-
Liczba zawartości
1 118 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
34
Zawartość dodana przez agatenka
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 15
-
My wlasnie wrocilismy, polnocny zachod - Seattle, Mt Rainier ( dzieci zachwycone sniegiem) , cruise po Alsace i Vancouver -> Calgary przez Canadian Rockies. Potrzebuje wakacji od.. wakacji.. Jestem tak zmęczona ze tylko marzę o odpoczynku. Ilonka - wielkość wakacji spędzimy chyba na starych śmieciach, takze jakies odwiedzała te okolice dawaj koniecznie znać. Trzeba nadrobić te kilka lat!!!
-
Lot z dzieckiem poniżej 2roku
agatenka odpowiedział mixa na temat - Bilety lotnicze / Kto leci do...
Każdy ma swoje preferencje i każde dziecko jest inne, więc ja napiszę co u mnie ( i dlaczego) się sprawdzało. Moj syn byl/jest z tych bardziej ruchliwych i przypięcie go pasami czy to w wózku czy w foteliku wywoływało niesamowite darcie, godzinami... . O dziwo ( bo byl dosc trudny) podróżowaliśmy z nim dość sporo ale czesto nie koniecznie stosowaliśmy się do wytycznych bezpiecznego przewozu. Kij jak byliśmy sami w samochodzie, ale w transporcie zbiorowym nie chciałam byc udręką dla innych pasażerów. Więc u nas fotelik nawet nie wchodził w rachube to raz. Dwa nie wyobrażam sobie jeszcze dodatkowego bagażu przy 2 dzieci i walizkach podręcznych. Raz (pierwszy i ostatni) zabralam wozek na poklad i nauczylam sie na swojej glupocie, wiec potem za kazdym razem pozbywalam sie wszystkiego co mozliwe albo przy check in, albo w rękawie. Tak czy inaczej, moje dzieci przed 2 rokiem zycia , przy starcie i lądowaniu siedziały u mnie na kolanach , przypięte dodatkowym pasem dla niemowlaków. Od Razu po osiągnięciu wysokosci przelotowej , przesiadaly sie na swoje siedzenia. Jak tylko moglam walczylam zeby mialy zapiete pasy ale nie zawsze to niestety dzialalo. Do tej pory , zaraz po posilku ( starszy ma 7.5 roku ) pompuje poduszki ktore idealnie wypelniaja przestrzen pomiedzy fotelami - i tak siedza czy spia caly praktycznie lot. Takze ja polecam ta opcje, u mnie sie sprawdza idealnie za kazdym razem. Ale rowniez zdaje sobie sprawe ze dzieci powinny byc przypiete caly czas w razie turbulecji... wiec absolutnie rozumiem jezeli komus sie to w glowie nie miesci Dodam ze ja nigdy nie mialam problemu z poduszkami, ale faktycznie warto sprawdzic ktore linie na to pozwalaja. Warto wiedziec ze musza byc zlozone przy starcie i ladowaniu i mozna ich uzywac tylko na wysokoisci przeltowej. -
Szczęśliwego dla Wszystkich! My wczoraj wróciliśmy z Polski. Chociaż z pięknych mroźnych białych zim które ja pamiętam, nic juz nie zostalo dla dzieciaków nawet kilka płatków śniegu była nie lada atrakcją. Sprobowali tez nart, załapały bakcyla więc za rok na 100% wyjazd gdzieś w Alpy ( bo finansowo dla nas wychodzi korzystniej niż Colorado czy Utah co sie w glowie nie miesci..) My bylismy w czerwcu prawie 2 tygodnie, przejechalismy kamperem cala ring road ale mamy ogromny niedosyt więc mam nadzieję że niedługo tam wrócimy! Przepiękne kraj. Mieliśmy w planach interior, ale kilka dróg otworzyli później niż zazwyczaj, poza tym na koniec byliśmy wykończeni wiec ten kawałek wyspy został na kolejny raz. Tutaj moje filmowe 2 grosze na zachętę https://www.facebook.com/reel/1750990221976069 [ video]https://www.facebook.com/reel/1750990221976069[/video] Kurde, chcialabym zobaczyc caly swiat, ale Indie absolutnie nigdy mnie nie ciągnęły i raczej są na końcu mojej listy. Wręcz mnie przerazaja.. Z kilkudziesięciu znajomych którzy odwiedzili tamte rejony ( mój brat cioteczny był tam nawet przez rok na wymianie) , tylko jedna wypowiada sie pozytywnie i chcialaby jeszcze raz wrocic.
-
To ze wydaja na granicy to wiedziałam ale bylam przekonana ze te tymczasowe są tylko na kilka dni, stąd moje zaskoczenie. Co do roznicy w cenie, ja naiwnie myślałam ze to moze przez to że drukują je w Polsce i podbijaja cene za wysylke dokumentow . idk @andyopole o ile sie nie myle w PL to 140 zl
-
Szkoda ze to nie działa dla dzieci, bo muszę odnowić córce. Z nagłych przyczyn rodzinnych byliśmy w tamtym tygodniu w Polsce, mojemu synowi skonczyl sie PL paszport kilka miesiecy temu wiec przy okazji bylam sie zapytac w urzędzie czy da rade zrobic przyspieszony ( byłoby to ryzykowne bo mieliśmy na to nie niecały tydzień) ale od reki wydali mu paszport tymczasowy ważny na 300dni! za 30 zl Takze super opcja która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła!
-
kiedyś pytałam tutaj o znajomego ktory staral sie o zalegalizowanie statusu po ponad 20 letnim nielegalnym pobycie ( sponsorowal go dorosly syn) Chciałam zrobić update - wszystko się udało, sprawa poszła szybko i gładko. Kilka dni temu dostał list ze jest "approved" wczoraj na jego koncie pojawilo sie to: Takze jednak da sie
-
nie zupełnie nie, zarowno stan, county i city od lat święcą się na czerwono na każdej mapie ... Tak zeby Ci przedstawić jak bardzo - to znajdziesz w łazience w jednym z większych sklepów spożywczych
-
Zazwyczaj się nie odzywam tylko czytam, ale tutaj dodam swoje 5 groszy bo ten temat trochę mnie dotyczy. Zeby nie bylo, nie głosuje i głosować nie będę, wiec nie popieram żadnej z stron, ale mieszkałam przez ponad 10 lat w niebieskim stanie (gdzie urodziły się moje dzieci i gdzie zaczęły edukację) , dopiero od kilku lat jestesmy w czerwonym... - przenieslismy sie ze wzgledu na przyjaciół, lepsze warunki życia i pogodę.. Nie chce wchodzic w szczegoly ale mój syn ma IEP (i EP) - nie tylko ma świetne terapie (speach) w tych "najgorszych" publicznych szkołach, oprócz wsparcia tam gdzie go potrzebuje , ma też gifted endorsement teacher zeby pracowac nad jego silnymi stronami , do tego jego ubezpieczenie medyczne płaci za wszystko co robimy poza szkołą ( ST, OT etc ), ja ze swojej kieszeni nie wydaje zupełnie nic.. To, że chodzi do państwowej szkoły jest tylko moim wyborem, bo jak narazie (oby tak zostalo) nie mogę powiedzieć żadnego złego słowa na tutejsza edukację. Co więcej nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci miały prane mózgi w sekciarskich religijnych szkołach... Ale jezeli bym chciala dac moje dzieci do prywatnych szkół , dla każdego rezydenta są dostępne stanowe nazwę to "stypendia" , ktore kazdy moze dostac gdy zdecyduje się posłać swoje dziecko do prywatnej szkoły czy uczyć je w domu. W zależności od county, wartość stypendium wynosi około około 8-13 tys $, co zazwyczaj pokrywa wielkości opłat wiekszosci szkol prywatnych ( pisze tutaj o elementary). Dodam jeszcze że dzieci z "diagnozami" dostają znacznie więcej i poza czesnym, moga wydac te pieniadze na terapeutów, zajęcia sportowe czy pomoce dydaktyczne ( w tym eletronike ) Takze jak widzisz stan stanowi nie równy... nie ważne czy niebieski czy czerwony.
-
hehe to u sasiadow jakis czas temu. U nas dzieki bogu jeszcze takiej akcji nie bylo
-
Apropo misów... sama mam traume i wychodzac wieczorem klaszcze i tupie nogami jak najglosniej Dodam ze mieszkam w srodku miasteczka , nie na jakims wypizdowie .. a takie akcje zdazaja sie u nas dosc czesto. Pierwszy filmik od nas, pozostale od sasiadow 439de9ba-4ca2-43ee-905e-b7f5505451b4.MP4 RingVideo_20240309_034444.MOV.3gp
-
Ale na jakims wypizdowie w Alabamie tez kupisz za te $200k i nie musisz placic ponad $2 za litr wody. ( tylko w Singapurze i Japoni jest drozej btw). Poza tym jakby nie bylo to kraj jeszcze slabo rozwiniety, wiec wolala bym klepac biede tutaj niz byc bogaczem tam ;-/ hehe czytanie ze zrozumieniem sie kłania Jakos mi sie tam "i" w te straszne wbiło... W każdym razie, główne drogi nie sa tragicznie złe, ale zapuszczalismy sie w mniej uczęszczane rejony i były momenty gdy ( pewnie chwile wcześniej bo dopiero to odgradzali) osunął sie caly pas drogi odsłaniając piękną przepaść z oknem, drogi ledwo co ubite z dziurami wielkości koła tez sie zdarzaly. Co do cen, nie chodzilo mi o hotele, atrakcje czy sklepy z pamiatkami nastawione na turystow. Chodzilo mi koszt zycia i ceny w normalnych sklepach ( woda, chleb, maslo itd)
-
Dalej drogo, nawet bardzo powiedziała bym bardzo drogo ale jedzenie pyszne. Nie pisze tutaj o rice & beans bo tego nie jadłam ani razu ale ryby, seafood czy nawet kurczak ( ktory smakuje jak 30 lat temu w polsce) mistrzostwo świata. Tego niestety nie zrozumiem. O ile kraj przepiekny, flora i fauna zachwyca, atrakcji turystycznych co niemiara to jednak dwa tygodnie to jest max. Nie wyobrażam sobie zycia tam na stale.
-
My wlasnie dzisiaj wrocilismy z Kostaryki i troche ciezko idzie z nadrabianiem wszelkich zaleglosci ( wraz z praca domowa 6 latka lol ) . Jezeli ktos mysli nad wyjazdem i zwiedzeniem tego kierunku a ma wąpiliwosci , szczerze polecam! Kraj zdecydowanie warty zobaczenia.
-
Jestem tego samego zdania, a dostaje wezwania czesciej niz bym sie tego spodziewala (przynajmniej 3 razy) wiec "I speak English just a little" - i przenigdy sie go wystarczajaco nie naucze Jeszcze nigdy nie mialam problemu z wykreceniem sie od tego obowiazku
-
Ilonka czym placilas za bilety? sprawdz bo niektóre karty maja ubezpieczenie w takich wypadkach.
-
„In order to administer Botox injections, you must be a physician, physician assistant, dentist, registered nurse or another licensed healthcare practitioner. The minimum degree requirement for most of these professionals is a four-year bachelor's degree in pre-medicine, biology or related science” Tutaj raczej nikt nie będzie ryzykował takich zabiegów bez licencji.
-
Niestety zdaje sobie z tego sprawe. Nas ratuja troche studenci na w&t bo inaczej byloby strasznie ciezko.
-
Nawet nie wiem czy to w tych czasach realne. W sensie $20/h... Rynek oszalał, cashier w CVS czy Sams Club dostaje $17-20 na start, a juz bardziej podstawowych prac chyba nie ma. Co do pielegniarek, mam dwie znajome (polki) ktore bardzo sobie ta prace chwala , obie zaczynaly w szpitalu ale zwialy stamtad jak najszybciej to bylo mozliwe. Teraz jedna pracuje przy zabiegach w Endoscopy Center, druga w Centrum leczenia nowotworów. Weekendy wolne, stale godziny i mniej nerwow. Co do dokladnych stawek, to beda bardzo roznily sie w roznych stanach lub nawet miastach.
-
Juz ogarnięte u nas w miasteczku jest co kilka miesięcy dyżur. ALE... bede w twoich okolicach gdzies w polowie lipca na kilka tygodni wiec widzimy sie na kawce! Moze ty w końcu wybierzesz się w moje rejony?
-
U nas nawet nie było możliwości walk in- facet przy drzwiach sprawdza czy masz appointment . Ja dzwoniłam (nawet nie wiedziałam ze jest możliwość zobaczenia online) wiec chyba jednak wszędzie są inne zasady.
-
O kurde. To myslalam ze FL taka wyluzowana, a to w druga stronę - Delaware jest po prostu ewenementem lol Obowiazkowa inspekscja dla nowych samochodow jest co 2 lata, dla straszych co roku i sprawdzaja wszystko, hamulce, emissions testing, swiatla, szyby ( w sensie czy sie otwieraja i zamykaja), opony, klakson, pióra w wycieraczkach ...
-
Mam nadzieje ze zaczną wprowadzac wiecej takich ulatwien. Na FL mozna odnowic rejestracje samochodu w ... supermarkecie - szybko, latwo, bez zadnych problemow czy inspekcji. Wczesniejszy samochod mialam zarejestrowany w Delaware i tam inspekcja to istny cyrk. Mega kolejki, Godziny czekania, sprawdzaja i przyczepiaja sie do absolutnie wszystkiego. Ostatni raz nie przeszlam bo mialam 4 male naklejki na szybie przyklejone dokladnie tam gdzie trzeba ( i wszystkie ważne! ) miastowy annual Beach Parking, Delaware State Park Annual Pass, FL State Park Pass i Sunpass
-
my bad! sorry, myslalam ze napisales online ( w sensie ze nic nie musisz wysylac)
-
tylko to tymczasowy
-
A jak juz jestesmy przy paszportach... to taki dzisiejszy newsik . Jak dla mnie mega pozytywne! https://www.fly4free.pl/na-lotnisku-chopina-wyrobisz-paszport-w-kwadrans/
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 15
