Skocz do zawartości

Zuza007

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    494
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Zuza007 w dniu 4 Lutego 2025

Użytkownicy przyznają Zuza007 punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

10 243 wyświetleń profilu

Zuza007's Achievements

Aktywny użytkownik

Aktywny użytkownik (1/2)

128

Reputacja

  1. A z lukrem będą, czy cukrem pudrem?
  2. No na pewno Twoje szanse wzrosły
  3. Co tak cicho na forum? Jakaś cenzura nam się włączyła...?
  4. Ja bym była ostrożnie optymistyczna w Twoim przypadku. Po pierwsze byłeś nieletni (czyli to Twoi rodzice decydowali), po drugie masz stabilną sytuację w Polsce. No i upłynęło już wiele lat. Ale moje dywagacje są tylko "na logikę", bo nie znam nikogo w podobnej sytuacji. Tak czy inaczej - jeżeli nie spróbujesz, to się nie przekonasz.
  5. W krajach arabskich byłam dwa razy - raz w Tunezji (sama) i raz w Egipcie (z dwójką wtedy nastoletnich dzieci). Ja (wtedy) byłam w wieku 40+. Nie wspominam tego dobrze... W Tunezji (byłam w Susa) z hotelu wyszłam sama tylko raz. Zachowanie lokalnych mężczyzn - gwizdy, mlaskanie i inne "okazywanie atencji" - było nie do wytrzymania. Gdyby nie to, że poznałam bardzo miłą parę z Poznania, to cały pobyt spędziłabym na plaży - gdzie też niestety grasowali "beach boys". W Egipcie było podobnie - z tym, że tam miałam mniej okazji do wyjścia z hotelu (byliśmy w Sharm el Sheikh), ale zachowanie miejscowych mężczyzn nie było przyjemne. Zdaję sobie sprawę, że my Europejki trochę same jesteśmy sobie winne (są panie rządne wrażeń, które jeżdżą w te miejsca w poszukiwaniu przygód - i to one wyrabiają innym "opinię" ), ale ja czułam się z tym źle. Zupełnie inaczej było w Grecji gdzie byłam z koleżanką. Chodziłyśmy wszędzie same, wieczorami i było cudownie, nikt nas nie zaczepiał, czułyśmy się w 100% bezpiecznie (Kefalonia).
  6. Śląskie? To jeszcze jakieś dobre mięsko z sosikiem
  7. Wiem, że jestem rozpiszczuchem, bo od wczesnych lat 90 zawsze pracowałam w firmie, która oferowała opiekę w prywatnych "molochach" (LuxMed, Medicover, Enelmed - przeszłam przez wszystkie). Nigdy nie miałam problemu z żadną wizytą u specjalisty. Z NFZ też miałam do czynienia (operacja ja i pobyt w szpitalu mojego syna (rzadka choroba autoimmunologiczna złapana w dobrym momencie i wyleczona "za miliony monet", z których my nie zapłaciliśmy nic)). Ja sobie cenię.
  8. Andy, spokojnej podróży!
  9. A czy trzeba będzie podać login do tego forum ?
  10. Tak przez ciekawość - w jakim języku rozmawiacie między sobą w domu (rodzice)? Córka mojego faceta ledwo mówi po polsku mimo, że rodzice oboje polskojęzyczni (to już dorosła kobieta). Ale jej mama miała obsesję, żeby córka nie mówiła z akcentem (sama przyjechała do Stanów jako dziecko a jej rodzice do tej pory (a oboje po 90) ledwo mówią po angielsku). Znam tez przypadek ze Szwecji, gdzie rodzice (oboje przyjechali na fali emigracji '69 w wieku późno nastoletnim) z premedytacją nie nauczyli swojej córki polskiego (dla nich konieczność wyjazdu z kraju, pozbawienie obywatelstwa itd była tak dużą traumą, że w ten sposób czuli potrzebę odcięcia się od przeszłości...)
  11. @andyopole - wracaj do nas jak najszybciej! No i do zdrowia oczywiście też!
  12. A ja lecę w drugą stronę . 19/09 - WAW-AMS-JFK 6/10 - JFK-CDG-WAW
  13. Tylko widzę jeden mały problem... Nasze ciasta mogą dla nich być za mało słodkie
  14. Brawo za cierpliwość . Mnie po tekście o "poważnym biznesmenie" już by jej zabrakło...
  15. Bo to akurat jest stosunkowo świeża sprawa (3 lata)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...