Jump to content

Długi W Usa


raelber

Recommended Posts

Witam Serdecznie

Mam znajomego w USA, który ma parę kart kredytowych, których nie spłaca. Ciekawi mnie co mu grozi za niespłacanie ich w Stanach Zjednoczonych, gdy za chodzę do niego i odsłuchuję wiadomości na sekretarce mam dziwne wrażenie, że dzieje się coś poważnego. On nie zna angielskiego. Ostatnio na sekretarce odsłuchałem wiadomość z departamentu finansów, że na ich biurko trafiły jego dokumenty i proszą o pilny kontakt w celu wyjaśnień itp on to olewa, codziennie ma wiadomości z różnych biur, że mogą mu pomóc i go reprezentować wiedzą, że mógł źle postąpić itp tłumacze chłopakowi, a on mnie nie słucha. Więc moje pytanie brzmi czy orientujecie się jakie konsekwencje jego postępowania czekają go tutaj? i do czego to zmierza. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 25
  • Created
  • Last Reply

Zaniży sobie credit score do takiego poziomu, że nawet karty stałego klienta nikt mu nie będzie chciał wydać. Telefonu w abonamencie też nie dostanie, może mieć problem z wynajęciem mieszkania jeżeli wynajmujący zażyczy sobie historię kredytową. Poza tym niewiele, bo wątpię żeby taki niekumaty kolo miał na kartach więcej niż kilka tysięcy papierów a o taką sumę, szczególnie rozłożoną między różnych wystawców kart nikt się nie będzie za bardzo spinał. Będą co najwyżej wydzwaniać do niego i wysyłać listy których i tak nie zrozumie.

Link to comment
Share on other sites

Wysyłają przychodzą z banków a dureń nawet nie otworzy, fakt niema tam sum przekraczających $10.000 dzwonią do niego, dokumenty też ślą, ale on nie otwiera listów. Myślałem, że jak w Polsce nie spłacasz to siądzie Ci komornik w USA tego niema?

Link to comment
Share on other sites

Witam Serdecznie

Mam znajomego w USA, który ma parę kart kredytowych, których nie spłaca. Ciekawi mnie co mu grozi za niespłacanie ich w Stanach Zjednoczonych, gdy za chodzę do niego i odsłuchuję wiadomości na sekretarce mam dziwne wrażenie, że dzieje się coś poważnego. On nie zna angielskiego. Ostatnio na sekretarce odsłuchałem wiadomość z departamentu finansów, że na ich biurko trafiły jego dokumenty i proszą o pilny kontakt w celu wyjaśnień itp on to olewa, codziennie ma wiadomości z różnych biur, że mogą mu pomóc i go reprezentować wiedzą, że mógł źle postąpić itp tłumacze chłopakowi, a on mnie nie słucha. Więc moje pytanie brzmi czy orientujecie się jakie konsekwencje jego postępowania czekają go tutaj? i do czego to zmierza. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Czy mowi czy nie mowi po angielsku nie ma to nic wspolnego z nieplaceniem dlugow, ktorych narobil. Niepotrzebnie sie trudzisz tlumaczac bo tu nie ma czego tlumaczyc. Nie placi to zaplaci inaczej.

Link to comment
Share on other sites

no i dobrze ze olewa nic mu nie moga zrobic, bycie w dlugach nie jest przestepstwem a wiec do wiezienia go nie wsadza , co jest najwazniejsze.

Reszta to jest do przejscia, banki moga mu naskoczyc , kolekcjonerzy tez , w zasadzie jezeli banki sprzedadza jego dlugi do kolekcjonerow to byloby bardzo dobrze bo oznacza to tylko jedno - ze banki sie poddaly i daly sobie spokoj. Kolekcjonerzy moga sie wypchac i jedynie straszyc. Jesli go ktos nachodzi to jedynie policja, przyjdzie sheriff i wreczy mu osobisci wezwanie na sprawe sadowa co oznacza ze dany kredytor pozywa go do sadu zeby miec pozwolenie sadu na wejscie mu na pensje. Wiec jak zobaczy gliniarza to tez niech nie peka. W kajdanki go nie zakuje.

W sumie jezeli mu ktos bedzie chcial wejsc na pensje to wyjscie jest jedno - oglosic bankructwo. Jesli na to sie zdecyduje to najlepiej pociagnac jeszcze wiecej dlugu, im wiecej tym lepiej i tak wszystko sie umyje w bankructwie. A bankructwo wcale nie jest niczym zlym jak to wielu uwaza. Wiele osob odradza bankructwo, bo zyja w przekonaniu ze credit score jest najwazniejszy. Nawet jesli oglosi bankructwo to moze sobie pozniej naprawic credit score tak samo jesli juz w ogole mu na tym zalezy. Lepiej ogloscic bankructwo za pare groszy jalmuzny prawnikowi, niz splacac jakies dlugi przez nastepne 10 , 20 , 30 lat albo i wiecej.

Jaka wiadomosc z departamentu finansow - nie wierze w takie cos , pewnie kolekcjonerzy probuja roznych sztuczek zeby go nastraszyc, po za tym jaki departament finansow?????? nie wiem o czym mowisz. Moze FED probuje sie dodzwonic zeby mu druknac troche kasy ... hehe

Wynajem mieszknia da sobie rade , nie wszyscy sprawdzaja historie kredytowa , moze sie podeprzec referencjami od innych miejsc gdzie wynajmowal, a jak nie ma .... to juz ma ja moge mu dac numer telefonu i moge uzywac mnie jako osobe od ktorej poprzednio wynajmowal i jak ktos zadzwoni to dam mu odpowiednie referencje ...

Fugazi gada o jakis kartach stelego klienta ,,, hehe to akurat ostatnia rzecz jaka bym sie przejmowal .

Jak mu zaden bank nie bedzie chcial otworzyc konta .... i co z tego .... sa banki ktore otwieraja bez zadnego sprawdzania np: TCF Bank.

Karty kredytowej nikt mu nie da ... i bardzo dobrze ... dla niego oczywiscie ... one nie sa mu potrzebne chyba ze chce byc sluga i niewolnikiem dla bankow.

Ja nie mam zadnych kart kredytowych i zyje i nawet nie uzywam debetowych bo nie chce tylko operuje cashem. Bo tak najlepiej i najbezpieczniej.

Czasy najwiekszego oszustwa jak 'kredit score' powoli przemijaja , mnie wisi i powiewa calkowicie kredyt score , im nizszy tym lepiej ,

w zeszlym tygodniu nawet Harris Bank mi nie chcial konta otworzyc ... tzn nie chcieli otworzyc free checking ... powiedzieli ze moga mi otworzyc jakies inne za ktore jest miesieczna oplata to im oczywiscie podziekowalem ... nie bede placil zadnych oplat ... ale jakbym chcial to bym mogl otworzyc tylko nie free checking ... ale jak widac rozwiazanie jest . Aktualnie nie mam nawet konta w banku w USA i jest mi z tym bardzo dobrze ... zamknalem w zeszlym togodniu w TCF Bank ... pociagnalem kiilka oplat , balance na koncie spadl ponizej zera i dowidzenia , juz mi przysylaja korespondencje o tym ile wisze im ... hehe ... zobacza kase jak swinia ogon.

A gdzie on w ogole jest w usa ? jak co to moze sie ze mna kontaktowac to mu podpowiem . Spoko luz.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj przyszedł polecony i to z departamentu finansów do 30 Października ma wszystko spłacić co do grosza. Dosłownie list z Departamentu. Ja tam się tym nie przejmuje, ale jak to przyjaciel człowiek chce mu pomóc. On mi się śmieje w oczy i mówi "a co mnie za to posadzą" - zero odpowiedzialności ja myślę jednak, że za dobrze mu się to nie skończy!

Link to comment
Share on other sites

Fugazi gada o jakis kartach stelego klienta ,,, hehe to akurat ostatnia rzecz jaka bym sie przejmowal .

Ironia. Możliwe, że jesteś tak zajęty robieniem banków w ch*ja, że nie wyczułeś.

Poza tym jak najbardziej zgadzam się z większą częścią Twojego postu- jak ktoś ma trailer park mentality, horyzonty nie wykraczające poza robote na kontraktorce i nie przeszkadza mu robienie za białego czarnucha to może długi olewać. Szczególnie jak chce tylko natrzaskać sałaty i wracać do swojej wioski na Podkarpaciu gdzie psy dupami wodę chłepcą. Credit score czy to się podoba czy nie, służy nie tylko do oceny zdolności kredytowej klienta, jest potrzebny także do np. security clearence, wymaganej na wielu stanowiskach federalnych i stanowych.

Dzisiaj przyszedł polecony i to z departamentu finansów do 30 Października ma wszystko spłacić co do grosza. Dosłownie list z Departamentu.

Departamentu finansów czego?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...