Jump to content

Nigella

Użytkownik
  • Content Count

    656
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7

1 Follower

About Nigella

  • Rank
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Florida

Recent Profile Visitors

4,329 profile views
  1. Jestem właśnie w trakcie procedury umiejscowienia aktu małżeństwa przez konsulat w Waszyngtonie (po prawie siedmiu latach od ślubu... ha ha). Chętnie odpowiem na pytania.
  2. Witam,

    Mam pytania odnośnie życia na Florydzie. Jesteśmy z żoną w trakcie załatwiania dokumentów emigracyjnych. Czy zechciałby Pani na udzielenie kilu informacji/rad na temat życia na Florydzie?

    Pozdr

    Cezary

  3. Myslisz, ze zaplacilam 270 zl tlumaczowi przysieglemu z czystej fantazji? Ilon, uczelnia wysyla oryginaly do WES, a ja musze wyslac: Clear, legible photocopies of all degree certificates e.g. tytuł inżyniera, tytuł licencjata, tytuł magistra, tytuł lekarza, tytuł doktor nauk Precise, word-for-word English translations from your institution or any certified translation service. The applicant must send legible photocopies of word-for-word English translations for all foreign language documents noted above. Do not send original translation documents as they cannot be returned.
  4. Witam wszystkich ponownie, maly update w mojej sprawie: otoz wydanie dokumentu przez uczelnie plus tlumaczenie przysiegle zajelo dwa tygodnie z malym hakiem, tak wiec mimo mojego pesymizmu sprawy ida szybciej niz oczekiwalam. W tej chwili tlumaczenie jest z powrotem na uczelni i czekam na znak, ze przesylka jest w drodze do USA. Konto w WES zalozone, oplata zrobiona, i teraz dodatkowe informacje o kosztach: 100 zl zaplacilam uczelni za wydanie karty, tlumaczenie przysiegle kosztowalo 270 zl (45 zl za strone), WES = 160 dolarow za usluge plus 7 dolarow za przesylke. WES chce dodatkowo kopii obu dyplomow z tlumaczeniem przysieglym, na szczescie to juz mam, bo robilam cztery lata temu na zyczenie pracodawcy. Myslalam co prawda, ze kopie mozna im przeslac elektronicznie, ale chca poczta albo kurierem, takze jeszcze oplata za przesylke stad, ale to juz beda grosze.
  5. Dzizys, 14 dolarow za noc w Miami Beach? Co to za miejsce, ze jest tak tanio?
  6. Ja nie mam czegos takiego jak suplement, o ile dobrze zrozumialam to za moich czasow suplementow nie bylo, ewentualnie to bylo to cos, o co nalezalo wniesc w ciagu 30 dni po obronie pracy. Wnioskowalam teraz o wydanie karty przebiegu studiow wiec ciezko powiedziec, paly w indeksie sa - w tym jedna u slynnego profesora Miodka - ale mam nadzieje, ze na karcie sie nie znajda
  7. Jkb - mi wyszlo to samo, aczkolwiek nie ma opcji 3-letni licencjat, jest tylko 4-letni, wiec wybralam piecioletnie studia magisterskie. Przy okazji - czy ktos wie czy w transkrypt wpisuja oblane egzaminy czy tylko ocene poprawkowa? Mialam ze dwie paly poprawione na troje, ale czy pracodawca musi o tym wiedziec... hmm...
  8. Uslow - dzieki za ten post, ja tez zdecydowalam sie na WES, ale tlumaczenie karty przebiegu studiow bede robic z Polsce.
  9. Niestety HR to tylko organ wykonawczy tej ewaluacji, w styczniu mamy zewnetrzna kontrole, ktora bedzie decydowac czy nasza instytucja otrzyma reakredytacje... dlatego trwa obecnie skrupulatna kontrola wszystkich i wszystkiego Jak mnie przyjmowali HR nie mialo problemu z przetlumaczonymi dyplomami bez transkryptu, ale teraz sytuacja jest inna. Jest to w sumie niefajne, bo mogli o tym pomyslec jak mnie przyjmowali, taka kontrola odbywa sie co 10 lat wiec nie jest to jakies zaskoczenie. Ale nic to, przynajmniej bede miala ten transkrypt i spokojny sen, a na reszte nie mam wplywu. Dzisiaj dzwonilam na moja uczelnie (Uniwersytet Wroclawski) i oto, czego sie dowiedzialam. Przede wszystkim bylam bardzo zaskoczona kompetencja i checia pomocy ze strony obu osob, z ktorymi rozmawialam. Spodziewalam sie schodow, a wyciagnieto do mnie reke na wszelkie mozliwe sposoby. Otoz tak: gdy konczy sie studia ma sie 30 dni na zlozenie wniosku o wydanie karty przebiegu studiow. Jak konczylam studia to o tym nie wiedzialam, zreszta nie mialam bladego pojecia, ze skoncze w USA, wiec taka karta nie byla mi wtedy potrzebna. Kolejny problem - konczylam studia wieeele lat temu, wiec moja dokumentacja jest gdzies gleboko w archiwach uczelni. Pan z archiwum, z ktorym rozmawialam, wiedzial dokladnie o co chodzi z transkryptem i nawet to, ze amerykanskie firmy chca, zeby uczelnia przeslala im koperte z dokumentami bezposrednio. Co musze zrobic w mojej sytuacji: - wyslac do archiwum mailowy wniosek o wydanie karty przebiegu studiow (koszt 50 zl za studia piecioletnie, 100 zl za 3 + 2) - musi to byc dokument z moim podpisem, czyli np. zeskanowany wydruk zachowany jako .pdf - w mailu musze wpisac osobe, ktora upowazniam do odebrania karty, bo nie moge tego zrobic osobiscie - ta osoba musi zaniesc karte do tlumacza przysieglego, bo uczelnia nie wydaje kart w jezyku angielskim - przetlumaczona karte trzeba odniesc na uczelnie i wtedy uczelnia wysyla ja do USA (z podpisem rektora, pieczecia, itd.) Generalnie jest z tym troche zachodu, wedlug pana z archiwum moze to potrwac nawet cztery tygodnie, ale moj deadline jest w styczniu wiec jak dla mnie idealnie. Zreszta i tak myslalam, ze to potrwa miesiace, wiec cztery tygodnie to jest nic ilon - przepraszam za ignorancje, ale co to sa ects-y?
  10. Nie ma sprawy Co do wczesniejszego pytania czy nie wystarczy tlumaczenie polskiego dyplomu... otoz wystarczylo, gdy mnie przyjmowali cztery lata temu, wtedy nie bylo mowy o zadnym transkrypcie, tylko tlumaczenia dyplomow potwierdzone notarialnie, ale... Co iles lat moja firma przechodzi wewnetrzna ewaluacje i zasady sie zmieniaja, nie ja jedyna jestem w sytuacji, gdzie nagle trzeba donosic dodatkowe papiery, certyfikaty, itd. Nie jest mi to na reke, ale mysle sobie, ze gdybym miala szukac pracy gdzie indziej to jest duze prawdopodobienstwo, ze taki transkrypt bedzie mi potrzebny, wiec staram sie na to patrzec pozytywnie. Co mnie martwi to konsekwencje jesli nagle sie okaze, ze w Ameryce to ja mam Bachelor's - a moja obawa wynika z tego, ze studiowalam zaocznie (trzy lata licencjat, dwa mgr plus rok na podyplomowych) wiec tych polskich kredytow moze byc za malo. Glownie martwie sie o to, czy moje zarobki nagle sie nie zmniejsza, gdy sie okaze ze moj mgr nie zostal uznany jo_ld - wielkie dzieki, jutro bede dzwonic na uczelnie i na pewno opisze czego udalo mi sie dowiedziec. Studia konczylam pare lat temu wiec mam nadzieje, ze to nie opozni sprawy, wlasnie to, ze musze wyciagnac cokolwiek z Polski najbardziej mnie stresuje, bo z dziekanatami nigdy nie mialam dobrych doswiadczen
  11. Witam wszystkich po dluzszej przerwie z pytaniem o ewaluacje dyplomu. Moj pracodawca poprosil mnie o dostarczenie transkrypcji moich polskich dyplomow - przedmiotow, godzin i (chyba, musze dopytac) ocen. Czy ktos z forumowiczow mial okazje zalatwiac to na odleglosc? Zaczelam czytac i widze, ze jest mnostwo instytucji, ktore zajmuja sie ewaluacja w USA, natomiast zastanawiam sie czy potrzebny jest papier z uczelni w Polsce, czy moge zaniesc indeks (i swiadectwo odbycia studiow podyplomowych) do tlumacza przysieglego tutaj i takie tlumaczenie dostarczyc firmie ewaluacyjnej. Niestety nagli mnie czas, wiec gdyby sie dalo ominac Polske to byloby idealnie tym bardziej, ze mam dyplomy z dwoch roznych miast, a wiecie jak "przyjazne" sa polskie dziekanaty Jest jeszcze jedna sprawa, z ktora miala problem moja znajoma - w Polsce zajecia trwaja 1,5 godziny, a tutejsze firmy licza po "amerykansku" - 1 zajecia = 1 godzina. W efekcie jej polska magisterka zostala zaliczona jako amerykanski licencjat. Czy ktos sie z tym spotkal?
  12. Uojezuuu, nie bylo mnie tu cale wieki i nie nadazam z czytaniem postow Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Moi drodzy, mam pytanie do tych z Was, ktorzy goscili u siebie rodzicow, czlonkow rodziny czy inne bliskie osoby. Moi rodzice przylatuja do nas na miesiac i zastanawiam sie jak rozegrac sprawe ubezpieczenia. W Polsce dostali nastepujaca oferte: Polisa na 150000,- Euro Choroby przewlekłe 30000,- cena za 30 dni 660 zł/os. Sa w to wliczone inne cuda, musze jeszcze doczytac co dokladnie, i teraz pytanie, czy ubezpieczenie z Europy wystarczy, czy dokupowac cos na miejscu (nie mam kompletniej zadnej wiedzy na temat tego, jak to tutaj dziala, wiec szczerze mowiac nawet nie wiem jakie sa ceny i czy to sie ewentualnie oplaca). Rodzice w wieku 60+, zdrowi jak rydze, aktywni i wysportowani, ale wiadomo, licho nie spi, wiec wole sie zabezpieczyc - szczegolnie, ze beda tutaj caly miesiac.
  13. Katlia (jak zwykle zreszta) ma racje i dobrze Ci radzi, ja wlatujac do USA bylam w podobnej do Twojej sytuacji (studia humanistyczne, specjalizacja dziennikarstwo). Dzisiaj juz nie mam sily, ale jutro napisze Ci na priv jak sobie poradzilam i czym sie obecnie zajmuje. Z perspektywy czasu mam pare przemyslen, mam nadzieje, ze Ci sie przydadza
  14. Pytasz gdzie lepiej - ale pod jakim wzgledem? Chcesz byc blizej klubow i rozrywki czy zalezy Ci na spokoju? Miami Beach jest gdzies tak pomiedzy wiec jak dla mnie dobra miejscowka, nie wiem jaki hotel wybralas, ale powinno byc ok. Pogoda w lutym dla miejscowych nie jest plazowa, ale dla turystow jak najbardziej (bedzie cieplo i slonecznie, ale woda w oceanie chlodniejsza niz np. teraz). Droga do Miami jest bezplatna.
×
×
  • Create New...