Jump to content

Jackie

Administrator
  • Content Count

    4,190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Posts posted by Jackie


  1. Mój mąż ma status w Delcie (nie pytaj jaki, nie mam pojęcia, wiem tylko że ma teraz niższy bo mniej służbowo lata) Wybrał Deltę bo mieszkał wówczas w Atlancie. Teraz w Chicago, gdzie Delta nie mam huba, nie ma to w ogóle sensu, tym niemniej wciąż się trzyma tej Delty bo twierdzi że lubi, i chyba szkoda mu teraz zmieniać po tylu latach. 

    Zgadzam się z tym co napisałeś w 100%. Dodam że ich system punktowy jest jedyny w swoim rodzaju, nie mają tabelki i w zasadzie jesteś skazany na ich widzimisię gdy chcesz użyć punktów do płacenia lub upgradów.

    Pomiając wszysko, ich Delta One na niektórych trasach jest super, pomimo starch samolotów. 


  2. 45 minut temu, barnclose napisał:

    Polecam serie na Youtube "Jak to ogarnac", gdzie jest poruszony problem bezdomnosci. Gosc rozmawia z bezdomnymi Polakami z europejskich miast jak Berlin, Londyn, Paryz etc. Do USA jeszcze nie dotarl. Niestety zdecydowana wiekszosc mowi, ze bezdomnosc to ich wybor wynikajacy glownie z uzaleznien. 

     

    Bezdomność w USA jest jednak trochę inna. Cała masa bezdomnych w USA to ludzie chorzy psychicznie, dla których nie ma de facto pomocy z powodów systemowych (jak już wyżej ludziska napisali.)


  3. 1 minutę temu, YLO napisał:

    O rany. No nie wiedziałam, myślałam że przepis to przepis. Poza tym postraszono mnie bardziej że wcale mnie nie wpuszczą do samolotu. 

     

    Możliwości są dwie:

    1. baba w konsulacie pierdzieli głupoty - osobiście to przerabiałam więc wiem że jest możliwe, ale...
    2. cholera wie, może faktycznie dostali jakieś nieoficjalne nowe wytyczne?

    IMO zawsze lepiej być przygotowanym na najgorsze. Skoro tak czy owak będziesz miała nowy paszport to nie masz się czym przejmować :) 


  4. 8 minut temu, YLO napisał:

    Poza tym skoro na stronie CBP jest napisane że nie trzeba to w czym jest problem? Nie widziałam żadnego update odnośnie tej listy czyli Polska jest na niej w dalszym ciągu...

     

    Problem w tym że wlatywanie do obcego kraju jest uzależnione od widzimisię urzędnika na lotnisku, w związku z tym IMO najlepiej mieć wsio przygotowane tak by zmniejszyć do minimum że ktoś się przyczepi. Urzędas na power tripie może ci schrzanić na maxa wakacje - co z tego że miałaś rację jak zostaniesz odesłana do domu?


  5. 2 godziny temu, MeganMarkle napisał:

    a co do dowodu tożsamości to mnie akurat u lekarza zawsze proszą o karte ubezpieczenia i ID, moje dziecko również. A w laboratorium trzeba wręcz ID okazać dwa razy - raz przy rejestracji a potem jeszcze raz pielęgniarce pobierającej krew. Jak rozumiem jest to ich sposób na zapobieganie insurance fraud. 

     

    Syn teraz dorosly, ale gdy jeszcze byl dzieciakiem to nigdy nie poproszono go o ID, zawsze tylko mnie.


  6. 1 godzinę temu, mola napisał:

    O paszport aplikujesz już w konsulacie, w Twoim wypadku pewnie w LA. Przy paszporcie małego dziecka musi być obecny rodzic (a najlepiej oboje rodziców).

     

    Jestes 100% pewna? My mielismy problem w konsulacie w Chicago bo nie mialam przy sobie aktu zgonu ojca mojego syna, musielismy wracac do domu :( Jak chcialam wyrobic starszemu synowi w Polsce paszport to musial byc tez jego ojciec. Wprawdzie dawno temu to bylo, cos sie zmienilo w tym wzgledzie?


  7. Dnia 28.06.2019 o 18:47, mcpear napisał:

    Z tego co kiedyś wygooglowałem to od 2015 obowiązuje wewnętrzna instrukcja Straży Granicznej, która mówi ze oficer ma się nie dopytywać pasażera jak ten nie przedstawi paszportu polskiego a jedynie amerykański czy nie jest on przypadkiem również obywatelem polskim. Jedynie gdy przy okienku ktoś aktywnie powoła się na swoje obywatelstwo polskie to wtedy ma on domagać się paszportu. Odbywać się to ma na zasadzie: „przymykam oczy”. To zarządzenie wprowadzono jeszcze za PO. Aczkolwiek zmiana zarządzenia to prosta decyzja jednak i wcale nie musi być publicznie ogłaszana. 

     

    Tu jest info z 2016 roku: https://www.strazgraniczna.pl/pl/niezbednik-podroznego/obywatele-rp-z-podwojny/3262,Obywatele-RP-z-podwojnym-obywatelstwem.html

    Problem polega na tym, jak to zwykle w Polszy bywa, że nie ma oficjalnej strony z uaktualnieniami dotyczącymi tych przepisów - dokładnie tak jak napisałeś, w każdej chwili mogą przepis zmienić i nikt nawet nie będzie o tym wiedział.

    Pozostaje więc pytanie: czy muszę wyrabiać polski paszport? (na razie mam ważny). Musiałbym umiejscowić w Polsce akt ślubu. Nie kce mi się ;) Na samą myśl o problemach z umiejscawianiem skóra mi się na doopie marszczy. Mam niepolskie imię, jestem urodzona w USA, teraz mam kompletnie niepolskie nazwisko.


  8. 38 minut temu, MeganMarkle napisał:

    No wiec dokładnie - w tymże artykule pisze, że zdanie bar exam w US jest dla osoby po prawie poza US „extremly difficult”, zakładając że w ogóle taka osoba zostanie dopuszczona do egzaminu... nie mówiąc już mogącym trwać rok i dłużej procesie oceny „credentials” takiego kandydata.. jak dla mnie to jest opcje mega nierealna i bez sensu. A zdany w PL egzamin radcowski znaczy w usa tyle co nic. 

     

    Jeszcze raz napiszę: są studia uzupełniające. Dla kogoś kto już tu mieszka jest to opcja, niełatwa i nietania, ale jest.


  9. 2 minuty temu, MeganMarkle napisał:

    Ale zaraz, moment... jak to po polskim prawie nie ma problemu z praca w usa? Znajomość polskiego prawa czy tez zdanie egzaminu radcowskiego nie ma kompletnie znaczenia w usa i jest to wiedza bezużyteczna - w usa przecież jest zupełnie inne prawo, oparte na innych zasadach i to inne w każdym stanie... niebardzo rozumiem jak chcesz tam pracować? Chyba jako paralegal albo w ogóle nie w zawodzie. :( 

     

    Są studia uzupełniające.


  10. Dnia 2.07.2019 o 14:26, vlade napisał:

    Jako doswiadczony hodowca drozdow (po tutejszemu "robin") pare uwag:

    1. Samce bywaja agresywne do siebie nawzajem, nie wszystkie, ale ze dwa mi dokumentnie obsraly i poslinily wszystkie okna na dole. Walczyly ze swoimi odbiciami.
    2. Bronia aktywnie gniazda, oboje, samiec i samica, czesto jeden siedzi w gniezdzie a drugi obserwuje z oddalenia takze mozna dostac w glowe z dowolnego kierunku. Ale to tez zalezy bardziej od indywidalnego osobnika, roznie sie zachowuja,  niektore uciekaja i krzycza z bezpiecznej odleglosci, w kazdym razie licz sie z tym ze mozesz zostac zaatakowana. Raz ten co nad drzwiami sobie gniazdo zrobil zaatakowal listonosza i musialem na poczte isc po paczke.
    3. Dopoki sa w gniezdzie to jest cisza, spokoj i czysciutko. Odchody sa wynoszone przez rodzicow, ale jak sie wyprowadzaja to jak lokatorzy najemni, syf i malaria pod gniazdem.
    4. Mlode kilka dni spedzaja na ziemi po opuszczeniu gniazda, takze jak zobaczysz mlodego - a gniazdo jest puste - to nie wkladaj go tam. 
    5. To jest super cute za pierwszym razem, ale w tym samym gniezdzie bedziesz miala ze dwa,trzy mioty tego roku jeszcze, za rok bedzie ich dwa razy wiecej, a za trzy lata bedziesz szukala metod zeby sie ich pozbyc. Od razu powiem ze nic nie dziala - wija gniazda w jeden dzien i jak sie uprze to nie ma sily i te gniazdo na domu sobie zrobi. 
    6. Sa  pod ochrona (migratory bird act), ale powiedzmy z moich obserwacji nie wydaja sie byc w jakikolwiek sposob zagrozone wyginieciem.

     

    Mój mąż myśli podobnie jak ty, więc jak tylko młode się wyniosą zdejmiemy gniazdo :( 

×
×
  • Create New...