Jump to content

Moja Dziewczyna Została Odrzucona Do Wizy Turystycznej... I W Sumie Nie Wiem Dlaczego


Recommended Posts

Cześć Wam,

Z poprzednich wątków wiecie, że dostałem zieloną kartę i do 29-ego Września mam pojawić się w USA. Chcę zabrać tam moją dziewczynę, z którą nie mam ślubu, ale planujemy wspólną przyszłość. Pozostaje więc wiza turystyczna, której niestety podczas rozmowy z konsulem w Irlandii nie dostała. Rozmowa odbywała się w Dublinie, a rzeczony konsul zadał 4 pytania, tak ogólne, że naprawdę nie wiem co było podstawą odrzucenia wniosku:

1. Jak długo jesteś w Irlandii (18 miesięcy)

2. Gdzie chcesz lecieć i na jak długo? (Do Kalifornii najpierw wakacyjnie/turystycznie - taki mamy plan by przed rozpoczęciem mojej pracy w ramach transferu z Irlandii pozwiedzać nieco CAL, a potem korzystając z reszty wizy turystycznej pomieszkałaby ze mną)

3. Kim jesteś z zawodu (Registered Nurse)

I czwartego nie pamiętam ale też nie było jakieś szczegółowe :P. Tak czy siak się dziewczę zestresowało i nawet nie kontynuowała wątku z urzędasem o posępnej minie. Najciekawsze, że podobny zestaw pytań zadawał innym i podobny zestaw odpowiedzi również otrzymywał... Wygląda więc na to, jakby selektywnie odstrzeliwywał osoby, które mu się nie spodobały.

Teraz garść faktów - z tego co mi mówiła to na wniosku umieściła tylko siebie, choć podobno trzeba wpisać też tego z kim / do kogo się jedzie (tu pytanie - czy powinna tam umieścić również mnie skoro status mojej sprawy jest inny ponieważ ja nie aplikuję o turystyczną, bo nie muszę...?). Ma wyższe wykształcenie, mówi płynnie po angielsku i nigdy nie była karana.

Tak czy siak planujemy wkrótce drugą rozmowę w Polsce, w Warszawie. Czy powinniśmy się hajtnąć dla świętego spokoju czy stwierdzenie wspólnej przyszłości albo umówiona wizyta w urzędzie stanu cywilnego jest wystarczająca? Czy mogę napisać jakiś list jako permanent resident, że jedzie ze mną i się nią zaopiekuję? Czy mam jej dać jakieś dokumenty dotyczące mojego transferu z pracy? Czy jak się hajtniemy, to ona musi okazać paszport już ze zmienionym nazwiskiem?

Z naszej strony nie ma żadnego wałka, szczerze chcemy tam jechać razem, nie chcemy kombinować, tym bardziej, że jestem w stanie utrzymać nas oboje tam na miejscu. Chcemy tylko być razem no i czapka.

Doradzicie co w tej sytuacji możemy zrobić? Czas nagli nie ukrywam

Link to post
Share on other sites

  • Replies 28
  • Created
  • Last Reply

Znaczy, chcesz zeby dziewczyna wyemigrowala na stale z toba korzystajac z wizy turstycznej? No to nikt ci raczej nie poradzi, bo to visa fraud. Zadne dokumenty z twojej strony tutaj nie pomoga.

JEDYNA legalna opcja to wiza malzenska. Znaczy, teraz bierzecie slub - ty jedziesz do USA, ona zostaje - wysylasz na nia petycje - czekacie pare miesiecy/latek - profit.

W Ambasadzie w Polsce prawdopodobnie znowu dostanie odmowe. Systemu nie oszukacie.

Link to post
Share on other sites

Nie na stałe, a na okres 6 miesięcy na jaki przysługuje jej ta wiza. Co to ma za znaczenie, czy w tym czasie opala się na Florydzie czy mieszka ze mną w ciągu tych 6-ciu miesięcy? Co mi po wizie F jak nie będę mógł jej mieć przy sobie a czas oczekiwania to podobno lata? Bez sensu.

Link to post
Share on other sites

A Ty jak byś pomyślał ze raz rozmowa nie wspomina nic o kimś a za parę tygodni leci z chlopakiem - mężem a do tego On ma stały pobyt.

Wiem zależy to od Konsula lecz to nie wygląda za dobrze.

Co do paszportu to przyjmie Twoja zona nazwisko Twoje bo jak nie to może iść ze swoim

Każdy kto idzie po wizę to mówi ze się utrzyma i ma kasę a później różnie to bywa i podobnie tutaj możesz mieć masę dokumentów a wyjść bez wizy. To dana osoba ma pokazać ze nie będzie pracować a nie osoba zapraszająca.

Link to post
Share on other sites

A po tych 6 miesiacach co?

Sorry, ale jesli chcecie byc razem to tak czy siak musicie starac sie o inna wize.

Straszne, czekac lata.... Tysiace osob czeka na wizy, zeby moc byc razem z malzonkami/rodzinami i jakos zyja. :)

Link to post
Share on other sites

Wiza jej będzie taka przysługiwać jaką dostanie na lotnisku ..może to być parę tyg czy max 6 miesięcy.

To co napisała i powiedziała zostało zanotowane. I teraz od Konsula zalezy co dalej zrobi przy takich zmianach pewnych które zapalić mogą czerwoną lampkę.

Link to post
Share on other sites

Generalnie szanse na wize gdziekolwiek ma w tej chwili znikome. Sluby, wpisywanie towarzystwa tylko sprawe moga pogorszyc. Chcecie byc razem to slub i sponsorowanie w F2A.

Link to post
Share on other sites

A po 6 miesiącach kończy mi się kontrakt w ramach transferu i razem wracamy do Irlandii czy gdziekolwiek indziej. Czy Wy wszyscy macie zaplanowane najbliższe 5 - 10 lat co do dnia? Ja nie wiem co będę robił jutro nie licząc czasu, który spędzę w pracy.

Co do wniosku - prosta sprawa, ja nie jestem rozpatrywany w kategoriach turystycznych więc myślalem, że mnie tam podawać nie trzeba, a szczegóły dotyczące z kim jak i dlaczego porusza się już na samej rozmowie.

I tak, może dla Was czekać lata to nic, ale ja tak nie umiem i naprawdę jak będzie trzeba i moja Kaśka nie dostanie tej wizy to osobiście wyrwę stronę z wlepką z paszportu i zrobię z niej papierowy samolocik. Nadal nie rozumiem, dlaczego ludzie z GC traktują to jak złapanie Pana Boga za nogi - bo ja traktuję to co najwyżej jako ciekawą alternatywę i okoliczność.


A najbardziej rozwala mnie, że szczerość tu kompletnie nie popłaca. My mamy szczere i dobre intencje a wygląda na to, że lepiej kombinować, kałamać i wymyślać jakieś pojebane niestworzone historie.

Link to post
Share on other sites

"Z poprzednich wątków wiecie, że dostałem zieloną kartę i do 29-ego Września mam pojawić się w USA."

To jednak brzmi jak wyjazd na staly pobyt, a nie tymczasowy w ramach transferu...

I dobrze ktos napisal. Co jak nie dostanie na lotnisku pobytu na 6 miesiecy? Moze dostac, np. 2 tygodnie albo 2 miesiace.

Link to post
Share on other sites

Teraz tak co do kłamstwa. To dlaczego nie wpisała Ciebie?

Fakt nie musiała a teraz może to utrudnić kolejną wizę chyba ze odczekacie

A co do bycia razem. Jesli kochasz to zrobisz wiele by być, nawet z brakiem wyjazdu na teren USA

Taka jest milosc ;)

To badz prawdziwy, uczynny to zobaczysz jaką cenę zapłacisz

Brak wizy to nic z tym co możesz dostać od ludzi czego Ci nie życzę

Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...