Jump to content

Czy Mam Szanse Na Wize ?


Recommended Posts

Witam

Mam 22 lata nie pracuje ani nie studiuje [prawdopodobnie wznowie studia od lutego powtórka semestru] chciałbym jechać do USA odwiedzić mamę w styczniu 2011r minie 10 lat jak mama przebywa w usa nielegalnie czy mam w ogóle szanse dostać wizę ? Dodam że mam w stanach trochę rodziny legalnie wujka ciocie rodzeństwo cioteczne. Znajoma podpowiedziała żeby może spróbować porozmawiać z konsulem że od jakiegoś czasu mama nie utrzymuje z rodziną w Polsce w tym ze mną kontaktu i w usa i że jadę do wujka żeby ją odszukać porozmawiać i zobaczyć co się z nią dzieje ? Mogło by takie coś przejść ? jak myślicie ? Czy może prawdę powiedzieć że mam tam mamę nielegalnie ale ja jadę tylko zwiedzać ? Jak w ogóle wygląda w takiej sytuacji jak ktoś ma bliską rodzinę nielegalnie w usa dostanie wizy np WAT ? albo przy wykupie wycieczki z biura podróży do usa ? ma się jakieś szanse na jakąkolwiek wizę ? możecie coś podpowiedzieć ?

Link to comment
Share on other sites

Wizy turystyczne

Wiza turystyczna jest wizą nieimigracyjną. Dla osób udających się na pobyt tymczasowy do Stanów Zjednoczonych w celach służbowych właściwa jest wiza B-1, dla podróżujących w celach turystycznych lub na leczenie - wiza B-2. O wizy tego typu należy się ubiegać, jeśli podróż ma na celu: rozmowy ze wspólnikami w interesach, udział w spotkaniu biznesowym, lub konferencji naukowej, uregulowanie spraw majątkowych czy też negocjacje kontraktów. O wizy tego rodzaju powinny ubiegać się również osoby podróżujące do USA w celach rekreacyjnych, w tym: turystycznie, dla rozrywki, w odwiedziny do przyjaciół lub krewnych, wypoczynkowo, a także na leczenie.

Osoby ubiegające sie o wizy turystyczne powinny udowodnić, że kwalifikują się do ich uzyskania w świetle zapisów Aktu o Imigracji i Obywatelstwie. Przepisy imigracyjne przewidują, iż każda osoba ubiegająca się o wizę na pobyt czasowy jest potencjalnym imigrantem dopóki nie wykaże, iż:

* udaje się do USA w celach służbowych, turystycznych lub podjęcia leczenia;

* planuje pobyt tymczasowy;

* posiada środki finansowe na pokrycie wydatków w USA;

* mieszka na stałe poza Stanami Zjednoczonymi oraz łączą ją z krajem zamieszkania trwałe więzi. Nie istnieją precyzyjne kryteria oznaczające pojęcie "trwałe więzi". Odnoszą się one do powiązań rodzinnych, społecznych, ekonomicznych i in.

Wniosek wizowy oraz rozmowa z konsulem zostały tak pomyślane, by za ich pośrednictwem uzyskać wszelkie niezbędne informacje o osobie ubiegającej się o wizę. Możliwe jest przedstawienie dodatkowych dokumentów uzupełniających wniosek. Jednakże konsul może uznać zapoznanie się z nimi za zbyteczne, jeśli w jego przekonaniu nie wniosą one istotnych informacji dla rozpatrzenia sprawy.

Jak widzisz wykupienie wycieczki nie ma najmniejszego wpływu na otrzymanie promesy wizowej, również posiadanie przebywającej legalnie na terenie US rodziny. Natomiast to, że Twoja mam przebywa tam nielegalnie od dekady a Ty ani nie pracujesz ani nie uczysz się ma wpływ, niestety negatywny.

Link to comment
Share on other sites

A dodatkowo przy wykupie wycieczki przed dostaniem wizy można jeszcze stracić, bo jeśli się wizy nie dostanie, to stracone są pieniądze za wykupioną wycieczkę. Oczywiście to zalezy od polityki zwrotów w miejscu w którym się wykupiło wycieczkę.

Link to comment
Share on other sites

z wizami na wat jest tak jak prawie z turystycznymi musisz pokazac ze masz zamiar wrocic i ze nie poszlesz na studia tylko aby dostac wize j-1 lub tez turystyczna i na to zwroc uwage pod czas rozmowy

a teraz co powiesz ,jak powiesz zalezy od Ciebie,czy naprawde chcesz tam leciec turystycznie bo czasami co innego sie mowi a co innego widac ..Kolejna sprawa ze byly takie osoby ktore mowily ze leca porozmawiac ,ze przekonac do powrotu a jak bedzie u Ciebie to sam zobaczysz..

Link to comment
Share on other sites

Witam

Mam 22 lata nie pracuje ani nie studiuje [prawdopodobnie wznowie studia od lutego powtórka semestru] chciałbym jechać do USA odwiedzić mamę w styczniu 2011r minie 10 lat jak mama przebywa w usa nielegalnie czy mam w ogóle szanse dostać wizę ? Dodam że mam w stanach trochę rodziny legalnie wujka ciocie rodzeństwo cioteczne. Znajoma podpowiedziała żeby może spróbować porozmawiać z konsulem że od jakiegoś czasu mama nie utrzymuje z rodziną w Polsce w tym ze mną kontaktu i w usa i że jadę do wujka żeby ją odszukać porozmawiać i zobaczyć co się z nią dzieje ? Mogło by takie coś przejść ? jak myślicie ? Czy może prawdę powiedzieć że mam tam mamę nielegalnie ale ja jadę tylko zwiedzać ? Jak w ogóle wygląda w takiej sytuacji jak ktoś ma bliską rodzinę nielegalnie w usa dostanie wizy np WAT ? albo przy wykupie wycieczki z biura podróży do usa ? ma się jakieś szanse na jakąkolwiek wizę ? możecie coś podpowiedzieć ?

Ważne jest kto z Twojej najbliższej rodziny przebywa w USA .A więc rodzice,współmałżonek,rodzeństwo. Wujkowie i ciotki się nie liczą. Moim zdaniem wizy nie dostaniesz .Ale podejść można .Najwyżej stracisz $130. Kłamać nie radzę. Wykupienie wycieczki niczego nie zmieni a tylko zwiększy koszty.

Link to comment
Share on other sites

Z wizami to jest jak z loteria- uda sie albo nie, i nie masz na to wplywu. Osobiscie znam osoby, ktore byly tu nielegalnie a ktorych rodzice, albo dzieci, albo rodzenstwo dostalo wize i przylecialo do USA w odwiedziny. Ale wiem, ze we wniosku o wize, klamaly w punkcie dotyczacym informacji czy ktos z rodziny przebywa nielegalnie w USA. To tylko informacja, jak zrobisz to Twoj wybor. Ja tez bylam nielegalnie, ale moje dzieci nie staraly sie o wize. Od ponad roku mam zielona karte, jestem stalym rezydentem USA i w tym roku moja najmlodsza corka (20 lat), starala sie o wize. Niestety, nie otrzymala jej. Miala zaproszenie wystawione przez mojego meza, obywatela amerykanskiego, urodzonego w USA, miala zaswiadczenie z pracy, ze jest zatrudniona na czas nieokreslony, ze na czas wyjazdu otrzyma urlop wypoczynkowy, mieszka w Polsce z ojcem, ktory ma swoj wlasny, dobrze prosperujacy biznes, dwie siostry, babcie, dziadka i cala dalsza rodzine, a w USA ma tylko mnie. W zaproszeniu bylo napisane, ze ja i moj maz pokryjemy wszystkie wydatki zwiazane z pobytem mojej corki w USA. Jak na oko widac, zwiazki z Polska sa silne, i nie zamierzala ona tutaj zostac nielegalnie. Chciala tylko zobaczyc jak mieszkam tutaj i poznac moja nowa rodzine. W rozmowie z nia urzednik nawet nie przejrzal jej dokumentow z pracy a na jej sugestie, ze ma zaproszenie od ojczyma, rzucil na to zaproszenie tylko okiem i odmowil jej wizy. Moj maz napisal list do Konsulatu w Krakowie z zapytaniem dlaczego jego pasierbica nie dostala wizy i Konsulat odpisal uprzejmie, ze nie dostala ona wizy, poniewaz 6 lat temu jej mama zostala nielegalnie w USA, ale moze corka starac sie o wize w przyszlym roku, ale nie gwarantuja, ze otrzyma wize. Wiec widzisz, przypadki sa rozne.....Urzednik powiedzial jej tylko, ze jego zdaniem ona zamierza zostac na stale w USA i to wszystko. Nikt Ci tutaj nie doradzi, najwyzej z opisanych przypadkow, sam podejmiesz decyzje co i jak zrobic

Pozdrawiam i zycze powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

tinki slyszalem o podobnym przypadku ze komus za to odmowili chociaz miala ta osoba GC i do niej mial leciec sybn ..wiec co jakis czas moze takie cos kogos spotkac

szkoda tez ze nie znalas osoby ktora jednak przyznala sie do tego ze ma kogos nielegalnie a wize dostala lub tez kogos kto sklamal i nie dostal tej wizy wlasnie za to a wtedy starac sie z takim czyms o wize jest trudniej,niz za pisanie prawdy a nie dostanie wizy ...

lepiej nie dostac wizy za male zwiazki z Polska niz za klamstwo..

oczywiscie kazdy musi sam podjac decyzje co mu sie oplaca i co ma mowic..

Link to comment
Share on other sites

(...) Jak na oko widac, zwiazki z Polska sa silne (...)

Twoja córka ma raczej słabe związki z krajem i to widać na oko: 20-letnia singielka, mieszkająca z ojcem, nie studiująca, nie posiadająca żadnej większej własności w Polsce (i.e. nieruchomość) mająca matkę z historią overstayera która już przetarła szlaki i teraz chce ściągnąć dzieci. To się liczy z punktu widzenia konsula, a nie zaproszenie od ojczyma i pokrycie kosztów podróży, bo jego nie interesuje czy masz za co jechać tylko czy masz do czego wracać, a babci i dziadków i "całą dalszą rodzinę" ma prawie każdy i nie jest to powód żeby wracać do kraju. Gdyby Twoja córka dostała wizę to by był dobry przykład, że B-2 może dostać również osoba bez związków z krajem.

Link to comment
Share on other sites

Nie moge sie z Toba zgodzic, bo kazdy inteligentnie myslacy czlowiek, a powinien nim byc urzednik w konsulacie powinien pomyslec, co moja corka ma do stracenia a co do zyskania zostajac w USA. Lista po stronie strat jest duzo wieksza niz po stronie zyskow, nie uwazasz? Niemoznosc przyjazdu do Polski, przez dlugi okres czasu, strata przyjaciol, pracy, ktora lubi to juz daje do myslenia. Moja corka mieszka sama w duzym, 3-pokojowym mieszkaniu, bo ojciec mieszka gdzie indziej. Ojciec oplaca jej czynsz i rachunki, corka ma samochod, wyplate przeznacza na jedzenie i ciuchy. Niestety nie kazdy Polak jest wlascicielem mieszkania i to nie powinno przesadzac o tym czy dostanie wize czy nie. Wlasnosciowe mieszkanie zawsze mozna sprzedac poprzez pelnomocnika a pieniadze przelac do amerykanskiego banku.

Co by zyskala zostajac w USA?????

Status nielegalnego emigranta, bez mozliwosci wyrobienia prawa jazdy, numeru SS. Bez legalnego pobytu moglaby co najwyzej sprzatac domki albo nianczyc dzieci. Czy to jest jej marzenie? Nie przymiera glodem w Polsce, zyje jej sie dobrze, wiec o co chodzi. A ja moge co roku jezdzic do Polski, wiec mnie bedzie widziec co roku, tak tez zyja rodziny w Polsce gdzie dziecko mieszka z dala od rodzicow i widuja sie okazjonalnie. Jej pozostanie w USA zamkneloby tez jej siostrom droge do wizyty w tym kraju, nieprawdaz. A ja poczekam i ona poczeka. W 2012 bede obywatelem USA i wtedy napewno moja corka dostanie wize i co najwazniejsze, o czym nie pomyslal ten urzednik bede ja mogla sponsorowac na GC, jesli tylko wyrazi na to zgode i bedzie chciala tu zyc!

Wiec moje zdanie jest takie, ze dostac wize to jest jak loteria i zalezy tylko od widzimisie urzednika i jego humoru.

A przy okazji to pragne przypomniec, ze dopiero po naszej interwencji w Konsulacie, urzednicy sprawdzili, ze kiedys tam nie wrocilam o czasie z USA, bedac na wizie turystycznej. Na 100% jestem pewna, ze przy skladaniu wniosku nie bylo to sprawdzone.

i jeszcze jedno: osobiscie znam osobe, ktora wjechala do USA, mimo ze poprzednio przesiedziala wize turystyczna o dwa lata, wiec obowiazywal ja 10 letni zakaz wjazdu do USA. Byl to ojciec mojej kolezanki, ktora rowniez byla tu nielegalnie i wychodzila za maz. Ojciec mial wize na 10 lat, wiec podjal ryzyko wjazdu na teren USA, by byc na corki slubie. I udalo sie, a wiesz dlaczego: Bo urzednik imigracyjny juz skonczyl prace, a poniewaz bylo duzo ludzi na O"Hare wiec jego przelozona polecila mu obsluzyc jeszcze tego jednego pasazera. A jemu sie spieszylo wiec nic nie sprawdzal i tak ojciec kolezanki byl na jej slubie

Pozdrawiam wszystkich.

Link to comment
Share on other sites

Nie moge sie z Toba zgodzic, bo kazdy inteligentnie myslacy czlowiek, a powinien nim byc urzednik w konsulacie powinien pomyslec (...)

Na pewno ten który Tobie wydał wizę był inteligentny. Ty go przechytrzyłaś i wizę przesiedziałaś.

Lista po stronie strat jest duzo wieksza niz po stronie zyskow, nie uwazasz?

To nie mnie trzeba przekonać, bo nie ja wydaję wizy. Ale gdybym wydawał to ten argument raczej by mnie nie przekonał.

Niemoznosc przyjazdu do Polski, przez dlugi okres czasu, strata przyjaciol, pracy, ktora lubi to juz daje do myslenia.

Urzędnik który Tobie wydał wizę też tak myslał. Ty myślałaś inaczej.

Status nielegalnego emigranta, bez mozliwosci wyrobienia prawa jazdy, numeru SS. Bez legalnego pobytu moglaby co najwyzej sprzatac domki albo nianczyc dzieci. Czy to jest jej marzenie?

No cóż, jej mamie to nie przeszkadzało.

i jeszcze jedno: osobiscie znam osobe, ktora wjechala do USA, mimo ze poprzednio przesiedziala wize turystyczna o dwa lata, wiec obowiazywal ja 10 letni zakaz wjazdu do USA. Byl to ojciec mojej kolezanki, ktora rowniez byla tu nielegalnie i wychodzila za maz

Twoja córka i reszta Polaków stojących w kolejce po wizy i odprawianych z kwitkiem, powinna teraz za to podziękować Tobie, temu panu i Twojej koleżance.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...