Jump to content

Kolizja Na Highway'u


zielony2015

Recommended Posts

Witam!

Chciałbym się dowiedzieć jakie są możliwości w przypadku takiej sytuacji:

Kolizja na Highway’u, Nowy Jork.

Powoli poruszając się środkowym pasem w kilku milowym korku na Highway’u w pobliżu Nowego Jorku, najeżdża na mnie z tyłu kobieta, która zmieniała pas ruchu, czuję uderzenie, zatrzymuje auto, włączam światła awaryjne i wysiadam w szoku, po czym słyszę drącą się kobietę, która chaotycznie informuje mnie, iż nic się nie stało, uderzenie poczułem z tyłu auta wiec patrzę w miarę możliwości dokładnie na tył i rzeczywiście nie widzę by doszło do jakiegokolwiek defektu, trąbienie aut zmusza mnie do bardzo szybkich reakcji, a kobieta zmieniając pasy w pewnym sensie zaczyna uciekać, wpuszczana przez inne auta w korku, co uniemożliwia mi zrobienie zdjęcia tablicy rejestracyjnej. Po dojeździe do mieszkania, zauważam jednak z prawej strony porysowane elementy tylnego nadkola oraz duże wgięcie. Auto ubezpieczone na coś w stylu OC i AC, z tym, ze podobno ubezpieczalnia wypłaca tylko maksymalnie 1000 $ jeśli nie ma „sprawcy” czy coś w tym stylu. Samochód w leasingu, na nowojorskich żółtych blachach.

I teraz zasadnicze pytanie, co mogę zrobić w takiej sytuacji, jakie mam opcje, ponieważ naprawa wyniesie, np. ok 3000 $ z czego załóżmy, ze 1000 $ pokryje ubezpieczalnia, a 2000 $ będę musiał prawdopodobnie zapłacić ze swojej kieszeni, jak tego uniknąć? Jak znaleźć lub pociągnąć do odpowiedzialności kobietę, która przyczyniła się do tego zdarzenia?

Czy są tutaj znawcy amerykańskiego prawa, panujących tam zasad lub ktoś miał podobną sytuację i wie jak sobie w takim wypadku poradzić aby uniknąć kosztów, kiedy wina ewidentnie nie leży po mojej stronie? Jedynie mogę sobie zarzucić, iż nie pomyślałem natychmiast po opuszczeniu auta o zrobieniu zdjęcia tablicy rejestracyjnej sprawcy.

Proszę o pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...