Jump to content

Recommended Posts

Witam serdecznie, co prawda doszukiwalam sie informacji na temat przypadkow podobnych do mojego, ale wole zadac to pytanie na nowo.

Postanowilam wybrac sie na kurs angielskiego do USA. Agencja, za ktorej posrednictwem tam wyjezdzam polecila mi kurs standardowy (mniej niz 18h w tygodniu) na wizie turystycznej, ktora moze to umozliwiac. Jednakze odradzila mi wspominanie o tym po przylocie na lotnisko i powiedzenie, ze moim glownym celem jest turystyka (co jest akurat prawda, ale przyjezdzaam na miesiac i sama), wiec mogloby to wzbudzic jakies podejrzenia i niepotrzebne pytania na lotnisku? Przy spotkaniu z konsulem powiedzialam cala prawde i pokazalam LETTER OF ACCEPTANCE od mojej szkoly, ktora potwierdzila miejsce kursu, daty oraz liczbe godzin w tygodniu, ktora pozwala mi na ubieganie sie o wize turystyczna a nie studencka. Pan z Ambasady powiedzial mi, ze lepiej by bylo gdyby to byla w moim przypadku wiza studencka, ale pozniej juz nie dociekal i nie pytal wiecej o to. Mieszkam w Europie Zachodniej i tam ubiegalam sie o wize. Moje pytanie jest nastepujace: CO powinnam powiedziec po przylocie do USA?Oczywiscie, ze zdarzyc moze sie wszystko, ale wole byc pewniejsza. Przyjezdzam sama i na 4 tygodnie, dziekuje z gory za odpowiedz

Link to comment
Share on other sites

Prawdę. Dlaczego? Ponieważ kiedy oficer zadaje pytanie i coś tam nawet sobie skrobie czy stuka w komputer, to na czas Twojej odpowiedzi przestaje i patrzy jak odpowiadasz. Jeśli nie jesteś dobrym kłamcą, odpuść sobie ściemnianie.

Link to comment
Share on other sites

Tez uwazam, ze powinnam powiedziec prawde, tak jak zrobilam to w Ambasadzie, ale dziwny jest fakt, ze agencja ( na szczescie pewna i sprawdzona) tak mi radzi i mowia tak do wszystkich. Sadze, ze jesli oficer nie zazada wyczerpujacej odpowiedzi o moj cel podrozy, to powiem ze turystyka, bo taka wize posiadam. Jesli zazada bym opisala, co bede dokladnie robic wspomne, ze bede miala 15h kursu w tygodniu, co jest malo a przez reszte czasu zwiedzanie i poznawanie Kalifornii. Nie jestem dobrym klamca i powiem w ten wlasnie sposob, nigdy nie bylam w USA, nie mam tam zadnej rodziny i moi bliscy tam nigdy nie mieszkali i nie jade do zadnej konkretnej osoby, wiec teoretycznie chyba nie powinnam sie martwic.

Dodam, ze jade na Vacation course do szkoly jezykowej, a nie na zajecia uniwersyteckie :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...