Tak z innej beczki, właśnie nabyłem na drodze kupna obligacje tego pięknego kraju (series I bonds). Trochę przedwcześnie, bo w końcu dalej jestem tylko brudnym imigrantem i zawsze mogą jeszcze wykopać na zbity pysk, no ale zaryzykowałem... To co mnie trochę przeraziło to to, że na stronie rządowej podałem tylko numer konta i trochę danych osobowych. Nic więcej. Żadnego przelewu, autoryzacji w banku przez OAuth, nic. Pieniędze mają "zniknąć" after 1 business day, czyli we wtorek. Trochę włos się jeży, że Treasury ot tak sobie może ściągnać $$$ bezpośrednio z konta wiedząc tylko jak się nazywam... System bankowy w tym kraju ma w sobie coś z magii i nigdy nie przestaje mnie zadziwiać.