Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,223
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Posts posted by Jackie


  1. Moja bratowa posiada spa w którym można sobie taką kroplóweczkę strzelić. Ludzie w różne pierdoły wierzą ;)

     

    Godzinę temu, andyopole napisał:

    Dobry biznes, worek soli fizjologicznej kosztuje $5. Niech IV kosztuje drugie $5. $90 na czysto. 

     

    Wszystko podane dożylnie wymaga recepty, nawet zwykła sól fizjologiczna. Lekarz (lub częściej - NP bo mniej kosztuje) tani nie jest, a trzeba mu odpalić sporo bo kto zamawia i podaje bierze odpowiedzialność. Na czystko jest więc mniej niż ci się zdaje, ale masz rację, JEST to znakomity biznes ;) 


  2. 17 minut temu, rzecze1 napisał:

    Z filmów natomiast. na temat czego chyba nie mamy wątku, to ostatnio widziałem trailer JOJO Rabbit, który wydaje się dosc ciekawy...

     

    Taika Waititi to moje niedawne odkrycie,  polecałam powyżej jeden z jego filmów "What We Do In the Shadows" - przezabawny! Serial, oparty na filmie i też zrobiony przez Waititi, jest b. dobry, ale IMO nie dorasta do pięt filmowi. Jego film "Boy" doprowadził mnie do płaczu (ze śmiechu.)


  3. Hola hola, nie tak prosto mąż będzie miał. W sumie dobrze że złoży papiery w Kaliforni, gdzie masz chyba największe prawa w razie rozwodu jeżli chodzi o dzieci i majątek, niezleżnie od statusu imigracyjnego. Masz prawo do tzw. alimony (to nie alimenty na dzieci tylko dla ciebie, mąż musi ci zapewnić standard życia do którego jesteś przyzwyczajona skoro po iluś tam latach siedzenia w domu szanse na karierę masz marne). Dzieci niekoniecznie zostaną w USA, sąd weźmie pod uwagę że nie masz prawa stałego pobytu i w związku z tym nie masz gwaracji ze będziesz zawsze wpuszczona by dzieci odwiedzać. Jest tutaj pińset scenariuszy. Rób DOKŁADNIE co ci powie prawnik.

    • Upvote 2

  4. 1 godzinę temu, Izabela80 napisał:

    Tak myslalam nie bede jednak ryzykowac tak szybkiego wyjazdu odczekam z tym do grudnia,4 ms bedzie ok?

     

    Skąd mamy to wiedzieć? Raz już skłamałaś, IMO szanse że się przyczepią i cofną cię są stosunkowo duże, nawet w grudniu. Jak trafi się urzędnik któy ma dobry dzień - kto wie, może nic nie powie i cię przepuści.


  5. 26 minut temu, nadrugikoniecswiata napisał:

    Cześć, będę w czasie premiery nowego iPhone w Portland. Gdzieś czytałem że sales tax w OR wynosi 0%. Ktoś potwierdzi że kupując iPhone w Portland nie doliczą mi tych kilku procent taxu od sprzedaży ? Pozdrowienia z Reno, NV

     

    Jeśli wierzyć ludziom z przeróżnych forów - tak, gdy kupisz iPhona w Oregonie nie zapłacisz sales tax.

    • Upvote 1

  6. Dnia 10.09.2019 o 23:21, MeganMarkle napisał:

    Dlaczego? Ja kiedyś jechałam Greyhoundem z NYC do Bostonu i było bardzo spoko. Aczkolwiek to było w 2005 także ciekawa jestem czy tak się zmieniło czy tak niskie miałam wtedy oczekiwania od tego sposobu komunikacji ;p

     

    Człowiek na starość wygodny się robi ;) Jak sobie przypomnę w jak spartańskich warunkach podróżowałam za młodu to mi się skóra na tyłku marszczy ze strachu że mogłabym teraz to robić. Podróż autokarem do Włoch gdzie ja i dwóch kumpli byliśmy jedynymi osobami które nie jechały pracować nielegalnie w Neapolu. Pomijam fakt że po paru godzinach wszystko w autokarze było obrzygane i obsrane bo ludziska się spili, jeden facet napastował kobietę rycząc jej w ucho "wylizałbym ci gluta", po czym dostał wpieprz od innego kolesia i poszedł spać na podłodze w przejściu. Nie pamiętam już które przejście graniczne Austria/Włochy to było, ale odprawa była jakieś dobre pół godziny jazdy od granicy i kierowca błagał podróżnych by od razu przyznali się kto był kiedy deportowany w Włoch ( dla młodszych forumowiczów - kiedyś po prostu zbierali paszporty podróżujących od kierowcy i nikt urzędnika nie widział) żeby można go było ukryć w autobusie. I koorwa jego mać, jeden debil się nie przyznał bo miał nowy paszport i myślał że nikt się nie połapie. Nie dość że trzeba było wracać do granicy - FACET NIE MIAŁ ANI GROSZA NA POWRÓT DO POLSKI i chodził po autobusie zbierać szmal od podróżnych. My oczywiście powiedzieliśmy mu żeby się w tyłek pocałował, oj, nasłuchaliśmy się i to nie tylko od debila, ale i od reszty podróżnych. Kierowca z zemsty nie zabrał nas do Florencji, ale wysadził nas na stacji benzynowej prawie 10 kilometrów od Florencji. Część drogi przeszliśmy pieszo, w końcu ktoś nas pokierował w stronę autobusu do miasta. Teraz się z tego śmieję, ale wcale fajnie nie było.

    Ciekawostka - jako studenci ASP mieliśmy raczej niecodzienny wygląd. Austriacki celnik wysadził wszystkich z autobusu, spojrzał na nas i usunął nas na bok. Byliśmy 100% pewni że wybrał nas na przetrzep. Było dokładnie odwrotnie. Siedzieliśmy na ławce patrząc jak trzepią cały autobus. Całkiem pokaźna górka papierosów i wódki na handel.

    • Haha 2

  7. A jak właśnie skończyłam drugi sezon "MIndhunter" i jestem chora na myśl że mogą go nie kontynuować (coś tam podobno w trawie piszczy że Netflix nie przedłuży kontraktu z Fincherem.) 

    @katlia widziałaś ile nominacji do Emmy ma Fleabag? :D Osobiście uważam że pierwszy odcinek drugiego sezonu to majstersztyk. Mój mąż żałuje że sam tego odcinka nie napisał ;) 


  8. 2 godziny temu, margherita_s napisał:

    A tak przy okazji tematu polskich festiwali, to się pochwalę, że za miesiąc zespół, któremu piszę teskty piosenek, gra kilka koncertów w USA :D nie jest to zbyt ambitna muzyka, ale sam fakt, że 'moje' piosenki będą grane na amerykańskiej ziemi, napawa mnie dumą :D

     

    Super! :) 


  9. 22 minuty temu, Invictus95 napisał:

    Kazdy chyba wie ze wiekszy luksus oznacza wieksze koszta. Wynajmujac mieszkanie za 3500$ splalac 2 drogie samochody, dawac dzieci di najlepszegi przedszkola/szkoły to pieniądze sie rozpływają.

     

    Ale my nie mówimy o luksusach. 3500 w okolicy gdzie mieszka Megan to jest normalny czynsz. 


  10. 5 minut temu, Invictus95 napisał:

     

     

    Nie bardzo rozumiem co to wnosi do tematu?

    A tak na marginesie, 110K w Chicago to bardzo przyzwoita pensja. Na 2+2 już nie tak różowo, ale jak się rozsądnie wybierze dzielnicę to można całkiem spoko żyć, choć bez szaleństw.


  11. 56 minut temu, Damian71 napisał:

    Witam ! zaczerpnąłem wiadomosci u prawnika w USA i okazuje sie ze po nie zapłaceniu podatku przez 10 lat nastepuje egzekucja sciagnięcia naleznych zaległosci przez okres  nastepnych trzech lat , jezeli po tym czasie nie uda sie IRS -owi sciagnąc tych naleznosci nastepuje przedawnienie  i temet wygasa , przechodz do kasacji , także kolego Jackie podajesz błędne informacje !

     

    No to git. I nie jestem kolegą... wystarczy spojrzeć na lewo ;) 

×
×
  • Create New...