Jump to content

Dlaczego Będę Chciał Wyemigrować Do Usa (długie I Nudne)


Konfederat

Recommended Posts

A konkretnie w rejony Południa..(które podziwiam)

Witam serdecznie użytkowników Forum.

Nie wiem czy kogoś to zainteresuje, ten wieczorny przydługi wywód, ale chciałbym napisać tych kilka słow..kilka słów z

perspektywy człowieka, który żyje w Polsce...

Zacznę przewrotnie. Czy Ameryka jest idealnym krajem? Nie. Ale..

Weżmy taką naszą ojczystą Polskę. Kraj, który każdy z Nas, ma zapewne głęboko w sercu, ale która wydaje mi się krajem

totalnie niecywilizowanym, mentalnie dzikim, o bogatej kulturze, przebogatej historii z cała masą portretów ludzi

wybitnych ale to wszystko bardzo gdzieś niknie, gdy spojrzymy na całość..

Za co szanuję i podziwiam Amerykę? a szczególnie Południowe Stany Ameryki? (często wyśmiewane jako elektorat PiSu) ?

Dlatego, że tam jest wielkie przywiązanie do wartości, do kregosłupa człowieczeństwa jakim jest wiara, biblia, Kościoł,

pierworodny model Rodziny, ta symbolika republikańskich poglądów.

Czy bywa to fasadowe? Nie wiem, być może. Ja nie jestem dogmatykiem, ale głęboko wierzę. że w życiu musi być taka kolej rzeczy.

Ale właśnie Tam, na Południu, ludzie którzy wierzą w Boga, mają prawicowe poglądy, prezentujący zdrowy model Rodziny, są

SZANOWANYMI OBYWATELAMI, KTÓRYCH JEST POŁOWA CAŁEJ AMERYKI. TAM, JEST TO NORMALNOŚĆ, a NIE JAKIEŚ DZIWNE ODSZCZEPIENIE OD

GŁÓWNEGO STADA.

Gdzie prawo jest szanowane, gdzie funkcjonariusz publiczny jest traktowany jako DOBRO WSPÓLNE, który STRZEŻE NAS

WSZYSTKICH.

Gdzie republikanin to coś NORMALNEGO.

Smieją się z ludzi na Południu - no tak, "redneckowo", cowboye, country, ludzie o mentalności dalekiej prowincji...

A dla mnie to właśnie jest wyrazisty symbolizm harmonijnego życia w zgodzie z sobą, Bogiem i naturą.

A co w naszej Polsce?. Gazeta Wyborcza, TVN, non stop króluje prymat lewicowo-liberalnego światopoglądu na wszystko; od polityki,

ekonomię, po sprawy społeczne. Tutaj wszystko co prawicowe, prezentuje wartości, jest "pisowskie", trąci uwstecznieniem, obskurantyzmem i

"katolickim ćwokiem".

Dlatego wolę czytać dużo o Historii Ameryki, bohaterach tego Kraju, włączyć western i przenieść się, chociaż wewnętrznie

wyemigrować na chwilę...

Proszę wybaczyć, jeśli ktoś miał spazmy śmiechu czytając to co napisałem. Naiwne?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ladnie napisane, podziwiam.

Mnie poludnie kojarzy sie ze strzelaniem do czarnych (bo kazdy moze miec bron i strzelac do osoby, ktora przekracza granice twoje posesji), strzelaniem do zwierzat z nudow, zuciem tytoniu i przesiadywaniem z puszka piwska przed domem. Na poludniu to normalne, ze czarnego nazwa czarnuchem (N-word), co jest niewybaczalne na polnocy.

Generalizuje, co? ;)

Link to comment
Share on other sites

A konkretnie w rejony Południa..(które podziwiam)

Witam serdecznie użytkowników Forum.

Nie wiem czy kogoś to zainteresuje, ten wieczorny przydługi wywód, ale chciałbym napisać tych kilka słow..kilka słów z

perspektywy człowieka, który żyje w Polsce...

Zacznę przewrotnie. Czy Ameryka jest idealnym krajem? Nie. Ale..

Weżmy taką naszą ojczystą Polskę. Kraj, który każdy z Nas, ma zapewne głęboko w sercu, ale która wydaje mi się krajem

totalnie niecywilizowanym, mentalnie dzikim, o bogatej kulturze, przebogatej historii z cała masą portretów ludzi

wybitnych ale to wszystko bardzo gdzieś niknie, gdy spojrzymy na całość..

Za co szanuję i podziwiam Amerykę? a szczególnie Południowe Stany Ameryki? (często wyśmiewane jako elektorat PiSu) ?

Dlatego, że tam jest wielkie przywiązanie do wartości, do kregosłupa człowieczeństwa jakim jest wiara, biblia, Kościoł,

pierworodny model Rodziny, ta symbolika republikańskich poglądów.

Czy bywa to fasadowe? Nie wiem, być może. Ja nie jestem dogmatykiem, ale głęboko wierzę. że w życiu musi być taka kolej rzeczy.

Ale właśnie Tam, na Południu, ludzie którzy wierzą w Boga, mają prawicowe poglądy, prezentujący zdrowy model Rodziny, są

SZANOWANYMI OBYWATELAMI, KTÓRYCH JEST POŁOWA CAŁEJ AMERYKI. TAM, JEST TO NORMALNOŚĆ, a NIE JAKIEŚ DZIWNE ODSZCZEPIENIE OD

GŁÓWNEGO STADA.

Gdzie prawo jest szanowane, gdzie funkcjonariusz publiczny jest traktowany jako DOBRO WSPÓLNE, który STRZEŻE NAS

WSZYSTKICH.

Gdzie republikanin to coś NORMALNEGO.

Smieją się z ludzi na Południu - no tak, "redneckowo", cowboye, country, ludzie o mentalności dalekiej prowincji...

A dla mnie to właśnie jest wyrazisty symbolizm harmonijnego życia w zgodzie z sobą, Bogiem i naturą.

A co w naszej Polsce?. Gazeta Wyborcza, TVN, non stop króluje prymat lewicowo-liberalnego światopoglądu na wszystko; od polityki,

ekonomię, po sprawy społeczne. Tutaj wszystko co prawicowe, prezentuje wartości, jest "pisowskie", trąci uwstecznieniem, obskurantyzmem i

"katolickim ćwokiem".

Dlatego wolę czytać dużo o Historii Ameryki, bohaterach tego Kraju, włączyć western i przenieść się, chociaż wewnętrznie

wyemigrować na chwilę...

Proszę wybaczyć, jeśli ktoś miał spazmy śmiechu czytając to co napisałem. Naiwne?

Pozdrawiam

Dobrze to ujales . Na swoj sposob ale dobrze. Ja tez mam takie przekonania jak ty. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ale właśnie Tam, na Południu, ludzie którzy wierzą w Boga, mają prawicowe poglądy, prezentujący zdrowy model Rodziny, są

SZANOWANYMI OBYWATELAMI, KTÓRYCH JEST POŁOWA CAŁEJ AMERYKI. TAM, JEST TO NORMALNOŚĆ, a NIE JAKIEŚ DZIWNE ODSZCZEPIENIE OD

GŁÓWNEGO STADA.

Gdzie prawo jest szanowane, gdzie funkcjonariusz publiczny jest traktowany jako DOBRO WSPÓLNE, który STRZEŻE NAS

WSZYSTKICH.

Nie-troll wiedzialby, ze to poludniowe stany maja najwiekszy odsetek korupcji wsrod urzednikow.

Niech zyje normalnosc w Bible Belt ;)

Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie

Nie, nie bylem w USA, co oczywiscie widać z mojego postu. Jest w nim, oczywiście, jak nadmienilem już pewna naiwność widzenia, ale nie nazwałbym tego spojrzeniem nazbyt wyidealizowanym (bowiem wszędzie znajdą się odstępstwa od reguły). Niewątpliwie dla ludzi, którzy wyjechali kiedyś może "za chlebem" [a i nie tylko], mieszkają już długo w Stanach, takie podejście budzi śmieszność i ja to grzecznie akceptuję.

Apropos dziwactw, czy definiowiania tego co jest normalne, wezmy takie elementarne różnice kulturowe, między spiżową, dziką Polską a otwartą, wolnościową Ameryką. Francuski pisarz, Alexis Tocqueville, w swoim opus magnum "O demokracji w Ameryce", pięknie ukazał skąd się bierze otwartość Amerykanów, to kuriozalne dla niektórych "How are you". Amerykanie, z reguły [nie biorę pod uwagę kwiatków typu getta] są ludzmi pewnymi siebie, bez kompleksów, i właśnie dlatego jest w ich sercach miejsce na pełną otwartosć do drugiej osoby. Żyją w swoim świecie, nie wnikają w czyjeś życie, respektując prawa każdego do własnej prywatności. Ja bym to nazwał taką wolną przestrzenią dla każdego, którą Amerykanin ma wpajaną od kołyski.

Dlaczego w Stanach, zobaczyłbym uśmiechnięte twarze, gdzie serdeczne, nawet wylewne słowo dzień dobry do sąsiada to coś oczywistego [ u nas, budzi to od razu pewne zdziwienie - moze cos chce ode mnie?] , gdzie na słowo przepraszam ujrzałbym zrozumienie i serdeczną pomoc, bez słów?

Gdzie słowo cywilizowane dociera? A nie że trzeba zakląć bo wtedy neandertalczyk przyswoi?

Gdzie kupa po psie jest sprzątana...to jest cała drabina różnic w alfabecie społecznym, którym jest kultura i wychowanie.

Co do PiS, to pełna zgoda, gospodarczo to są lewicowi, obyczajowo prawicowi, czyli taki potworek pobożnej lewicy. Nie wchodząć w niuanse polityczne to mi bardziej chodziło o nasz grajdołek, gdzie wartosci republikańskie to cos dziwnego. [ mam na mysli media]. Apropos mediów, w USA jest CNN i Fox News. I ja bym sobie włączył FOX NEWS, i czułbym się jak u siebie. A u nas? Wybory w Stanach i non stop słyszałem Obama, bo McCain to przeciez "Radio Maryja". Pół Ameryki skanduje McCain a u nas w tv tylko Obama. Gdzie ja zyje?

Polska nie jest normalnym krajem.

Pozdrawiam i dziekuje tym, ktorzy miedzy wierszami rozumieją co mam na mysli

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...