Skocz do zawartości

marc08

Użytkownik
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Katowice

Ostatnie wizyty

868 wyświetleń profilu
  1. Dzięki za post @fido2001 Udanego urlopu!
  2. @aniala i @DanaO89 czy macie już daty interview? Ciekawi mnie jak długo od NOA2 to zajmuje i tak z ciekawości - kiedy planujecie wylecieć? W ciągu kilku tygodni od otrzymania wizy?
  3. Na początek Hempstead, NY - tam mieszka narzeczona wraz z dużą częścią rodziny Następnie chcielibyśmy na rok lub dwa pomieszkać w samym nowym jorku (tam narzeczona się urodziła, tam również ma część rodziny, rodzice wychowywali się na queens, teraz ciocia mieszka na manhattanie), ale to zależy jak się wszystko uda z pracą (ja jestem programistą, więc pracy tam dużo, ale i konkurencja na wysokim poziomie) oraz od kilku innych czynników Natomiast dalszy plan pozostaje na razie zagadką - może Kalifornia, może Floryda, a może Hawaje? Hawaje marzą się narzeczonej (była wiele razy, ja nie byłem) ale jednak raczej też nie na stałe - koszty życia czy np. podróży czy to na główny ląd, czy np. do Polski (zwłaszcza w kilka osób np. z dziećmi) są masakryczne. Także to się dopiero okaże Dzięki @Isabie, również jestem ciekaw jak nam się te sprawy zbiegną czasowo
  4. Jeszcze zapomniałem odpisać na jedną rzecz akurat w tym przypadku chłop to ja, a narzeczona składa petycję zatem ona się podpisała Ot taki wyjątek bo widzę, że zwykle to jest raczej w drugą stronę
  5. Zgodnie z tym co pisałem (że odpiszę w następnym poście ) odpisuję. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc. Wysłaliśmy i129f w piątek, zatem teraz czekamy na NOA1. Będę również informować o postępach w procesie . Jeśli chodzi o załączanie więcej/mniej to myślę, że lepiej załączyć nieco więcej, zwłaszcza jeśli jest to - jak to Roelka powiedziała - "quality proofs". Sam dopiero co czytałem na VJ że ktoś dołączył prawie 60 zdjęć, co raczej nie będzie miało większej wartości niż wysłanie 10 zdjęć, ale np. dołączenie travel history/i94 itd czy krótki opis spotkań wydaje mi się sensowny Natomiast co do rezerwacji, to byliśmy w kilku wedding halls i wszędzie właśnie pytaliśmy o kary finansowe itd związane z przeniesieniem. Znaleźliśmy kilka miejsc gdzie (gdy uprzedzimy odpowiednio wcześnie i jeśli będzie to spowodowane wizą) będziemy w stanie przesunąć wesele na grudzień (bo na razie celujemy w sierpień 2019). Także liczę że będzie OK. Jak w marcu-kwietniu dostaniemy noa2 to pewnie będzie można już coś więcej powiedzieć odnośnie tego czy uda się zdążyć na czas. Z tego co patrzyłem na różne statystyki i na opisy na różnych stronach (np. http://www.visajourney.com/timeline/k1list.php?cfl=0&op1=5&op2=d&op3=1&op4=1&op5=5,6,8,10,11,13,14,15,16,17,18,20,21,22,25,26,27,28,108,110,111,208,210,211&op6=All&op66=All&op7=Poland&dfile=No&adv=0 ) to raczej w ciągu 1.5-2.5 miesiąca od otrzymania NOA2 jest już interview. Więc nawet gdybyśmy noa2 dostali w maju (np. z powodu RFE) to jeszcze jest szansa że w lipcu będzie rozmowa i na sierpień się uda wyrobić Raz jeszcze dzięki!
  6. Hej, Bardzo wszystkim dziękuję za odpowiedzi, odniosę się do nich w następnym poście, a teraz jeszcze super szybkie pytanie odnośnie wskazania placówki US w Polsce w której ubiegać się będę o wizę (jest o to pytanie w formularzu). Normalnie wpisałbym konsulat w KRK, ale z tego co czytałem jakiś czas temu to wiza k1 tylko w Warszawie? Proszę o potwierdzenie Dzięki
  7. Super @Roelka, @aniala i @Isabie dzięki za odpowiedzi! To jeszcze dwa szybkie pytania: 1) czy adres ten na górze cover letter to adres ten sam pod który wysyłam cały pakiet (USCIS w Texasie) czy już konkretny service center (przeciez jeszcze nie wiem dokladnie ktory SC będzie się zajmować sprawą). Niby drobnostka ale co tam wpisaliście? 2) jak na osobnej kartce chcę dołączyć np. opis pierwszego spotkania (jak się poznaliśmy) albo coś innego np. opis ostatniego spotkania itd. to czy też muszę jakieś nagłówki robić, adresy itd. czy może być po prostu zwykła kartka z tytułem na górze co to jest i prostym opisem? Cover letter i intend to marry to bazujemy na dostępnych szablonach i one właśnie mają tego typu nagłówki, a jak z pozostałymi rzeczami? Też to trzymać takie oficjalne czy nie będzie problemu pisząc prostą kartkę z tytułem? Może już trochę szukam problemów na siłę, ale jednak wolę dopytać jak inni zrobili dzięki! PS: Będę też niebawem informować o postępach naszego procesu
  8. Dzięki wielkie @Isabie No ja własnie kilka dni temu wróciłem do PL stąd przy 3) narzeczona zaznacza że nie jestem aktualnie w USA i z tego co rozumiem nie dołączamy i94 i nie wypełniamy tej części formularza. My chcemy jeszcze w tym tyg wysłać papiery. Mam nadzieję, że 11miesięcy wystarczy, bo chcielibyśmy jeszcze zaplanować wesele na sierpień przyszłego roku..
  9. 1) Czy dołączaliście cover letter do swojej petycji (mowa o pierwszym kroku całego procesu i formularzu i-129f)? 2) Czy opisywaliście jakoś szczegółowo (na osobnej kartce) ostatnie spotkanie czy po prostu luźno dołączyliście dowody (zdjęcia/karty pokładowe itd) bez opisu samego spotkania? 3) Mam również pytanie dość często pojawiające się na forach ( http://www.visajourney.com/forums/topic/640501-i-129f-37-i-94-record/ ) - na samym formularzu jest pytanie czy twój narzeczony jest obecnie w USA i jeśli tak to należy wypełnić kolejne sekcje. W instrukcji jednak jest to nieco przekręcone i nie chodzi tylko o to jeśli jest obecnie w usa lecz jeśli był kiedykowiek w usa. Pytanie zatem czy należy wypełniać te sekcje? Formularz https://www.uscis.gov/i-129f pytanie 37 w drugiej części. Jak dla mnie należy trzymać się formularza i zdanie że wypełniać tylko jeśli aktualnie jest w USA jest dla mnie jasne, no ale jednak widzę że pojawia się ten temat na forach więc wolę dopytać kogoś kto ma zaakceptowaną petycję
  10. Hej, Będę niebawem robić duży research w kierunku ubezpieczenia w USA. Na razie trochę tylko poczytałem o roznych opcjach, ale temat ten jest dość zawiły i trzeba przyznać że cały system jest dość dużym tematem do ogarnięcia. Dodatkowo dziewczyna (amerykanka) ma to zupełnie inaczej gdyż jej ojciec prowadzi w USA biznes no i mają przez to zupełnie inne ubezpieczenie (tzn. że nawet jak dokładnie ogarnę jak to działa w ich przypadku, nie znaczy to że tak to będzie działać w moim przypadku po emigracji). Chciałbym w tym temacie krótko tylko dowiedzieć się jak wygląda sytuacja w przypadku jakichś pre-existing conditions. Nie chodzi mi oczywiście o jakieś choroby np zakaźne przez które w ogóle nie dostałbym k1 i potem green card, tylko o jakieś różne inne choroby które mogą wymagać cyklicznych kontroli/konsultacji lekarskich bądź nawet w przyszłości hospitalizacji. Dla przykładu podam np. jakąś autoimmunologiczną chorobę powiedzmy cukrzyca (akurat nie o to chodzi, ale mniejsza z tym). Chciałbym spytać, po pierwsze, w którym momencię muszę zgłosić tego typu choroby? Rozumiem, że już na medical examination przed interview o k1? I potem po przylocie, gdy będę się strać o ubezpieczenie to muszę szukać takiego, który oferuje jakieś opcje z pre-existing conditions? Jak ciężko takie coś ogarnąć? Jedyne co mi się udało na razie znaleźć (tak jak mówie, dopiero początek researchu) to to, że kiedyś (za Obamy) firmy nie mogły odmówić mi ubezpieczenia z powodu pre-existing conditions. Teraz ponoc się to zmienia (albo już zmieniło). Nie chcę tutaj wywoływać jakichś politycznych dyskusji albo mówienia co jest lepsze, tylko po prostu dowiedzieć się jak to wygląda gdy ma się jakąś chorobę emigrując do USA. Przy takiej ilość osob co roku wyjeżdzających na stałe do USA domyślam się, że raczej nie jest tak że wszyscy są w pełni zdrowi wyjeżdzając. Pytanie tylko co zgłaszać, czego nie zgłaszać, no i w jaki sposób to potem wpływa na ubezpieczenie i łatwość jego zdobycia. Jest jeszcze opcja żeby w ogóle tego nie zgłaszać i dopiero ewentualnie gdy będę potrzebować jakichś lekarskich konsultacji itd to kombinować że pojawiło mi się to dopiero po emigracji, ale jednak ja tam jestem osobą szczerą i nie chciałbym kombinować w tym kierunku. Tymbardziej że skoro już w Polsce zostało coś wychwycone no to teoretycznie jest jakaś szansa że mogłoby to prędzej czy później wyjść. Krótko mówiąc bardzo proszę o informacje o tym jak wygląda sytuacja z ubezpieczeniem dla osób mających jakieś pre-existing conditions. Czy jest to kwestia większych składek czy w ogóle trudności w znalezieniu firmy ubezpieczeniowej czy jak? Oczywiście swój research będę robić swoją drogą, ale jak ktoś ma jakąkolwiek wiedzę na ten temat i chciałby się chociaż krótko tą wiedzą podzielić to byłbym wdzięczny Dzięki
  11. marc08

    Losowanie a obrona pracy dyplomowej

    Sytuacja tutaj jest o tyle trudna, że instrukcja w j. polskim jest beznadziejnie w tym zakresie przetłumaczona. Po lewej jak to jest w oryginalnej instrukcji (ang), po prawej, jak to jest w polskiej: (1) Primary school only - szkoła podstawowa (2) Some high school, no diploma - szkoła średnia bez dyplomu (3) High school diploma - szkoła średnia z dyplomem (4) Vocational school - szkoła zawodowa (5) Some university courses - kursy uniwersyteckie (6) University degree - stopień lub tytuł uniwersytecki (7) Some graduate-level courses - studia uzupełniające magisterskie (8) Master’s degree - tytuł magistra (9) Some doctoral-level courses - kursy doktoranckie (10) Doctorate - tytuł doktora nauk Jak więc widać pkt. 5 i 7 (i 9) to niestety kompletna kicha. Widziałem gdzieś nawet (o, tu dokładnie: https://loteria-wizowa.pl/jakie-wybrac-wyksztalcenie-wypelniajac-formularz-loteryjny/ ) żeby nie używać w ogóle 5, 7 i 9. Nie są to jednak absolutnie informacje oficjalne (nic nie ma w żadnej instrukcji aby tego nie używać), więc ja robię zgodnie z oryginalną instrukcją. Jestem w podobnej sytuacji - ukończyłem już 3 semestry magisterki, teraz tylko czekam na obronę (listopad), więc daję pkt. (7) some graduate-level courses i rozumiem to jako "studia magisterskie w toku". Daję więc jeden poziom poniżej "Master's degree". W Twojej sytuacji wybrałbym pkt 5 i rozumiałbym to jako "studia inżynierskie w toku". Na pewno nie wybierałbym opcji że masz już tytuł inż., bo go nie masz. Jest to jednak tylko moje osobiste zdanie, dla pewności proponuję więc skontaktować się z ambasadą..
  12. Dodam jeszcze taką ciekawostkę, że wystarczy wyjechać poza Polskę, a nie poza Schengen. Tak jak jest tu napisane https://www.strazgraniczna.pl/pl/cudzoziemcy/najczesciej-zadawane-py/5012,15-Jestem-obywatelem-Stanow-Zjednoczonych-Ameryki-USA-jak-mam-obliczyc-dlugosc-d.html Czyli krótko mówiąc, przykładowo narzeczony od OP może być w Polsce 85 dni, potem może sobie pojechać na weekend do Pragi, następnie wrócić do PL, no i znów będzie miał 90 dni na pobyt w Polsce. Trzeba tylko pilnować dowodu pobytu w innym kraju. No a jeśli chodzi o inne kraje Schengen to jak rozumiem trzeba potem po tym długim pobycie w PL wyjechać poza Schengen, i dopiero gdy zasada 90/180 będzie spełniona, to będzie można wjechać do kraju Schengen. Rozumiem też, że nie będzie wówczas żadnych konsekwencji wynikających z przekroczenia czasu pobytu w Schengen w przeszłości, gdyż Polska ma odrębną umowę z USA, więc zasada 90/180 nie musiała być spełniona. Ciekawe informacje, dobrze wiedzieć. Dzięki!
  13. Woow, super, dzięki wielkie Maciopa oraz sly6. Teraz już wszystko jasne :). OP na priv wysłała mi jeszcze link ze znalezioną informacją odnośnie tej umowy. Wklejam też tutaj, może kiedyś komuś się przyda: https://www.strazgraniczna.pl/pl/cudzoziemcy/najczesciej-zadawane-py/5012,15-Jestem-obywatelem-Stanow-Zjednoczonych-Ameryki-USA-jak-mam-obliczyc-dlugosc-d.html
  14. Przeszliśmy z OP na rozmowę we wiadomościach prywatnych. Nie ma sensu przytaczać całej długiej rozmowy, ale warto wspomnieć o kilku poruszonych kwestiach. Okazuje się bowiem, że w poniższych tematach: - http://forum.usa.info.pl/topic/20993-amerykanin-w-polsce-bez-wizy/ - http://forum.usa.info.pl/topic/20409-wiza-krajowa-do-polski-dla-obywatela-usa/ Wspomniane jest o magicznej umowie pomiędzy PL i USA, która traktuje obywateli US w taki sposób, że mogą przyjechać tu na 90dni, potem 1 dzień poza Schengen, następnie znów 90dni w PL. Jest z tym wszystkim związanych jednak kilka problemów: - jak takie coś będzie traktowane w innym kraju Schengen, nawet podczas głupiej przesiadki na lotnisku? W jednym z tych tematów piszą, że będzie to traktowane jako nielegalny pobyt. No i ma to sens, gdyż spojrzą na pieczątki w paszporcie, okaże się że jest powyżej 90dni w Schengen w ostatnich 180dniach, no i będą problemy.. (o tym też pisze mi autorka tematu - doradzono jej wracać bezpośrednim lotem PL-USA.., pytanie tylko jak w styczniu narzeczony znów będzie chciał przylecieć, to znów bezpośrednim lotem?) - poza podanymi powyżej linkami, nigdzie nie ma o takiej umowie informacji... np. ambasada USA (która raczej powinna informować o takiej umowie ) pisze tylko o wizie Schengen i zasadzie 90/180: https://pl.usembassy.gov/pl/uslugi-dla-obywateli-usa/lokalne-informacje-dla-obywateli-usa/ . Dokładnie tak samo możemy przeczytać na stronie Polskiego MSZ: http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/przyjazd_do_polski/ (myślę, że umowa taka powinna być wypisana tutaj: http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/przyjazd_do_polski/zasady_regulujace_ruch_osobowy/ ) Pozostaje więc chyba napisać do osób które wspomniały o tej magicznej umowie o jakieś konkretne źródła.., mimo wszystko pozostają i tak problemy z tym, jak to będą traktować inne kraje Schengen w przypadku przesiadki, czy w przypadku po prostu chęci odwiedzenia innych krajów Schengen w przyszłości. Jeśli jest ktoś jeszcze na forum kto ma podobne doświadczenia albo jakąś wiedzę w poruszonym temacie (zwłaszcza odnośnie istnienia takiej umowy PL-USA), zapraszam do podzielenia się wiedzą .
  15. Niestety to nie jest takie proste. Jest coś takiego jak 90/180days rule. Generalnie chodzi o to, że osoba spoza Schengen może tu wlecieć na 90dni, ale na każde 180dni. Czyli to nie jest tak, że przylatuje tu sobie na 90dni, potem 1 dzień w UK i powrót do Schengen. Chodzi o to, żeby w żadnym momencie nie być więcej niż 90dni w strefie Schengen licząc od dnia dzisiejszego do 180dni temu. Moja dziewczyna (amerykanka) była tu w styczniu 2016 na 2tyg, potem w marcu na 2tyg, no i potem na całe lato. Pod koniec lata musieliśmy już uważać na te 90dni, bo styczeń się już nie wliczał, ale marzec jeszcze tak. W tym roku natomiast była od stycznia do czerwca, ale miała wizę studencką (przyleciała na wymianę studencką na 1 semestr). Mieliśmy nawet ciekawą sytuację, gdzie pod koniec jej wizy studenckiej (zajęcia już skonczyla) lecielismy na tydzien do Barcelony. Data waznosci jej wizy akurat przypadala jak bylismy w Barcelonie. Zatem przy wylocie z Krk do Barcelony pracowniczka wizzair poinformowała moją dziewczynę, że za kilka dni kończy się jej wiza i spytała, czy tam zostaje. Pojawił się więc problem - nie widzieliśmy czy uda się wrócić do PL, skąd niebawem miała lot powrotny. Wtedy właśnie rozważaliśmy takie coś jak Ty mówisz - polecieć na chwilę poza Schengen. Wtedy ta zasada z 90dniami nie obowiązuje (gdyż miała tą wize studencką i ten czas spędzony na niej w Schengen się nie wlicza). Dziewczyna skontakowała się jednak z ambasadą US w Barcelonie, a także napisała kilka maili w różne miejsca no i okazało się, że może spokojnie wrócić, bo włącza się jej taki jakby grace period (90dni). Wroćić zatem się normalnie udało i żadnych problemów nie było. Wracając do Twojego pytania.. osobiście nie sądzę aby ktoś to jakoś sprawdzał, choć gdy po jednym dniu Twój narzeczony wróci z UK to może się to wydawać podejrzane, a wtedy urzędnik może spojrzeć na ilość tych dni.. Cięzko zatem powiedzieć.. ciężko w ogole znaleźć rzetelne informacje w tych sprawach.. PS: Jest wiele linków które mógłbym podesłać. Z różnych źródeł. Nie raz jest to opisane bardziej przejrzyście, czasem mniej. Istnieją jednak kalkulatory, w które wpisujesz daty kiedy było się w Schengen, po czym dostaje się różne informacje kiedy trzeba wyjechać, ile dni zostało itd. Jeden z opisujących to linków: https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/what-we-do/policies/borders-and-visas/border-crossing/docs/short_stay_schengen_calculator_user_manual_en.pdf PS2: tu jest to chyba nawet lepiej opisane + podane sposoby co można zrobić aby wydłużyć pobyt: https://www.nomadicmatt.com/travel-blogs/how-to-legally-stay-in-europe-for-more-than-90-days/ Powodzenia. Daj znać co postanowiliście i czy się udało.
×