Ja tez uwielbiam, moje ulubione w tacos. Niestety mieszkamy na wsi i mamy 20 min do miasta w którym jest jeden sklep (piggly wiggly), czasem maja a czasem nie, tym razem nie było do Alabamy ponad pol godziny po avocado mi sie nie chciało zasuwać kolendry świeżej tez nie widziałam, w domu sobie na parapecie hodowałam. Za to ogródek nam ładnie wystrzelił po deszczu, tylko wypielic trzeba. Mamy sałatę, szczypiorek, brokuły, kapustę i jarmuz a wczoraj widziałam węża, wyglądał jak dętka od roweru, dobrze ze psy mi sie udało zawołać bo juz sie do niego dobierały. Tez wrzucam fotkę, znalazłam na necie, nie ten sam ale podobny. Musze uważać teraz na spacerach bo wyłażą.