Skocz do zawartości

Zuza007

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Zuza007 w dniu 4 Lutego

Użytkownicy przyznają Zuza007 punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

9 997 wyświetleń profilu

Zuza007's Achievements

Aktywny użytkownik

Aktywny użytkownik (1/2)

126

Reputacja

  1. Brawo za cierpliwość . Mnie po tekście o "poważnym biznesmenie" już by jej zabrakło...
  2. Bo to akurat jest stosunkowo świeża sprawa (3 lata)
  3. O kurcze, najwyraźniej żyję w jakiejś bańce bo mnie się wydawało, że w dzisiejszych czasach każdy ogarnięty człowiek ma w domu paszport, który odnawia jak mu się zbliża koniec ważności...
  4. Dodatkowo na tablicach będziesz miała numer bramki (gate). Idziesz za drogowskazami z tym numerem, a po drodze będziesz miała tę kontrolę paszportową, o której pisano wcześniej.
  5. W Goleniowie nadajesz bagaż i dostajesz karty okładowe. W Warszawie idziesz już prosto do Gate. Goleniów to Szczecin, prawda? A nie myślałaś o lotach z Berlina? Potrafi być duuuuużo taniej. No i dla Ciebie paradoksalnie mogłoby być szybciej.
  6. Ja też się jaram . W sobotę 5/07 przylatuje mój chłop z NY i 12/07 lecimy na Majorkę na "destination wedding" jego córki chrzestnej. Nie chcecie wiedzieć ile energii zostało włożone (przeze mnie ) w przygotowanie garderoby (w planach trzy imprezy)...
  7. Ale tu nie ma ani nic o wyższości kremacji nad normalnym pochówkiem, ani o zacofaniu Polaków (chyba, że automatycznie uważasz, że Pelasia stawia znak równości pomiędzy katolik = zacofany. Ale to już jest Twoja projekcja...). Jest to tylko stwierdzenie, że w krajach katolickich zazwyczaj popularność kremacji jest mniejsza (chociaż akurat w Polsce rośnie). A może być mniejsza ponieważ zgodnie z wytycznymi Kościoła msza pogrzebowa powinna być "nad ciałem" a nie nad urną. Natomiast po mszy kremacja jest jak najbardziej w KK dozwolona.
  8. Moja Mama zmarła we wrześniu zeszłego roku. We wrześniu tego roku mój brat przywiezie jej prochy, które zostaną pochowane w rodzinnym grobie w Warszawie...
  9. Polskiego pewnie nie, ale my tu mówimy o amerykańskich . Poza tym zwiększa się ilość emerytów (wiem, wiem, tych uprzywilejowanych, którzy pracowali w korpo), którzy po przejściu na emeryturę nadal są objęci promocyjnymi stawkami ( i SLA) swojego ostatniego pracodawcy. Oczywiście składkę opłacają sami. Korpoludki mogą też podciągnąć pod swoje prywatne ubezpieczenie medyczne (LuxMed, Enelmed, Medicover itp.) swoich rodziców (tu tez składkę płaci się z własnej kieszeni ale korzysta ze zniżek i SLA). Podobne jest z dziećmi (do 26 roku życia) i partnerami (w wielu firmach nie trzeba mieć ślubu). Nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś nie kierował na operację (mnie przez wiele, wiele lat wręcz namawiano na usunięcie tarczycy). Wiadomo, że jeżeli nie masz odpowiedniego ubezpieczenia, to operacji w prywatnym szpitalu nie zrobisz (no chyba, że bardzo głęboko sięgniesz do kieszeni), ale tak jak napisałam, albo wezmą Cię do siebie (jeżeli pracują na NFZ w szpitalu), albo zasugerują do kogo się udać i wtedy lekarz po prywatnej wizycie wciągnie Cię do systemu i zoperuje już w ramach NFZ (tę ścieżkę przerabiałam). Mam duże doświadczenie (jako pacjent) w tego typu sposobie leczenia (od ponad 30 lat - czyli jak tylko tego typu możliwości leczenia weszły do Polski). Czy jest idealnie? Na pewno nie. Ale po zrobieniu "rachunku zysków i strat" i tak uważam, że (w moim i moich bliskich przypadku) to działa całkiem dobrze.
  10. W Luxmed, jak się jest ubezpieczonym przez sporego pracodawcę, to firma ma podpisaną umowę z Luxmed z tzw. SLA, w którym określone są maksymalne terminy czekania na wizytę/badania u konkretnych specjalistów (max 2 tygodnie). Jak Ci nie są w stanie zaproponować wizyty w tym terminie (łącznie z placówkami współpracującymi) to idziesz gdzie chcesz i zwracają Ci kasę. Dodatkowo my mamy tzw "swobodę leczenia". Możesz się leczyć gdzie chcesz a firma (nie pamiętam czy Luxmed czy moja firma - pewnie to drugie) zwraca 70% kosztów wizyty. Są jakieś limity roczne, ale całkiem spore (2700?). Dodatkowo, jak się leczysz u kogoś w Luxmed a potrzebujesz operacji, to albo sami biorą Cię do swojego szpitala na NFZ albo kierują do kogoś znajomego. Można też iść na jedną płatną wizytę do polecanego specjalisty i on "wciśnie" Cię do siebie na oddział. Ja tak zrobiłam. Miałam operację tarczycy (nie super pilną), po jednej wizycie pan doktor wpisał mnie do siebie na operację (czekałam kilka miesięcy - 3, może 4). Operacja była za free (na NFZ).
  11. Albo przechorowałeś. Z tego co się mogę wywnioskować z niektórych Twoich wpisów jesteś raczej z tego "dojrzalszego" pokolenia . Za moich czasów (i za Twoich zapewne też) nie było szczepień na świnkę, odrę i różyczkę - w związku z tym podporność zdobywało się przez przechorowanie. Ja chorowałam na wszystkie trzy i mam odporność (też kiedyś potwierdzoną badaniami). Może i u Ciebie było podobnie?
  12. Cło czy VAT? Bo ludzie często mylą te dwie rzeczy...
  13. No niestety... A za dwa lata do kompletu brunatny rząd Pis Konfa...
  14. Pewnie Greenpoint i Jackowo psują statystyki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...