Ale! Ale!
Mam jednego plusa dla LOTu.
Przy wsiadaniu na duzego samolota wolaja do wyjscia rzedami. LOT byl pierwsza linia na jaka trafilem, ktora usadzala ludzi zaczynajac od konca samolotu a nie od przodu jak inni.
Cos takiego mnie spotkalo chyba na Newark.
Ale! Ale!
Widzac plusy, nie zapominajmy o minusach. Tenze samolot po odepchnieciu od Gate stal godzine z widokiem na terminal "dzieki czemu" spoznilem sie na przesiadke w WAWie do WRO.
I tam pomimo prosb kilkunastu ludzi zmierzajacych tak jak ja do Wroclawia zupelnie nam nie pomogli w sprawnej przesiadce a bylo 100% pewnosci zebysmy zdazyli, zabraklo 15 minut. Kolejny plus - dostalem wtedy voucher na papu na Okeciu. Ale na dzis wystarczy minusow, opowiem przy innej okazji.