luka9 Napisano Czwartek o 07:19 Zgłoś Napisano Czwartek o 07:19 W tym roku zabieram rodziców na urlop do USA, moja mama bierze leki (od cukrzycy, nadciśnienia, po jakieś leki na zatoki, czy alergie związana z triada aspirynową, uczuleniem na salicylany i niesteroidowe leki przeciwzapalne). Teraz ma obawy co do przewozu tych leków. W internecie nie mogę znaleźć jednoznacznych informacji na temat tego co trzeba mieć przy sobie. Czy ktoś z tutaj obecnych mógłby się wypowiedzieć z własnego doświadczenia jak to wygląda? Czy wystarcza wydruki zrealizowanych recept, czy jakieś zaświadczenie od lekarza o dawkowaniu i przyjmowanych lekach w języku angielskim? Jeśli tak to co takie zaświadczenie powinno zawierać bo w internecie jest kilka takich przykładowych zaświadczeń, ale nigdzie nie znalazłem jakiejś oficjalnej wersji? Cytuj
andyopole Napisano Czwartek o 13:07 Zgłoś Napisano Czwartek o 13:07 Jeśli typowy pobyt turystyczny 2-4 tygodnie to potrzebny zapas leków nie będzie jakiś wielki. Dobrze mieć ze sobą kopie recepty. Bardziej radziłbym zadbać o dobre ubezpieczenie zdrowotne na czas pobytu, jeżeli szanowna matula jest słabego zdrowia. Cytuj
mcpear Napisano Czwartek o 15:04 Zgłoś Napisano Czwartek o 15:04 Wydruki zrealizowanych recept starczą. Na 95% nikt się o to nie zapyta nawet. Jeśli ilość leków nie wzbudzi podejrzeń, że nie jest to na prywatny użytek to nawet się o nie nikt nie spyta. Co więcej aby ktokolwiek zapytał musi mama trafić na kontrolę osobistą co w przypadku wizyt turystycznych osób które podróżują sporadycznie do USA i na krótko nie jest częstą sytuacją. Lekami nie powienieneś się martwić Cytuj
Zuza007 Napisano Piątek o 08:54 Zgłoś Napisano Piątek o 08:54 To, że mi się nie przytrafiło oczywiście nie jest gwarancją, że innej osobie się nie przytrafi, ale był czas, że woziłam do Stanów zestaw leków cukrzycowych i na nadciśnienie na ca 4-6 miesięcy (dla kogoś kto w danym momencie nie miał ubezpieczenia) - w bagażu nadawanym. Takich podróży było kilka. I nikt nigdy się nawet nie spytał. Wiem, najmądrzejsze to nie było i było ryzyko, że mnie "złapią", ale brałam to ryzyko na klatę. Jeżeli chodzi o mamę - nie widzę ryzyka (kopie recept lepiej mieć). No i najważniejsze - ubezpieczenie (tak jak napisał Andy). Cytuj
luka9 Napisano Piątek o 13:26 Autor Zgłoś Napisano Piątek o 13:26 Rozumiem. Wiem że wedle opisu może wyglądać na bardzo schorowaną osobę, lecz w praktyce jest w sumie w pełni sprawna. Normalnie nadal pracuje, dodatkowo fizycznie więc ruchowo jest ok. Po prostu mimo wszystko musi brać sporo leków, dlatego dopytuje. Mniej więcej już wiem jak to wygląda w takim razie Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.