Jump to content

Stres przez rozmową


Recommended Posts

Witam, 

25 sierpnia idę na rozmowę w ambasadzie we Frankfurcie. Na początku podchodziłam do tego całkiem na luzie, ale ostatnio dużo czytałam o odmowach wizy. 

Moja sytuacja wygląda tak, mieszkam w Niemczech od ponad 2 lat, mam stałą pracę na czas nieokreślony, wcześniej robiłam tutaj również uznanie zawodu, mieszkanie wynajmuję razem z chłopakiem, mam kredyt na samochód, a poza tym kuzynkę w Nowym Jorku, z którą nie mam za wiele kontaktów, ale wiem, że mieszka tam legalnie tylko nie wiem na jakiej wizie konkretnie. Planujemy z chłopakiem w marcu w przyszłym roku urlop (road trip) na 2 tygodnie do Kalifornii i może Nevady, bo chcielibyśmy przy okazji skoczyć do Las Vegas, chociaż we wniosku podałam tylko Kalifornię. I teraz moje pytanie, jak oceniacie moje szanse na otrzymanie wizy b2? Bardzo się stresuję przed rozmową, gdyż czytałam o wielu osobach, które nie dostały wizy, a mieszkają poza granicami Polski. 

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za szybką odpowiedź.

J. niemiecki znam, angielskiego trochę zapomniałam, ale powinnam zrozumieć. Czyli jak konsul zapyta się mnie gdzie jadę to odpowiadam Kalifornia, a później jakbym dostała wizę to na lotnisku w USA to samo? Czy może wtedy lepiej jest sobie całkiem odpuścić Las Vegas.. 

Jeszcze jedno pytanie, jakich pytań mogłabym się spodziewać odnośnie mojej kuzynki?

Link to comment
Share on other sites

Jak lądujesz w Kalifornii to wszędzie mów ,że Kalifornia .A jak lądujesz gdzieś poza Kalifornią to na spotkaniu w ambasadzie mówisz do  Kalifornii a na lotnisku ,ze najpierw zwiedzasz Nevadę bo coś tam.... ( wymyśl coś np. ,ze zawsze chciałaś zagrać w Vegas itd.) a potem jedziesz dopiero do Kalifornii.

Przede wszystkim bądź pewna tego co mówisz i postaraj się by to wszystko miało ręce i nogi a będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...