Jump to content

Rezydent


gravelordf

Recommended Posts

Witam Wszystkich bardzo serdecznie :) .Pierwszy raz udzielam się na tym forum ,chodź to będzie prośba na frustrujące mnie pytania.

W 2005 roku zostałem posiadaczem GC, poprzez usilne starania mojej mamy.Po miesiącu pobytu w USA i załatwieniu wszystkich spraw związanych z GC i legalnym pobytem wróciłem do polski,gdyż

miałem rozpoczęte studia oraz całkiem nie złą prace.Tytuł inżyniera mogłem uzyskać dopiero po 4,5 roku więc byłem zmuszony kombinować żeby utrzymać GC i skończyć studia.Po 11 miesiącach

wróciłem do USA,załatwiając sobie travel document (reentry permit) i po miesiącu znowu do polski.W 2008 postanowiłem wylecieć na stałe do USA i tak, też uczyniłem.Po 2 tygodniach pobytu załatwiłem sobie prace (pisze 'załatwiłem gdyż, cała moja rodzina czyli mama i ojczym są w Polsce , a ja przebywałem u ich dobrego znajomego przez okres nie całych 2 tygodni,gdyż dawał ten człowiek do zrozumienia ,że jestem jednak balastem dla niego.Jego pomoc w znalezieni pracy dla mnie skończyła się na kupnie gazety, był to chyba "monitor" i wręczeniu mi jej).W przeciągu 6 miesięcy samotnego pobytu w USA mojej narzeczonej udało się uzyskać wizę turystyczną i przyleciała do mnie.Jednak po pewnych przemyśleniach dotyczących nie załatwionych spraw w Polsce (narzeczona miała egzamin licencjacki oraz masa innych spraw o których nie będę się rozpisywał), a ponadto nie chciałem,aby była nie legalnie w USA gdyż wizę turystyczna dostała na rok.Po 6 miesiącach pobytu w Polsce ja i moja już obecnie żona dostaliśmy błogosławieństwo bycia rodzicami.Ja dostałem ofertę dosyć dobrej,stałej pracy.Postanowiliśmy,że jednak zostaniemy w PL.Obecnie minęło 6 lat od naszego powrotu z USA w moim zakładzie zaczął się spory kryzys,więc zacząłem rozważać opcje wyjazdu do USA.Tutaj kieruję prośbę do osób które pomogą mi podjąć decyzję:czy starać się o status powracającego rezydenta(podałbym powód rodzinny to znaczy spodziewałem się potomka,więc nie mogłem zostawić żony samej w ciąży bez opieki i oczywiście środków do życia,gdyż tutaj jak pisałem wcześniej dostałem ofertę pracy którą ma do dzisiaj)Dodam że moja moja GC straciła ważność,a ponadto jestem poza granicami USA 6 lat więc nie wiem jak jest szansa na status powracającego rezydenta uwzględniając taki przypadek.Chciałem zapytać jeszcze jakie procedury muszę wykonać w przypadku gdyby moja żona została wylosowana w loterii GC

(dodam,że w podaniu uwzględniła mnie i syna) Czy oddać tą przeterminowaną zieloną kartę i zrzec się rezydentury czy automatycznie się już to stało.Dodam również,że w losowaniu nie brałem udziału gdyż nie wiem jakby potraktowali mój status formalny, związany z GC.

Mam nadzieje,że się dość treściwie wyraziłem z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam Wszystkich :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Generalnie to nie masz zbyt wiele do stracenia - mozesz sprobowac starac sie o SB-1 jezeli chcesz wrocic, najwyzej Ci odmowia. Tylko musisz uzasadnic w jaki sposob utrzymywales status rezydenta. Pamietaj ze miales obowiazek rozliczania sie co roku z IRSem, czego jak podejrzewam nie robiles...

Teraz pytanie brzmi - jezeli Ci sie uda - i ja odzyskasz - to co zrobisz z zona i dzieckiem ? Ich sponsorowanie (do ktorego bedziesz musial miec prace, odpowiednie dochody, rozliczone podatki przez ostatnie 3 lata) zajmie prawie 2 lata. Piszesz ze uzyjesz argumentu ze nie chciales ich zostawic a teraz ich zostawisz ?

Liczenie na loterie to troche kiepskie wyjscie...

Link to comment
Share on other sites

Jestem bardzo wdzięczny za bardzo precyzyjne naświetlenie mojej sytuacji rezydenckiej(jednak przeterminowanej jak to określiłem wcześniej :( ). Zgadzam się co do loterii GC (jednak moim skromnym zdaniem , wylosowywane są osoby z

jak największym wykształceniem , a może najbardziej użytecznym?)Natomiast jeśli chodzi o moją sytuacje podatkową(tego się najbardziej obawiałem), po mojej niespełna rocznej pracy zostało do wykonania rozliczenie podatkowe.Wykonała jw w pierwszym roku po moim opuszczeniu USA znajoma(dostałem zwrot podatku) w drugim i trzecim roku nasz kontakt się urwał. Jeśli chodzi o sprawy rodzinne znam to z autopsji,gdyż moja Mama opuściła mnie na okres dokładnie 5 lat(miałem wtedy 11, przekonując telefonicznie, że wróci za 9 miesięcy itd., itd) Jeśli wniosek SB-1 zostałby pomyślnie rozpatrzony to jak długo moja rodzina oczekiwałaby na status rezydentów,Czy wpływ na ten czas ma pensja za wykonywaną prace, czy stan mojego konta ??Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się co do loterii GC (jednak moim skromnym zdaniem , wylosowywane są osoby z jak największym wykształceniem , a może najbardziej użytecznym?)

Dobrze, ze nic nie jadlem jak to czytalem, bo bym sie zakrztusil ze smiechu. :D

Link to comment
Share on other sites

Jestem bardzo wdzięczny za bardzo precyzyjne naświetlenie mojej sytuacji rezydenckiej(jednak przeterminowanej jak to określiłem wcześniej :( ). Zgadzam się co do loterii GC (jednak moim skromnym zdaniem , wylosowywane są osoby z

jak największym wykształceniem , a może najbardziej użytecznym?)Natomiast jeśli chodzi o moją sytuacje podatkową(tego się najbardziej obawiałem), po mojej niespełna rocznej pracy zostało do wykonania rozliczenie podatkowe.Wykonała jw w pierwszym roku po moim opuszczeniu USA znajoma(dostałem zwrot podatku) w drugim i trzecim roku nasz kontakt się urwał. Jeśli chodzi o sprawy rodzinne znam to z autopsji,gdyż moja Mama opuściła mnie na okres dokładnie 5 lat(miałem wtedy 11, przekonując telefonicznie, że wróci za 9 miesięcy itd., itd) Jeśli wniosek SB-1 zostałby pomyślnie rozpatrzony to jak długo moja rodzina oczekiwałaby na status rezydentów,Czy wpływ na ten czas ma pensja za wykonywaną prace, czy stan mojego konta ??Pozdrawiam :)

W loterii GC, przynajmniej oficjalnie, wszyscy mają równe szanse. W praktyce nie wiadomo jak jest na prawdę (może mają system filtrujący, a może nie)...

Link to comment
Share on other sites

Kaer spokojnie :D

Tak zaznacza się naukę lecz nie piszę się jaki kierunek itd ;)

Jak będziesz iść po wizę turystyczną to oddaj GC..

Co do dowodów ze nie porzuciłeś rezydencji to podatki,opłaty za np mieszkanie w USA,inne dokumenty ze jednak żyjesz żyłeś w USA i będziesz tam żył.

Jak masz tego mało to masz małe szanse na taka wizę powracającego rezydenta.

Link to comment
Share on other sites

Jestem bardzo wdzięczny za bardzo precyzyjne naświetlenie mojej sytuacji rezydenckiej(jednak przeterminowanej jak to określiłem wcześniej :( ). Zgadzam się co do loterii GC (jednak moim skromnym zdaniem , wylosowywane są osoby z

jak największym wykształceniem , a może najbardziej użytecznym?)Natomiast jeśli chodzi o moją sytuacje podatkową(tego się najbardziej obawiałem), po mojej niespełna rocznej pracy zostało do wykonania rozliczenie podatkowe.Wykonała jw w pierwszym roku po moim opuszczeniu USA znajoma(dostałem zwrot podatku) w drugim i trzecim roku nasz kontakt się urwał. Jeśli chodzi o sprawy rodzinne znam to z autopsji,gdyż moja Mama opuściła mnie na okres dokładnie 5 lat(miałem wtedy 11, przekonując telefonicznie, że wróci za 9 miesięcy itd., itd) Jeśli wniosek SB-1 zostałby pomyślnie rozpatrzony to jak długo moja rodzina oczekiwałaby na status rezydentów,Czy wpływ na ten czas ma pensja za wykonywaną prace, czy stan mojego konta ??Pozdrawiam :)

Zupelnie nie wiesz o czy piszesz. Rozliczac sie jako rezydent musisz co roku, bez wzgledu na to gdzie mieszkasz (jezeli chcesz udowadniac ze utrzymales rezydencje) i z dochodu uzyskiwanego na calym swiecie. Tak wiec mieszkajac w PL powinienes sie rozliczac z dochodu w PL z amerykanskim IRSem (co nie jest tozsame z placeniem za to podatku w US).

Co do loterii to juz Cie KaeR podsumowal... Patrzac nawet po wylosowanych na forum latwo udowodnic jaka to jest bzdura....

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...