Skocz do zawartości

karina

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 296
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

4 obserwujących

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    USA

Ostatnie wizyty

27 313 wyświetleń profilu

karina's Achievements

Rezydent FORUM

Rezydent FORUM (2/2)

503

Reputacja

  1. Wlasciwie to mowiac krotko jestem w czarnej dXxpie .Napisalem posta -czesc ludzi odpowiedziala i wyglada na to ze jestem przeklety za cos co zrobilem 18 lat temu ..Potrzebuje dobrej rady W twoich postach ktore przeczytalem wiem ze u Pani (Ciebie ) znajde solidnego prawnika -ktory bez ceregieli powie mi jak jest  .Spedzilem 6 h na wertowaniu tych historii o waiverach ,zakazach ,deportacjach -w glowie mi sie kreci Nie mam ochoty leciec z Szanghaju (mn tu teraz mieszkam )aby dostac kopa i rozczarowac corę -ze ma ojca kryminaliste ktoremu odmawiaja wizy.Z gory wiellkie dzieki za ewentualna odpowiedz 

  2. Szanowna Pani Karino 

    Nazywam sie Adam Orzechowski .W latach 1999-2004 przebywałem w USA ( kilka lat nielegalnie ) .Do tego zdarzylo mi sie byc zatrzymanym w USA .Nic powaznego -ale jednak W USA mieszka na stale  moja jedyna corka. Moja mama siostra i najstarszy syn (plywa dla Amerykanskiego armatora -duzy statek pasazerski )bywaja w USA regularnie i chca jechac ze mna.Corka ma 17 lat -za rok konczy highschool -bardzo mi zalezy aby byc na ceremoni. .Szukam prawnika ktory pomoze mi przejsc przez caly proces wizowy .Czy nie byla by pani zainteresowana ? 

  3. Witam Cie Karina. Mam pytanie i jezeli masz czas mi odpowiedziec bede wdzieczny jezeli nie to rozumiem. 

    Sprawa wyglada nastepujaco. Moja zona wyjechała do USA w 2005 r i wrociła w 2008 w maju . Przesiedziała 2,5 r wize. 

    W przyszłym tyg ma spotkanie z Konsulem o wize turystyczna. W przypadku gdyby dostała wize czy jest duze prawdopodobienstwo iz zawroca nas z lotniska?Ma zamiar powiedziec cala prawde konsulowi bez zadnej sciemy . Nadmieniam iz chcielibysmy leciec do jej brata z ktorym wyjechała w 2005r na 2-3 tyg który jest juz obywatelem USA. 

    Ja lata co kilka lat latam i mam wize jeszcze wazna . Zona z 3 letnia corka ma spotkanie ale jak wiemy nawet gdyby dostała wize mozemy nie zostac wpuszczeni a chciałbym uniknac takiego czegos ze wzgledu na Córke. Dzieki i pozdrawiam 

  4. znaczy sie, ze na zycie ubezpieczenie? Bo obawiam sie, ze medyczne mogloby nie wystarczyc...
  5. Hm... no wlasnie tak to bylo zapakowane, ze klient nie mogl widziec orginalnego pudelka... osmielam sie wiec dojsc do wniosku, ze w polskim sklepie ktos wykazal sie talentem artystycznym tudziez pomyslem na sprzedaz archiwalnych czekoladek.. I tutaj wracam do mojej klientki, ktora pracowala swego czasu w polskim sklepie i tak patrze na nia po chyba 3 miesiacach odkad zaczela tam pracowac i oczom nie wierze - i mowie: Ania, matko, ale Ty wyszczuplalas! A Ania na to: Wie Pani, ja w polskim sklepie pracuje i odkad tam pracuje to tylko jem jedzenie z puszek... przynajmniej pewne.
  6. a propos polskich czekoladek: dostalam ostatnio od klienta ptasie mleczko. Opakowane w cos jakby na Swieta Wielkanocne - taki kartonik w ktory wklada sie cale pudelko ptasiego mleczka - ale dalej na tym kartoniku pisze, ze to wedlowskie ptasie mleczko itd. I wyobrazcie sobie, sciagnelam ten kartonik, ukazalo sie pudelko w folii i data waznosci: 12.12.2006. I teraz jest dylemat: eat or not to eat?
  7. Matko... zeby ten Oregon byl blizej NJ....
  8. Pozdrowienia dla zony Kobiety to jednak maja pamiec
  9. Wlasnie tak myslalam, ze jesli mieszkam poza Polska to niby dowodu nie musze miec, tylko nie spodziewalam sie, ze bede musical udowadniac, ze jestem Polka. To mnie zaskoczylo... I mysle sobie, ze skoro jestem w Polsce to zalatwie wszystko (glownie chodzilo mi o corke). PODOBNO (gdyby ktos mial jakies info, to bede wdzieczna) nie moge wyrobic dziecku paszportu polskiego, jesli ja nie mam dowodu oraz/albo paszportu (?) waznego. Inne pytanie, skoro juz tutaj jestem: ile czekaliscie pozniej na taki paszport z konsulatu? dzieki za kazda odpowiedz
  10. Chcialam powiedziec ze: jestem w lekkim szoku. Otoz wymyslilam sobie podczas mej podrozy do kraju ojczystego (co chyba nie bylo najbardziej trafnym pomyslem) aby odnowic swoj polski paszport. Mam hamerykanski, mam wloski, ale doszlam do wniosku, ze skoro dziecie moje ma szanse na studia w Europie i potrzebuje ona paszport polski to why not zebym ja sobie odnowila moj przy okazji. Zaczelam wiec dzialac - primo: aby odnowic paszport, trzeba miec dowod. Moj dowod wygasniety wiec jaki problem wystapic o nowy? Otoz problem jest i to spory: kazano mi bowiem udowodnic, ze jestem obywatelka polska. Najpierw myslalam, ze to zart - bo skoro nie zrzekalam sie niczego i nigdy, to niby jak mam nie byc? Ale nie, pani wyjasnila mi, ze mam sie oto udac do wojewody, wypelnic aplikacje (stron kilkanascie wlacznie z historia moich dziadkow), poczekac 8 tygodni i zobaczymy co mi odpowiedza. Zaskoczyli mnie... Czyli jak mi udowodnia, ze jestem nadal Polka, to moge sie starac o dowod osobisty.. 2 miesiace czekania. Poszlam w chwili wolnej aby wymienic prawo jazdy (o dowod nawet nie spytali - moze nie zdazyli...) - obejrzeli moja ksiazeczke (pamietacie taka ?) i nie do konca wiedzieli co i jak i w ogole to najlepiej aby zdala raz jeszcze! Mowie, ze chwileczke, moje prawo jazdy jest bezterminowe, wygladam moze nieco inaczej niz na zdjeciu, nazwisko sie mi zmienilo troszke, ale ja to ja i chcialabym prawo jazdy. I zaczal sie dialog: Pani: A co pani robila przez te ponad 20 lat, ze nie potrzebowa prawa jazdy? Bo wie Pani, jesli czlowiek tyle nie jezdzi, to moze byc zagrozeniem na drodze. I najlepiej jakby Pani zdala egzamin ponownie. Ja: Ale ja jezdze samochodem (jeszcze nie skonczylam a tu slysze) Pani: BEZ PRAWA JAZDY???? ZA TO MOZNA ISC DO WIEZIENIA! Ja: Ale ja mam prawo jazdy (znowu nie dane mi bylo dokonczyc zdania) Pani: To jak ma to po co przyszla? Zgubila? Ja: Mam prawo jazdy z innego kraju, tam mieszkam i tam jezdze samochodem. Pani: To prosze oddac tamto prawo jazdy, zdac testy i dostanie Pani polskie. Ja: Ale ja nie chce niczego oddawac! Chce tylko moje prawo jazdy polskie. Pani: A czy Pani wie, ze teraz sie tutaj duzo pozmienilao? Wyjedzie na droge i wypadek bedzie miala. Ja: Nigdzie nie wyjade. Pani: To po co chce prawo jazdy?!
  11. I taka ciekawostka: bylam w Chicago w weekend, chcialam kupic polskie gazety a tam w sklepie slysze: "Bronislawie zaczekaj! Bronislawie sluchaj kiedy mamusia do Ciebie mowi!" Bronislaw mial moze ze 3 latka...
  12. dlatego wlasnie w szoku bylam... dokladnie tak maja w aktach urodzenia... taka pisownia...
  13. Ja tylko na minutke tutaj, bo praca goni, ale jak mnie cos zaskoczy to sie dziele... Nie zdradzam jakis sekretow, nie mowie o kogo chodzi, ale troche w szoku jestem, bo wlasnie wzielam sie za pewna sprawe i rodzina (polska rodzina, dzieci urodzone w Polsce) owa posiada dzieci dwoje - co by nie bylo nieporozumien taka pisownia jest na aktach urodzenia: Dżastin Brajan oraz Wiwien Wanessa. Hm... ? Ktos cos?
  14. Chcialam powiedziec, ze u nas ma dzisiaj byc zimno, snieznie, i wietrznie. Szkoly pozamykali, loty odwolali, caly dzien w domu A propos lotow, to wybralam sie do Polski na Swieta, United skrocil mi pobyt o 1 dzien, bo opoznili Geneve kilka godzin w zwiazku z czym nie zdazylabym na nastepny lot... I dali mi wybor: albo dostane lot z Genevy za 3 dni (ale dadza mi hotel za free) - nie maja wczesniej miejsc na zaden lot, bo to sezon Swiateczny albo lece dnia nastepnego przez Frankfurt. Polecialam przez Frankfurt. Za to walizki wybraly sie przez Geneve (nie zdazyli ich wyjac ze samolotu) - i bylam szczerze w szoku, ze czekaly na mnie w Krakowie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...