Jump to content

It Guys... Jak Wam Się Żyje?


celt

Recommended Posts

Witam wszystkich. Jak większości osoób na tym forum marzy mi się życie w USA. Wziąłem udział w loterii no i tak nieśmiało kombinuję co jeśli mnie wylosują... w końcu to bez porównania bardziej realne niż 6 w totka ;). W tej chwili pracuję i mieszkam z rodziną w Niemczech. Jestem adminem baz danych Oracle... ze stosunkowo niewielkim doświaczeniem (2 lata). Jestem po politechnice (mgr inż.), dobrze mówię po angielsku i póki co średnio po niemiecku :). Zakładam, że jakby mnie tam już wpuścili, to nie miałbym większych problemów ze znalezieniem roboty w zawodzie... myślę, że 3-4 misięce poszukiwań to max. Rozaważałbym trzy rejony: California, wiadomo... Silicon Valley :D, Boston... bo jestem fanem Celtics :D, i Raleigh, NC... bo niskie koszty życia a dużych firm IT jest tam też sporo... IBM chociażby. No ale wiadomo.. plany planami a życie życiem, dlatego byłbym wdzięczny kolegom po fachu (nie koniecznie DBA) za podzielenie się swoimi doświadczeniami , tzn., jak wyglądał początek (szukanie pracy, mieszkania itd.) i jak Wam się ogólnie wiedzie... No i co myślicie o moim "planie" ;) ?. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 23
  • Created
  • Last Reply

Mysle ze masz kompetencje aby jechac do USA i dobra prace, w krotkim czasie. Chociaz z drugiej strony twoj zawod jest mocno oblegany. To po prostu kwestia tego gdzie trafisz. Najwazniejsze by pokazac przyszłemu pracodawcy ze ma sie doswiadczenie bo papiery tutaj praktycznie nic nie znacza. Tak wiec jak mozesz to probuj

Zycze powdzenia.

Link to comment
Share on other sites

Mysle ze masz kompetencje aby jechac do USA i dobra prace, w krotkim czasie. Chociaz z drugiej strony twoj zawod jest mocno oblegany. To po prostu kwestia tego gdzie trafisz. Najwazniejsze by pokazac przyszłemu pracodawcy ze ma sie doswiadczenie bo papiery tutaj praktycznie nic nie znacza. Tak wiec jak mozesz to probuj

Zycze powdzenia.

To, że papiery nie są tak ważne, to nawet dobrze, bo póki co nie dorobiłem się żadnych certyfikatów... Moje doświadczenie jest adekwatne mniej więcej do posad junior dba.. ewentualnie mid level a jak się doświadczenie ma to przekonać o tym pracodawcę nie jest już chyba tak trudno :)... Największy problem to pozwolenie na pracę :)... tak mi się przynajmniej wydaje.

Link to comment
Share on other sites

celt, oj kolezko kolezko, przemysl dobrze gdzie Ty sie pchasz..... LOL byles kiedys wogole w Stanach czy tylko znasz te panstwo z filmow i materialow reklamowych Google'a? :D

Oczywiście, że nie byłem... i co z tego. O USA wiem więcej niż wiedziałem o Niemczech zanim tu zamieszkałem mimo tego, że byłem tu kilka razy. Spoko, wiem że życie to "niejebajka". O Stanach wiem jedno na pewno... że chcę tam być :D.

majac GC to masz i pozwolenie na prace i moze cos z tego wyjdzie,jak praca itd

ale nie majac GC to musisz byc lepszy od tych osob ktore sa w USA oraz na calym swiecie i czy jestes?..

Zdecydowanie nie... może za 20 lat :). Dlatego swojej szansy upatruję w loterii.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że nie byłem... i co z tego. O USA wiem więcej niż wiedziałem o Niemczech zanim tu zamieszkałem mimo tego, że byłem tu kilka razy. Spoko, wiem że życie to "niejebajka". O Stanach wiem jedno na pewno... że chcę tam być :D.

Zdecydowanie nie... może za 20 lat :). Dlatego swojej szansy upatruję w loterii.

Widzisz jakie mają podejście..

Pesymizm to najwazniejsza cecha polakow. Chciales sie tylko zapytac, a oni natychmiast chca Ci odebrac marzenia. Co do zielonej karty to sie zgadzam, jest jeszcze wiza pracownicza, wiec sie nie przejmuj. Znam ta chec bycia w USA kiedy jeszcze mieszkalem w PL.

Zycze cierpliwosci i jeszcze raz powodzenia;)

3maj sie

Link to comment
Share on other sites

a optymizm to duzoo daje

oczywiscie ze daje jesli ma sie realne podejscie a nie zyje sie w bajce ,,no ale jesli komus takie cos odpowiada to czemu nie

jesli poczyta,pozna realia imigracyjne to wtedy podejmie decyzje co dalej ma robic.

Link to comment
Share on other sites

a optymizm to duzoo daje

oczywiscie ze daje jesli ma sie realne podejscie a nie zyje sie w bajce ,,no ale jesli komus takie cos odpowiada to czemu nie

Moim zdaniem dużo daje, bo lepiej jest spróbować coś zrobić i polec, niż nie próbować na wszelki wypadek bo "i tak się nie uda". Inna sprawa, żeby nie przesadzać w drugą stronę i w razie ewentualnej porażki za wiele nie stracić...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...