Skocz do zawartości

jannapa

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jannapa

  1. boszzzz! strasznie bym chciala te ekipe kiedys spotkac. przez nich, czy raczej dzieki nim, zaczelam sluchac pozniej ska:) kartka dla waldka:) nie gniewaj sie waldek, ten tramwaj jest naprawde twoj! a reszta moja! bede dzisiaj spiewac na cale gardlo! i nawet kiedys widzialam ich na zywo, chyba na ktoryms jarocinie, ale reki nie dam sobie za to obciac, bo z wiekiem mi sie niektore wspomnienia zamazuja... o kawie nie bede sie wypowiadac, bo mam jak najgorsze zdanie. moj wlasny amerykanski maz mowi, ze to ass-water, ja uzywam zdecydowanie ostrzejszego jezyka:/ pije kawe tylko upichcona w domu, najchetniej z francuskiej zaparzarki, bo nawet ekspres, ktory dala nam tesciowa, nie ma koszyczkow na kawe dosc duzych, zeby cos mocniejszego wyprodukowac:/ (a mialam o kawie sie nie wypowiadac...) poki co pozdrawiam z wywczasow na wschodnim wybrzezu jak ktos nie ma co z kasa zrobic, polecam bardzo american vacationland czyli maine - sama jestem na goscinnych wystepach u rodziny, ktora tu mieszka z dziada (czy pradziada, wole nie ryzykowac;)) - ocean przyjemnie chlodny, ale to chyba jedyny wspolny mianownik z naszym kochanym baltykiem:)
  2. paulina, dasz rade! na pewno da sie znalezc jakies pozytywy, a ten o poznawaniu innych kultur i zbieraniu opowiesci dla wnukow na przyszlosc, to spory agrument;) dwa lata szybko mina:) glow do gory!
  3. no prosze jaki ladny watek! wprawdzie nie mam jakos wybitnie radosnych wiadomosci, ale cos sie znajdzie: wypielilam swoje morgi - piekny ogrodek mi z tego wyszedl i pomidorki bede miala swoje - bez sztucznych nawozow i chemii! (z wlasnych sadzonek - od ziarenka je znam;)) dzieci juz na wakacjach od dzisiaj --- wprawdzie juz w okolicach 11 bylam w stanie je oddac z doplata, ale generalnie w okolicach ich pojscia do lozka zmienilam zdanie - niech zostana, moze sie jeszcze na cos przydadza;) i zwrot podatku przyszedl, co mnie bardzo ucieszylo, bo lato w mojej profesji, szczegolnie do czasu podpisania dlugoterminowego kontraktu, a nie pracy na godziny, to straszna posucha a, no i w szkole dwunasta klasa miala dzisiaj graduation --- jest co swietowac:) z racji temperatury udalismy sie na uroczystosc na motocyklach - w togach od razu, zeby sie nie wygniesc :) powiewalismy kapturami na kazdym zakrecie;) narod po drodze musial miec niezly ubaw:) milego weekendu!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...