy wbijali na mniej niż 6 mies. - zawsze na pół roku i zawsze wracałam po 2 miesiacach wiec nie mają za bardzo żadnych podstaw aby tym razem wbić inaczej.

Och..wiem, że modrega wiele czytałam o tym na forum też i nawet sobie nie wyobrażam jak miałoby to wszystko wyglądać..

A wjeżdżając na turystycznej mogę w ogóle powiedziec coś takiego? Nie cofną mnie z granicy, z pomysłem, że zapewne chce się osiedlic?

wyjazd na f1..

tylko, ze co jeśli jej nie dostanę?

strace swoją 10 letnią którą mam teraz..

a załatwianie tutaj f1 to tez podobno nie tak hop siup bo trzeba mieć już jakieś papierki ze szkoły, prawda?

Link to comment
Share on other sites

jeśli chcesz układać sobie życie w stanach to odradzam amerykanistykę ,sama jestem po anglistyce i naprawdę ukończyć takie studia i potem lecieć tam by żyć to strata czasu. lepiej mieć konkretny zawód.

piszesz że już byłaś tam nie raz więc angielski znasz w jakimś stopniu nawet w naszych szkołach (gimnazja,licea) jak ktoś chce to się wyuczy wystarczająco i ma to za darmo ;)

szkoły językowe z tego co wiem są tam b.drogie i ja osobiście nie chciałabym zapisywać się do takiej szkoły tylko by dostać inna wizę , bo to często słono kosztuje nawet jakbyś miała pracę to może czasem nie wystarczyć na opłaty czesnego.

Link to comment
Share on other sites

No fakt faktem, mój angielski już jest na dosyć wysokim poziomie, w tym roku na przełomie lutego/ marca będę zdawała TOEFL, ponieważ stwierdziłam, ze zawsze może mi się przydać ;)

Konkretny zawód?

Czyli jeśli planuję być dziennikarką to mam iść już w Polsce na dziennikarstwo?

Słyszałam, że w Stanach nie każdy kierunek akceptuja (w sumie nie dowiadywałam się konkretnie jak to wygląda)

W takim razie co byś mi zaproponowała, na 'dobry start'? ;)

Link to comment
Share on other sites

nie rozumiem dlaczego myslisz ze ci cofna turystyczna jak dostaniesz f1. pierwsze slysze. mozesz tak powiedziec na granic bo jest tam takie okienko prospective students. poczytaj na forum juz o tym bylo.

pamietaj ze robienie toefl na zapas niekoniecznie ci sie przyda bo wiele szkol wyamag zeby egzamin byl zdawany w ciagu ostatnich miesiecy (stare sie nie licza) wiec to zalezy kiedy chcesz aplikowac.

Link to comment
Share on other sites

Czytałam o tym na stronie konsulatu, teraz nie mam czasu żeby tego poszukać niestety ale z tego co pamiętam to tam pisało, że mając jedną wizę i starając się o drugą ta pierwsza jest anulowana a jeśli nie otrzymamy tej drugiej to, że ta pierwsza również jest anulowana bo konsul musiał mieć jakieś podstawy do odmówienia wizy (coś takiego, nie zacytuję teraz). Dobrze poczytam jak tylko wróce ze szkoły, a co do toefl - tak wiem, ale jesli bym go zdawała w marcu to bedzie jeszcze ważny bo również gdzies czytałam że do pół roku chyba się liczy w Stanach - a jeśli nie wyjadę to przyda mi się tutaj więc tak czy siak mogę go zrobić ;)

A wracając do uczelni - okej zostaję w Polsce, studiuję dziennikarstwo i filologię angielską, wylatuję doi Stanów i co? Zapewne to nie jest takie proste, że mam już zawód i mogę sobie w nim normalnie pracowac tylko gdzieś jest jakiś 'amerykański haczyk'? ;)

Link to comment
Share on other sites

Odradzam dziennikarstwo - to jest wymierajacy zawod, bardzo trudno o prace (duza konkurencja, malo miejsc) gazety znikaja, dziennikarstwo telewizyjne tez znika. Mowilas cos o pedagogice -- jezeli masz umiejetnosci matematyczne to wiem ze jest stosunkowo latwo znalezc prace jako nauczycielka matematyki. Z tym ze tez musialabys zrobic studia, praktyke i certyfikat - a to wszystko i potrwa i bedzie kosztowalo. (Studia w USA sa bardzo drogie, nawet dla tutejszych.)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...