Skocz do zawartości

ilon

Administrator
  • Liczba zawartości

    2 870
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    78

Zawartość dodana przez ilon

  1. Hmm moje polskie konta czy tam lokaty zawsze maja odsetki a zaraz pozniej podatek pobrany - w tym przypadku tez to trzeba uwzglednic? Jakby nie bylo, podatek juz byl pobrany od tych szalonych kilku dolarow.
  2. @Roelka v.2 - ja skladalam ten certyfikat.
  3. Oh wow, niezle ich tam posr*alo z tymi niektorymi podwyzkami... Dobrze ze sie wyrobilam i juz im za nic nie musze placic
  4. Stary z Chicago to musze jezdzic nawet jak czasem niebardzo sie chce :p Bede w CA na wiosne
  5. Kochani, zwlaszcza rezydenci IL Co tam ciekawego moge zrobic w przyszlym tygodniu jednego wieczora w Chicago? Jakies specjalne eventy, cos swiatecznego, jakies jarmarki czy cos sie dzieje?
  6. Andy ja tak sie zbieram i zbieram ze do tej pory od grudnia 2021 sie nie wybralam... Moze w przyszlym tygodniu.
  7. Oo nie wiedzialam!! Pewnie te zdjecie po calym dniu podrozy z Polski na tej karcie bedzie takie, ze nigdy nie bede wyciagac z portfela LOL. Juz dostalam emaila z updatem i juz na profilu mam numer karty
  8. Wszystko ok - zrobilam interview on arrival. Byla przede mna tylko jedna osoba, poszlo szybko i sprawnie. Do tygodnia mam dostalac email, ze jestem zaakceptowana a do kilku tygodni karte. Ciesze sie, ze tak akurat mi sie udalo i ze wyrobilam sie ze wszystkim w lekko ponad miesiac
  9. @agatenka tak tak, na wiekszych lotniskach mozesz isc na ten interview, ale ten interview on arrival to tylko jak akurat przylatujesz do USA. To jest of takim miejscu gdzie z ulicy nie wejdziesz. Wiec jak bym juz wrocila do USA to tylko musialabym umowic w jakims konktetnym biurze gdzie miejsc nigdzie nie ma. Akurat dobrze mi sie trafilo, ze dostalam conditional approval przed przylotem @Roelka v.2 to trzymam kciuki! Jak MD sie uda to bedziemy prawie sasiadkami @mcpear teraz tylko mam nadzieje ze akurat jak wyladuje to nie beda wszyscy pracownicy na przerwie na lunch albo dinner
  10. Maryland? Czemu Maryland? W ogole TOP40, az jestem ciekawa ktory numerek z listy wam dadza.
  11. E tam VIP. Chcialam zrobic w zasadzie TSA ale za $15 wiecej moglam zrobic oby dwa, wiec co sobie mialam zalowac
  12. Jakis czas pytalam o global entry i interview - akurat wczoraj dostalam conditional approval, a jutro wracam do US. Sprobuje zrobic ten interview on arrival. Mam nadzieje ze wypali bo wyglada na to ze spotkanie mozna tylko umowic w Teksasie albo Minnesocie…
  13. Tak na transatlantycki. Ehhhh, lot jutro, poki co pokazuje sporo miejsc w biznes, no ale rozumiem. Te loty sobotnie czasami sa tak zabookowane ze az tesknie za tymi czasami jak byl travel ban i na sobotnim locie do europy 90% siedzen bylo wolnych. :p
  14. Kochani forumowicze - dostal ktos kiedys darmowy upgrade do klasy biznesowej w Air France? @kzielu? Znalazlam info w necie, ze z AF jest ciezko ale jak sie zapyta to moze sie dostanie
  15. To juz sie zalicza chyba jako digital hoarder Ja tak samo jak Roelka, wyrzucilam takie malo wazne rzeczy i zostawilam zatwierdzone petycje albo jakies dokumenty co sie moga przydac. Akurat dobrze ze zostawilam moja wypelniona petycje n400 bo kilka dni temu wypelnialam global entry i na kilka pytan mialam sciage
  16. @czarex ja uzywalam tego: https://www.visajourney.com/timeline/citlist.php?op5=5,10,11 Przefiltruj sobie zeby pokazalo Ci tylko twoje local CIS office.
  17. A co sobie bedziesz zalowac!! Smigaj do Polski w pazdzierniku i aplikuj o nowy paszport
  18. Roelka - walnij sobie przelew na Polskie konto z dolarem za 5zloty - bedzie duzo zakupow jak w koncu sie wybierzesz Ja korzystajac z tej okazji lece sobie w pazdzierniku. Wracam z dwiema torbami pelnymi ubran i butow :p
  19. Hmmm, troche dziwne ze tyle czekasz na przysiege. Sprawdzales na visajourney w twoim processing center ile mniej wiecej to zajmuje innym? U mnie caly process trwal znacznie duzej od zlozenia papierow, biometrics to interview, ale po interview oath mi wyznaczyli po kilku dniach. W ogole wyglada na to, ze te procesowania ida znacznie szybciej niz u mnie w ubieglym roku.
  20. Nie no, bez przesady. Uroki kazdego duzego miasta - sa lepsze i gorsze miejsca. Ja wlasnie wrocilam z Chicago/Milwaukee i nikt mnie nie zastrzelil :p
  21. Czemu nie?
  22. @katlia racja, zgadzam sie 100%. Z tymze w zaleznosci of pory roku - w trakcie zimy na zwiedzanie w Chicago bym sie nie porywala Roelka - jak zdecydujesz sie na DC to daj znac, mozemy skoczyc na kawke/drinka jak bedziesz miala wystarczajaco czasu
  23. Roelka, masz zamiar jechac autem czy leciec? Jak leciec to pewnie jakiejs duzej roznicy pomiedzy Chicago a DC czasowo nie ma a DC znacznie ladniejsze niz Chicago…
  24. Na moj pierwszy cruise glownie sie zdecydowalam po poleceniu @agatenka i zgadzam sie w 100%! Co prawda przez covida byl to dla mnie jedyny cruise poki co ale mam nadzieje, ze za jakis uda mi sie skoczyc na kolejny. Btw, jaki Olik maly na tym pierwszym filmie Kiedy jedziecie i jaka trasa???
  25. Moje korpo w trakcie pandemii zadecydowalo, ze zostaja remote i nikogo do powrotu do biura nie beda zmuszac. Ale warto jednak zaznaczyc, ze to tez zalezy troche od wykonywanej pracy/dzialu/stanowiska - ja jestem w finansach/ksiegowosci, wiec ja i moj team mozemy wykonywac nasza prace skadkolwiek chcemy i jestesmy tak samo albo nawet bardziej produktywni pracujac z domu niz z biura. Ja pracowac zdalnie uwielbiam, ale gdyby moje biuro bylo blisko gdzie moglabym isc na pieszo albo podjechac kilka przystankow metrem to najprawdopodobniej przychodzilabym raz albo dwa razy w tygodniu, ale glownie z tego powodu zeby poznac/pogadac z innymi osobami z biura. Troche odpowiedzi juz padlo, z mojej strony tak jak napisalam, jakbym miala mozliwosc to przychodzilabym do biura raz albo dwa razy w tygodniu, ale pracuje mi sie z domu super bo nie marnuje czasu/pieniedzy na dojazdy i z racji tego ze nie biore metra/nie jezdze samochodem moje zdrowie psychiczne jest lepsze, bo nie musze sie stresowac korkami, bezpieczenstwem, cenami paliw/biletow komunikacji miejskiej. Oszczedzam pieniadze, bo jestem bardziej zmotywowana przygotowywac wszystkie swoje posilki w domu i mam na to czas i miejsce, gdzie pracujac w biurze motywacji czasem nie bylo, czasami brakowalo czasu zeby ten posilek przed praca przygotowac, albo po prostu mi sie zapomnialo i zawsze musialam ten lunch sobie isc gdzies kupic. Co wiecej - mam wystarczajaco duzo czasu zeby codziennie albo wiekszosc dni przed praca albo isc na silownie albo pobiegac, spedzam duzo czasu z moimi psami co sprawia mi wiecej radosci niz spedzanie tego czasu z wspolpracownikami. Czesto zdarza mi sie pracowac albo z kawiarni, albo z miejsca biurowego dostepnego w moim budynku, z mojego balkonu albo nawet z basenu jak nie mam zadnych spotkan. I jak to wszystko robie to mam wybor czy chce pracowac sama czy chce spotkac sie z kolezanka ktora tez na przyklad pracuje zdalnie. Nie zapraszam ani nie otaczam sie osobami, ktorych nie lubie. W biurze zawsze znajdzie sie ktos kto mnie denerwuje i pracujac zdalnie nie musze spedzac ani minuty z osoba ktora podnosi mi cisnienie sama swoja obecnoscia. Ja wiekszosc znajomych poznalam online, wiadomo, na pewno mialabym wiecej znajomych gdybym regularnie chodzila do biura, ale z drugiej strony znajomi z pracy to znajomi z pracy, wyskoczylabym z nimi na happy hour ale nie zwierzalabym sie im raczej z zycia osobistego. Moze to ja jestem dziwna, ale jak dla mnie, praca jest praca i oczywiscie pogadam z moim teamem na wiele tematow z praca nie zwiazanych, ale jednak mam pewne granice. Zwlaszcza, ze tutaj w USA naprawde nie trzeba wiele zeby kogos urazic.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...