Jump to content

Szansa Na Dostanie Wizy, Pokręcony Przypadek


Recommended Posts

chciałbym pojechać do mojej cioci (matki chrzestnej) na miesiąc wakacji, która urodziła bliźniaki i szykuję się chrzest (mam zostać chrzestnym). chciałbym również w tym czasie zapisać się na jakiś kurs j. angielskiego żeby spróbować wskoczyć na poziom C1. będę ubiegać się o wizę turystyczną B2. ciocia jest legalnie, miała zieloną kartę, a jakiś rok czy dwa lata temu wyszła za mąż za obywatela USA. ona mi wszystko funduje, w końcu jest chrzestną i nie widziałem jej tyle lat(jednak pieniądze na bilet mam odłożone).

byłem u niej już czterokrotnie, jakieś 6-7 lat temu. zawsze wakacje/ferie. wizę miałem na 3 lata.

w 2011 roku próbowałem ubiegać się o wizę, niestety skończyło się to odmową "brak więzi" - byłem wtedy uczniem liceum.

12lat temu ojciec zostawił rodzinę dla kogoś innego, rozwód i te sprawy, kontakt się urwał. w rozmowie z konsulem wyszło na jaw, że rozpoczął tam i przerwał studia, i przebywa nielegalnie w USA. oczywiście we wniosku nie został wpisany, bo kto by się spodziewał.. nie dostałem odmowy za kłamstwo, bo sam się zdziwiłem tylko za brak więzi.

sprawa jak widać zakręcona. chce się ubiegać w czerwcu o wizę i nie wiem co wpisać we wniosku, bo w końcu skąd mam wiedzieć czy dalej jest w USA? lepiej wpisywać, że jest, czy nie? jak wpiszę, że nie i okaże się, że dalej jest to znowu mogę mieć nieciekawą sytuację, bo w końcu w 2011 mi powiedzieli, że jest?

więzi z krajem - studia 3 rok po wakacjach, za 1.5roku inżynier, odłożone pieniądze ze stypendium którą starczą na bilet (branie wyciągu ma tu jakiś sens?), pracy brak, prawdopodobne konieczne praktyki w sierpniu, cała rodzina oprócz tej jednej osoby w Polsce. na plus powinno przemawiać, że 4krotnie byłem w USA i zawsze wracałem.

jakieś rady co w końcu wpisać, szanse? czy istnieje w ogóle na forum osoba która wpisała nielegalnie przebywającego członka rodziny w USA i dostała wizę? czy jednak istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 33
  • Created
  • Last Reply

jakbys poczytal forum to bys wiedzial ze byly i sa osoby ktore wpisaly osoby ktore sa nielegalne i dostawaly wize a byly tez takie ze nie

Ty juz masz zaznaczone w systemie i widac bedzie ze jest-byl Twoj tata a kto wie moze juz ma zalegalizowany pobyt..tego nie wiesz -pamietaj o tym na rozmowie i w formularzu

masz to dobrze ze 1 Konsul,inny Konsul i bedzie wiza a jak pozyjesz troche to zobaczysz kiedys co to znaczy odpowiedzialnosc zbiorowa,z checia z Toba sie zamienie :) jak chcesz :) Ty dostaniesz wize jak nie teraz to za jakis czas :) masz ten plus ze nie masz zakazu wjazdu.

Wyciag z konta i tak nic nie pokaze a na sile tego nie pokazesz :) masz odpowiadac na pytania :)

ps przeciez to chrzestna,,jakby taka kazda byla :D;) chrzestna w kosciele i tyle ja widziano,realnosc z zycia innych ludzi :)

Link to comment
Share on other sites

czytałem już trochę jako gość, ale tylko tyle co google wynalazło na tym forum, na ten temat ;) i mowa tu o najbliższych członkach rodziny tzn. Ojciec/Matka? :) bo sam znam z 6 osób i każda z nich wpisywała jakąś "podstawioną" osobę, a tak naprawdę leciała do brata/siostry, który siedzi nielegalnie w USA, oczywiście konsul nie interesował się ani razu rodzeństwem.. eh :)

czyli lepiej go wpisać mówisz.. najwyżej wytłumaczy się dla konsula jak wygląda sytuacja, chociaż oni i tak pewnie rzadko w takie rzeczy wierzą..

jakby nie patrzeć wtedy odsetek odmów wynosił chyba 10%, teraz 6%~ więc jakaś mała nadzieja jest :) na tym forum spotykałem się z określeniem "odpowiedzialność zbiorowa" w tym przypadku, dlatego go użyłem :) chciałbym żeby tak było..

no w sumie, machanie przed konsulem papierami może trochę źle wyglądać.. jakieś zaproszenia itp. też pewnie nie mają tutaj sensu z tego co czytałem? chyba tylko zaświadczenie o studiowaniu się przyda i być może znalezienie jakiś odpowiednich kursów dla mnie i przedstawienie ich dla konsula jeśli zajdzie taka potrzeba..

fakt, mam takiego chrzestnego, no ale z chrzestną jest inaczej :)

Link to comment
Share on other sites

no to ciesz sie ze masz taka :)

tak wiele pada slow,ze cos jest zbiorowe,ze cos nie tak idzie a TY idz swoja droga,moze nie bedzie prosto-latwo ,nie jest za to nie mozliwe ,nie masz zakazu a to juz jest cos :) pamietaj o tym

jak Ci wtedy uwierzyl Konsul to podobnie bedzie teraz i tak tez idz na rozmowe,nie masz nic do ukrycia :) :)

byles,wracales :) a ze wtedy wizy nie otrzymales,czasami tak jest :)

dobrze czytasz o tych procentach odmow :) tak jest mniej :)

Link to comment
Share on other sites

to zalezy jak umiesz mowic te bajki,czasami lepiej nie zaczynac.

Mozesz mowic co chcesz i tak tego punktu nie przeskoczysz..

Lecisz do Kanady,Meksyku to wiza tranzytowa,mozesz byc na kolo 30 dni na terenie USA ;) i musisz leciec dalej bo taki tez musisz miec bilet kupiony.

jak zostaniesz o ten 1 dzien dluzej to masz po wize.

Link to comment
Share on other sites

to ja już sam nie wiem, bo czytałem tutaj jakąś historię, że ktoś powiedział, że na tydzień chce pozwiedzać USA przelotem i dalej do Kanady, i dostał normalną turystyczną B2 :) bilet to chyba raczej na lotnisku dopiero byłby potrzebny, ale jakby dali normalną turystyczną B2, to już raczej nie :) ale nie wiem czy warto ściemniać, czy mówić prawdę i liczyć na to, że konsul okaże się człowiekiem

Link to comment
Share on other sites

na lotnisku jest potrzebny bilet a co do kogos to pamietaj ze tam byla inna sytuacja niz Twoja i wez to pod uwage

a co do sciemniana to wtedy zakrecisz sam siebie,swoja sprawe i dostaniesz to na co zaslugujesz

pomysl i wybierz to co jest najlepsze na teraz i w przyszlosci :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...