Notariusze są wszędzie. jak wysyłałem upoważnienie do Polski to poszłam do pierwszej z brzegu zwyklej agencji ubezpieczeniowej u mnie na prowincji. Spojrzała na papier który by napisany po polsku. Wzięła moje prawko na dowód ze ja to ja, przybiła pieczątkę, podpisała, wpisała cos do swojej księgi notarialnej, zainkasowała $5 i po wszystkim. Potem pojechałem do Harrisburga żeby zrobić appostille (chciałem w 1 dzień dlatego pojechałem, nie chciałem się bawić poczta), zapłaciłem $15 i to wszystko. Morał jest taki ze jak jeden public kotary nie będzie chciał podbić dokumentu po polsku, idź do następnego. I za usługę notary public nie plac więcej nigdy niż to jest wymagane ustawowo w dany stanie.