Jump to content

pawelo1988

Użytkownik
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10

Recent Profile Visitors

554 profile views
  1. Mam pytanie o szkole. U mnie sytuacja dosc niestandardowa... W Polsce mam 6 lat podstawowki, 3 gimnazjum no i 2 liceum. Razem, 11 lat nauki w Polsce. Nie ukonczylem w Polsce liceum dlatego ze wyjechalem do UK. W UK konytuowalem nauke juz w collegu. Po dodatkowych 2ch latach nauki zdobylem Diploma of higher education z collegu, I po kolejnym roku bachelor of science z uni. Razem mam 14 lat nauki ale brak formalnego skonczenia liceum, czy A levels w UK. Czy bede miec przez to problemy zeby dostac zielona karte podczas interview? W ds-260 wygralem warszawe Bo widze ze mniej odmow Maja I odwiedze przy okazji Polske.
  2. A co to dokladnie znaczy current? Wygralem w dv2020, nie dv2019, to chcialbym na przyszlosc wiedziec. Czy to znaczy ze wszyscy wylosowani w EU beda miec interview? W dv-2019 oczywiscie, ze nie bedzie cutoffu jak w dv-2018?
  3. Ale tak jak inni radza poczekaj z ds-260 az chociaz numer wylosowanych bedzie znany - nastepne 3 VBs
  4. Ja mam 33k ale patrzac na to I inne fora, nie trace nadziei. W tym roku numery sa b. dziwne, tzn. bardzo wysokie.
  5. Od wczoraj mam duze nadzieje. Niby moj numer to 33k, ale patrzac na fora angielskojezyczne, ludzie maja mega duze numery w tym roku typu 70k, 47k itd (britsimonsays). A patrzac na ankiete tu na forum, nie wylosowano starystycznie 2x, 1.5x ludzi niz np. rok temu, nawet jak narazie jest duzo mniej. Patrzac na VB na 3-4 lata wtecz, wlasnie takie wysokie numerki szly na interview. No ale zobaczymy. Mam zielona karte do Meksyku haha, czesto tam pracuje zdalnie. Teraz do USA by sie przydala. Wszystkim innym wylosowanym zycze powodzenia.
  6. W zwiazku z moja "wygrana", mam pytanko... Mieszkam w UK od 14 lat, tam bede wszystko zalatwial, dokumenty mam glownie z tamtad - studia, praca itd. Moj paszport Polski konczy waznosc w grudniu tego roku. Bylem jednak w Polsce w kwietniu I cos mnie strzelilo zeby isc I go odnowic Tak wiec nowy moge odebrac juz niedlugo. Problemik jest jednak taki ze od wielu lat pracuje zdalnie, I jestem obecnie na zupelnie innym kontynencie. Bilet powrotny mam dopiero na sierpien. 1. Czy przy tak wysokim numerze, wyslanie ds-260 w sierpniu totalnie pograzy moje (male I tak) szanse? 2. Czy ewentualnie moge podac numer paszprtu brytyjskiego np. bo jest wazny na wiele lat? Moj numer to 33XXX Pozdrawiam z Tel Avivu
  7. No mi sie wlasnie trafilo. Za 6 albo 7 razem. Single, 30 lat, programista. Case number chyba wysoki 33XXX
  8. Na EB-2 mam 5 lat na umowy o prace. Kontraktorem jestem okolo 2 lata. Nie mam zadnej umowy itd tylko poprostu myslalem ze pokryje koszty sam. Sprobuje znalezc firme ktora moze te koszty pokryje. Mysle ze przez kontakty dam rade. A co do specjalizacji to oczywiscie tez znam niszowe technologie. Nie jestem ogolnym programista danego jezyka. Z tym pytaniem chodzilo mi glownie o potwierdzenie ze ta wiza EB istnieje I mozna w ten sposob do USA wyjechac. Pozdr.
  9. Co do paszportu to chodzilo mi tylko i wylacznie o processing time.
  10. Mam ogolne pytanie I chcialbym zebyscie powiedzieli czy dobrze to wszystko rozumiem? Mam 28 lat, 8 lat doswiadczenia jako programista oraz brytyjskie BSc. Caly czas mialem wrazenie ze jedyna droga do USA to loteria, slub czy H1b. Mialem kilka ofert na LinkedIn na H1b ale idea bycia uwiazanym na kilka lat do jednego pracodawcy nie wydawala mi sie atrakcyjna tym bardziej ze zyje mi sie ok w UK. Dopiero niedawno natknalem sie na filmik w ktorym kierowca tira opowiada o sponsorowaniu pracownika na zielona karte przez pracodawce. Z tego co widze, mozliwe ze kwalifikuje sie na wize EB2 a na pewno na EB3. Potrzebna tylko oferta pracy ale moge poruszyc swoje kanaly I takowa miec. Mozliwe ze bede musial pokryc koszty prawnika itd, z tego co czytam to jest to okolo $15k? Czas na obywatela Polski czy UK (mam tez paszport) to okolo roku do dwoch lat. Pytanie do was... z tego wzgledu ze wydaje mi sie to zbyt proste hehe Czy taki plan ma szanse powodzenia tzn. przyjade do USA i po kilku miesiacach przyjdzie zielona karta, czy moze jest to bardziej skomplikowane? Mam tez opcje backup czyli powrot do amerykanskiej firmy dla ktorej pracowalem w Londynie i przeniesliby mnie na L. Wolabym nie o ile nie musze, bo jestem w UK kontraktorem i mam duzo swobody. Na wize L musialbym wrocic na stale zatrudnienie. Pozdrawiam I z gory dziekuje.
  11. Dzieki za info. Mozliwe ze tak wlasnie tez zrobie. 2 lata to nie jest dlugo, myslalem ze zajeloby to wiecej czasu zajmuje tam na miejscu! Narazie nic mnie az tak nie kuje tu w UK, zeby od razu szukac pracy stalej. W UK pracuje jako kontraktor i narazie mi to odpowiada. Zarobki super, podatki niskie i rzadko kiedy pracuje wiecej niz 7-8 miesiecy w roku. Zime zawsze w cieplym spedzam. Mysle jednak ze czym blizej do 30stki, tym bardziej mam ochote jednak gdzies sie zadomowic i za rok, dwa pewnie bede gotowy na jakas radykalna zmiane typu praca na stale A co do paskudnego Londynu. Te miasto ma dwa oblicza. Ale te drugie jest (lepsze) nieosiagalne dla wiekszosci :/ Mi sie w Londynie dobrze zylo przez 3 lata, bo stac mnie bylo mieszkac w N1, do pracy piechota itd. Mialem 22 lata, mieszkanie dzililem z brazylijczykami, tak wiec byla ciagla fiesta. W ogole te miasto ma taka fajna energie, nawet za nia tesknie. Ludzie z calego swiata. Piatek/Sobota wszyscy po paru drinkach mega wyluzowani i chetni do nawiazywania kontaktow. Ale wiem, ze gdybym chcial np. zalozyc tam rodzine to wiem, ze zycie tam byloby zdecydowanie inne. Horendalne ceny mieszkan. Straszna drozyzna i dlugie godziny stracone w London Tube, ktore na prawde jest chyba najdrozszym, ale tez najgorszym jakosciowo metrem ktore widzialem w jakimkolwiek innym miescie na swiecie :/ Sam widze jak zyja tam znajomi. Kredyty na 400k na 4tej strefie za jakis domek z kartonu dla hobbitow :/
  12. Mysle ze UK to dobry pomysl jako przystanek. Jakby nie patrzec o wiele latwiej bedzie potem emigrowac do USA z UK niz Polski. Jezyk ten sam, obycie w anglosaskim kraju. Do tego masa firm amerykanskich w UK, co jest zawsze jakas szansa do przeniesienia sie do USA. Czesto jestem w USA i tez mysle ze finansowo chyba UK wypada lepiej. Ale.. jest pewnie masa ludzi jak ja na tym forum, ktorzy w UK mieszkaja 10+ lat i nie chca raczej spedzic tu reszty swojego zycia, a z drugiej strony nie chca wracac tez do Polski. W moim wypadku mialem okazje mieszkac zsumowujac 10 lat w UK oraz troche czasu w Kanadzie i Australii. Ale jednak, poludnie USA podoba mi sie najbardziej. Sloneczko cieplo, latynoskie klimaty (mam swira na punkcie ameryki pld) i "first world economy" to dla mnie ideal Do NYC, Chicago itd. raczej bym nie przeniosl sie z UK, ale na taka Floryde i Kalifornie to nawet jutro Dlatego tez co roku wysylam aplikacje! Jest tez opcja wizy pracowniczej, mialem nawet przez linkedin dwie oferty pracy z USA. Ale po pierwsze to nie wiza emigracyjna (jak ktos juz tu raczyl wspomiec) a po drugie, nie podoba mi sie idea tak duzego przywiazania do jednego pracodawcy. W UK jest na tyle komfortowo, ze nie zdecydowalbym sie na taki krok. No nic, trzeba czekac na kolejna loterie. Ciekawi mnie jednak czy w ogole sie odbedzie? Trump cos nie za pozytywnie sie o niej wypowiada. H1B tez moze byc zmieniony, skoro 80% wiz dostaja Hindusi... Mam jakas iskierke nadziei ze jako przyszywany brytyjczyk bedzie okazja na jakies post-brexitowskie ulatwienia w wizach miedzy krajami. Pamietam jak bylem w Australii, to dla Australijczykow bylo bardzo latwo podjac prace w USA. Mieli jakas specjalna kategorie wiz do USA. Pozdrawiam, gratuluje wylosowanym!
  13. Jezeli nie bedzie to pewnie puscili w bazie danych jakis SQL Update jakis typu SET ALL WHERE Fail to NotSelected:/ zeby miec problem z glowy.
  14. U mnie tez zaczelo dzialac. Niestety (znowu) unsuccessful :/
  15. Ja tez co roku puszczam. To moj czwarty raz i tez mam poraz pierwszy "Not valid". Fotka zawsze ta sama (nie mialem nawet pojecia ze co roku wymagana jest nowa). Czekamy...
×
×
  • Create New...