Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 284
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    221

Ostatnia wygrana mcpear w dniu 23 Marca

Użytkownicy przyznają mcpear punkty reputacji!

2 obserwujących

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    California

Ostatnie wizyty

16 399 wyświetleń profilu

mcpear's Achievements

Rezydent FORUM

Rezydent FORUM (2/2)

1,7 tyś

Reputacja

  1. Szef sztabu sił lądowych wysłany przedwcześnie na emeryturę. Widać ktoś nie miał ochoty wysłać amerykańskich chłopców na rzeź.
  2. Pam Bondi - jedna z moich "ulubienic" - kochajmy naszych ulubieńców - tak szybko odchodzą ...
  3. Wydruki zrealizowanych recept starczą. Na 95% nikt się o to nie zapyta nawet. Jeśli ilość leków nie wzbudzi podejrzeń, że nie jest to na prywatny użytek to nawet się o nie nikt nie spyta. Co więcej aby ktokolwiek zapytał musi mama trafić na kontrolę osobistą co w przypadku wizyt turystycznych osób które podróżują sporadycznie do USA i na krótko nie jest częstą sytuacją. Lekami nie powienieneś się martwić
  4. Chatgpt - 10 sekund: === Instytucja szeryfa w USA wygląda inaczej niż typowa „policja państwowa”, dlatego może sprawiać wrażenie chaotycznej albo zbyt mało sformalizowanej. W praktyce to efekt historii i silnej decentralizacji systemu. 1. Kim jest szeryf? Szeryf to wybierany urzędnik na poziomie hrabstwa (county) – coś pomiędzy komendantem policji a urzędnikiem administracyjnym. wybierany w wyborach lokalnych (często co 4 lata) odpowiada przed mieszkańcami, a nie przed rządem centralnym kieruje tzw. Sheriff’s Office (biurem szeryfa) To oznacza, że jego mandat pochodzi bezpośrednio od obywateli – dlatego wymagania formalne bywają minimalne (zależą od stanu). 2. Skąd się to wzięło? Urząd wywodzi się jeszcze z Anglii (średniowieczny „shire-reeve”) i został przeniesiony do Ameryki w czasach kolonialnych. W USA: państwo od początku było federacją z silnymi władzami lokalnymi wiele terenów było kiedyś słabo zurbanizowanych („Dziki Zachód”) potrzebna była lokalna osoba do utrzymania porządku, więzień i egzekwowania decyzji sądu Dlatego szeryf stał się lokalnym „strażnikiem prawa i porządku”. 3. Co robi szeryf dzisiaj? Zakres obowiązków zależy od hrabstwa i stanu, ale zwykle obejmuje: patrolowanie terenów poza miastami (gdzie nie ma miejskiej policji) prowadzenie i nadzór nad więzieniem hrabstwa (county jail) transport więźniów wykonywanie nakazów sądowych (np. eksmisje) zapewnianie bezpieczeństwa w sądach czasem prowadzenie dochodzeń kryminalnych Czyli: szeryf nie zastępuje policji – on jest jedną z równoległych służb. 4. Policja vs. szeryf – kto co robi? Policja miejska (Police Department) działa w granicach miasta, podlega burmistrzowi Biuro szeryfa (Sheriff’s Office) działa w całym hrabstwie, szczególnie poza miastami Policja stanowa (State Police / Highway Patrol) zajmuje się drogami i sprawami ogólnostanowymi Służby federalne (np. FBI) zajmują się poważnymi przestępstwami federalnymi Te struktury się uzupełniają, a nie zastępują. 5. Czy naprawdę „przypadkowy człowiek” może zostać szeryfem? To trochę uproszczenie. Fakty: formalne wymagania bywają niskie (np. brak karalności, wiek, obywatelstwo) ALE w praktyce: większość kandydatów to byli policjanci lub osoby z doświadczeniem w służbach wyborcy raczej nie wybiorą kompletnie przypadkowej osoby zastępcy szeryfa (deputies) muszą już przechodzić normalne szkolenia policyjne Czyli: - szeryf = bardziej funkcja polityczno-administracyjna - jego pracownicy = normalnie wyszkoleni funkcjonariusze 6. Dlaczego system na to pozwala? To wynika z amerykańskiej filozofii państwa: silna autonomia lokalna kontrola społeczna poprzez wybory nieufność wobec centralnej władzy Zamiast „urzędnika mianowanego z góry”, mieszkańcy wybierają własnego szeryfa i mogą go odwołać przy kolejnych wyborach. 7. Czy ten system ma wady? Tak, i są często krytykowane: nierówne standardy między hrabstwami ryzyko upolitycznienia różna jakość zarządzania Ale jednocześnie: daje dużą kontrolę lokalnej społeczności działa sprawnie w mniej zaludnionych obszarach Podsumowanie Szeryf w USA to nie „zastępca policji”, tylko: lokalny, wybierany szef organu porządkowego na poziomie hrabstwa łączy funkcje policji, administracji i wykonawcy decyzji sądów działa równolegle do innych służb, a nie zamiast nich
  5. Korupcja jest naganna jeśli nie zachodzi w błyskach fleszy. A tak to Iphone ze złota, samolot od katarczyków czy finansowanie filmu pseudo-dokumentalnego przez Amazona to jedynie "dowody wdzięczności". Na temat składki na radę pokoju (1mld od głowy) wpłacanej na prywatny fundusz PDT i zięcia nikt się nie burzy
  6. Nie wiem czy głowa jest akurat organem, który chcąc wpłynąć na zmianę jego decyzji należy adresować
  7. Co za chichot historii. Czirokez na czele służby walczącej z nielegalną emigracją ...
  8. W sensie? Jak definiujesz "odwrót retoryki". Wg mnie to "wishful thinking". Jakoś pierwszego reportażu o pozytywnym wpływie imigrantów na życie Amerykan w Fox News nie uświadczyłem. Co więcej retoryka, że to nielegalni imigranci głosują w wyborach (w domyśle na demokratów) i każdy nie posiadający przy sobie aktu urodzenia lub amerykańskiego paszportu może być aresztowany przez ICE zaczyna dominować w komentarzach, opiniach i poglądach. Wg mnie radykalizacja pomysłów postępuje i o żadnym odwrocie antyimigracyjnego cyrku nie ma mowy, ale może żyjemy w innych bańkach social mediów. Pogarda i obrzydzanie ludzi innych narodowości, mówiących z akcentem czy mający inny niż biały kolor skóry wg mnie z dnia na dzień dominuje coraz bardziej w przekazie. Prezydent jest zaszczycony, że może mordować a gawiedź przyklaskuje
  9. Wszystko co napisałeś ma sens. Możesz wysłać i-407 i po potwierdzeniu lecieć po prostu na ESTA. Do czerwca powinno się przeprocesować. Aczkolwiek rozumiem niepokój. Możesz polecieć na tej starej i zrzec się przy rozmowie na lotnisku. Możesz też nie zrzec się i pójść do sądu. Wszystkie opcje są dostępne. Czy CBP MUSI Ciebie wpuścić to do końca nie wiem. Myslę że są przepisy, które pozwalają im zabronić Tobie wjazdu jakby wyszło im że jesteś przemytnikiem narkotyków, terrorystą itp. Ale w standardowej sytuacji nie słyszałem aby taki przesiedzianym rezydentom odmawiali wjazdu. Tak więc odpowiedź na Twoje pytanie poprawnie powinna brzmieć: "W praktyce nie". Na forum był tu przypadek osoby co się zrzekła rezydentury przez i-407 pocztą i która odwiedziła potem USA na ESTA i nie miała najmniejszych problemów z wjazdem do USA (nie chce mi się tu szperać po wątkach aby wynelźć jej wpisy)
  10. O czym dyskutujemy tutaj? Proces sądowy o zwrot 330 USD? Koszty prawnika, który się podejmie tego szacuję na 400-600 USD za godzinę. W przypadku procesu zbiorowego opłata za przystąpienie to minimum 500-1000 dolcy od osoby. A z drugiej strony: Informacja o pauzie jest publiczna. Informacja, że opłata wizowa jest niezwracalna i że jest za sam fakt rozpatrzenia wniosku a nie za fakt przyznania wizy jest publiczna. Case dismissed. Moja mama zwykła mówić: "ślepy w karty nie gra"
  11. Nie będzie miała wpływu. Nie ma to związku absolutnie. Rząd nie dąży do wznowienia programu
  12. W tych karuzelach jedyny pozytywny fakt, że nie powołał na szefa DHS Ivanki albo Barrona. W końcu ona ma pozwolenie na broń a on dobrze gra w gry komputerowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...