Jump to content

Czy Są Jeszcze Chętni Do Pozostawania W Stanach?


MrBuzzer

Recommended Posts

Cześć

W dzisiejszych mało ciekawych czasach... są jeszcze chętni by pozostać w USA? Znajdą się osoby, które gotowe byłyby zaryzykować? Mimo że mówi się tyle o panującym kryzysie, gdzie właśnie tam rozwinął w pełni skrzydła.

Jestem ciekaw jak byście drogie użytkowniczki i użytkownicy postąpili gdybyście mogli i mieli możliwość legalnego pozostania. Jednak sytuacja nie jest najkorzystniejsza na rynku pracy w Stanach. Faktycznie u nas w kraju można wiele, gdy się postarać przynajmniej tak samo jak starać się za granicą. Można odnieść sukces.

Ale z drugiej strony jest jeszcze grupa zazwyczaj młodych, trochę zwariowanych :) czy może raczej zbuntowanych i niezadowolonych ze środowiska, z wyborów jakich dokonało (np. szkoła), z tego co się dzieje w kraju, których w Ameryce płn coś urzekło. I takie osoby chcą zaryzykować i zmienić coś w swoim życiu. Jeśli tak to gdzie zaryzykowalibyście wyjazd, gdzie szukali pracy, a gdzie woleli się osiedlić?

Sam nie ukrywam, że zaryzykowałbym taki wypad przesiedleńczy.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Witam.Mam 30 lat.W Hameryce byłem kilka razy łącznie około 3 lat.Byłem na studenckich j-1 ...i powiem szczerze był to najlepszy okres mojego życia.Dobra praca - kasyno, mnóstwo czasu na wakacje - zwiedziłem USA wzdłuż i poprzek i trochę Ameryki Pd,ogólnie dostatnie życie- (zaznaczam dla singli) Ameryka jest dla ludzi ciekawych świata i ..korzystających z życia.Mieszkałem również w Irlandii ale nie porównywałbym bym tego.Lepszy kryzys w Ameryce niż dobrobyt w Polsce( którego nota bene nigdy zaznaliśmy).Pozdrawiam wszystkich pozytywnych za oceanem.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie coś jest na rzeczy tak jak piszesz. Jest to o tyle dziwne, że zazwyczaj młodzi mają dosyć krytyczną opinię o USA. Może ci młodzi są inni? Jeżeli dla kogoś wyjazd do Stanów jest marzeniem życia, to chyba kryzys takiej osoby nie powstrzyma...A za marzeniami zdaje się warto podążać.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie coś jest na rzeczy tak jak piszesz. Jest to o tyle dziwne, że zazwyczaj młodzi mają dosyć krytyczną opinię o USA. Może ci młodzi są inni? Jeżeli dla kogoś wyjazd do Stanów jest marzeniem życia, to chyba kryzys takiej osoby nie powstrzyma...A za marzeniami zdaje się warto podążać.

Sprobuje wytlumaczyc krytyczna opinie mlodych o USA. Otoz znaja oni tylko wolny swiat, pozbawiony komunizmu i totalitaryzmu. Poznali obce kraje, wielu pomieszkalo np. w Irlandii, Wielkiej Brytanii. Po wejsciu Polski do Unii system prawny, biurokracja w USA uznaja za tragicznie archaiczne i conajmniej dziwne. Zmieniajac kraj w obrebie Unii nie musza nostryfikowac swoch dyplomow, nawet uprawnien do pracy na maszynach budowlanych, nie mowiac o prawie jazdy. To co w tych dziedzinach, jakze istotnych dla zycia wyprawia sie w USA jest dla mlodego "europejczyka" niezrozumiale i czesto po prostu glupie. My w Europie tez mamy zroznicowane w szczegolach przepisy o ruchu drogowym a nikt nie kaze po zmianie miejsca zamieszkania zdawac od nowa egzaminu ani nawet wymieniac dokumentu. Pragne podkreslic: Nie mamy wspolnej Konstytucji i Prezydenta W Anglii, ktora mam okazje poznawac od kilku lat prawo jest proste i jasne, jesli cos sie komus nalezy to po prostu to dostaje albo nie, jesli nie spelnia okreslonych wymogow. Decyzja jest blyskawiczna, oczywiscie mozna sie odwolywac do niezawislego sadu jesli sie z opinia urzedu nie zgadzamy. Sady pracuja szybko i sprawnie. Wydaje sie ze w USA ten zwykly porzadek zycia jest psuty przez lobby adwokatow, osrodkow szkolen na prawo jazdy, roznych szkol, ktorych swiadectwa nie sa honorowane w sasiednim stanie. To wszystko napedza im klientow i pozwala ich oskubywac zupelnie niepotrzebnie z ciezko zarobionych pieniedzy. To fakt, stosunek zarobkow do kosztow utrzymania w USA wciaz jest bardzo korzystny, w Europie mamy wyzsze podatki ale system benefitow dla tych, ktorym od czasu do czasu sie nie powiedzie pozwala zyc w mniejszym stresie. A idiotyczne traktowanie obywateli ptrzez biura immigracyjne? Dla mlodego Polaka, ktorego nikt nie pyta o paszport gdy jedzie z Estonii do Portugalii ani razu chociaz przejezdza przez kilkanascie krajow takie problemy jak z przekraczaniem granicy USA jednoznacznie kojarza sie z Bialorusia. W tej chwili potrzebujemy wiz do Rosji, Bialorusi i USA. Bzdura jest to ze konsulaty czy urzednicy na granicy sa w stanie ograniczyc nielegalna imigracje czy prace na czarno, kto chce to i tak przyjedzie predzej czy pozniej A gdyby nie bylo tego calego cyrku wielu Polakow, ktorzy w tej chwili przesiedzieli wizy chetnie wrociloby do Polski gdyby wiedzieli ze za rok, dwa beda mogli przyjechac i odwiedzic swoich krewnych, nie wracaja bo sa swiadomi ze dostana bana na 10 lat.

Pamietam czas wielkiej dyskusji gdy Niemcy nie mogli sie zdecydowac czy zniesc wizy dla Polakow, nawet jestem w stanie to zrozumiec, poziom zycia kilaknascie lat temu roznil sie bardzo znacznie, slusznie obawiali sie ze ich Polacy zadepcza.

Koniec koncow zniesli te wizy i co sie okazalo - w pierwszym roku wiecej Niemcow odwiedzilo Polske niz Polakow Niemcy.

Moim skromnym zdaniem polski rzad powinien jak najszybciej wprowadzic wizy dla obywateli USA ktorej cena powinna wynosic 131 USD. Moze wreszcie komus w Kongresie da to do myslenia.

Link to comment
Share on other sites

Byłam w USA pare razy. Najpierw w odwiedziny do rodziny na wizie turystycznej. potem na wizie studenckiej. szczególnie miło wspominam wyjazdy studenckie. poznałam mase ciekawych ludzi z różnych stron świata. najbardziej w ameryce fascynuje mnie różnorodność, której w Polsce jeszcze tak bardzo nie widać, choć to też pomału się zmienia. teraz kończe studia i nadal mysle o wyjezdzie do USA (może np. na studia). coś mnie tam ciągnie i wiem że gdybym miała możliwość legalnego pozostania tam, to pewnie bym skorzystała :). na nielegalny pobyt nie zdecydowałabym sie nigdy, bo jednak w Polsce tez jest coś wyjątkowego.

Link to comment
Share on other sites

Sprobuje wytlumaczyc krytyczna opinie mlodych o USA. Otoz znaja oni tylko wolny swiat, pozbawiony komunizmu i totalitaryzmu. Poznali obce kraje, wielu pomieszkalo np. w Irlandii, Wielkiej Brytanii. Po wejsciu Polski do Unii system prawny, biurokracja w USA uznaja za tragicznie archaiczne i conajmniej dziwne. [...] Wydaje sie ze w USA ten zwykly porzadek zycia jest psuty przez lobby adwokatow, osrodkow szkolen na prawo jazdy, roznych szkol, ktorych swiadectwa nie sa honorowane w sasiednim stanie. To wszystko napedza im klientow i pozwala ich oskubywac zupelnie niepotrzebnie z ciezko zarobionych pieniedzy.

Rozumiem, ze twoim zdaniem biurokracja europejska jest mniejsza niz amerykanska. Masz jakies osobiste doswiadczenia czy kolega, ktory byl w usa ci opowiadal? Sprubuj wiec pojechac do Arbeitsamt w Duisburgu i zalatwic cokolwiek a potem pogadamy o europejskiej biurokracji,ok?

ps. Tekst o "osrodkach szkolen na prawo jazdy ( w usa) rozbawil mnie do lez. Pamietam jak dawno temu robilem prawo jazdy w Polsce - 40 godzin OBOWIAZKOWYCH zajec z panem instruktorem Mietkiem, jakies lekcje, tony testow do przewertowania, budowy silnikow i inne totalnie niepotrzebne zwyklemu kierowcy rzeczy (nie wspominam o calej szarej strefie, lapowkach i kolesiach kolesi). Amerykanskie prawo jazdy zrobilem w ciagu jednego dnia, ostatnio odnowilem w ciagu 15 minut. Ten "biurokratyczny amerykanski moloch" oskubal mnie niepotrzebnie z moich ciezko zarobionych pieniedzy" na nieludzka kwote $66 za prawo jazdy na 5 lat. (zakladam, ze wiesz ile sie zarabia w usa).

tak na marginesie DMV JEST najbardziej zbiurokratyzowana instyutucja amerykanska, z ktora szary obywatel sie spotyka, ale wciaz w porownaniu z UE to niebo a ziemia.

Moim skromnym zdaniem polski rzad powinien jak najszybciej wprowadzic wizy dla obywateli USA ktorej cena powinna wynosic 131 USD. Moze wreszcie komus w Kongresie da to do myslenia.

Nikomu nic nie da do myslenia, bo amerykanski Kongres tak sie interesuje Polska jak wyspami BoraBora. Pora skonczyc z mysleniem, ze Polska jest centrum swiata, moze kiedys bedzie, ale na to trzeba sobie zapracowac, a nie skladac plomienne deklaracje.

milego dnia

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, ze twoim zdaniem biurokracja europejska jest mniejsza niz amerykanska. Masz jakies osobiste doswiadczenia czy kolega, ktory byl w usa ci opowiadal? Sprubuj wiec pojechac do Arbeitsamt w Duisburgu i zalatwic cokolwiek a potem pogadamy o europejskiej biurokracji,ok?

ps. Tekst o "osrodkach szkolen na prawo jazdy ( w usa) rozbawil mnie do lez. Pamietam jak dawno temu robilem prawo jazdy w Polsce - 40 godzin OBOWIAZKOWYCH zajec z panem instruktorem Mietkiem, jakies lekcje, tony testow do przewertowania, budowy silnikow i inne totalnie niepotrzebne zwyklemu kierowcy rzeczy (nie wspominam o calej szarej strefie, lapowkach i kolesiach kolesi). Amerykanskie prawo jazdy zrobilem w ciagu jednego dnia, ostatnio odnowilem w ciagu 15 minut. Ten "biurokratyczny amerykanski moloch" oskubal mnie niepotrzebnie z moich ciezko zarobionych pieniedzy" na nieludzka kwote $66 za prawo jazdy na 5 lat. (zakladam, ze wiesz ile sie zarabia w usa).

tak na marginesie DMV JEST najbardziej zbiurokratyzowana instyutucja amerykanska, z ktora szary obywatel sie spotyka, ale wciaz w porownaniu z UE to niebo a ziemia.

Nikomu nic nie da do myslenia, bo amerykanski Kongres tak sie interesuje Polska jak wyspami BoraBora. Pora skonczyc z mysleniem, ze Polska jest centrum swiata, moze kiedys bedzie, ale na to trzeba sobie zapracowac, a nie skladac plomienne deklaracje.

milego dnia

JIM BEAM... nie mozna tego lepiej ujac AMEN!!!

Link to comment
Share on other sites

Za 2 miesiące wyjeżdżam wraz z żoną do Kanady w programie imigracyjnym ,mimo posiadania konkretnych środków finansowych które pozwalają na życie na średnim poziomie w Polsce.

Dlaczego ? ktoś zapyta... bo mam już dosyć realiów życia w naszym kraju, układów, korupcji,systemu podatkowego, medycznego i emerytalnego.Można jeszcze dużo pisać na ten temat.Po co , po co sie denerwować skoro i tak nie mam wpływu na to, spójrzcie dookoła czy chcecie żyć w takiej rzeczywistości gdzie jeden drugiego podkopuje, żeby zająć jego stołek, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem.Prowadziłem z 15 lat własną firmę i mam już dość niepisanych realiów jakie obowiązują przedsiębiorców w tym kraju.

ŻADNYCH SENTYMENTÓW , ŻADNEJ NOSTALGII, BO NIE MA DO CZEGO.

Link to comment
Share on other sites

Wcale nie stwierdzilem ze Europa to wyspa szczesliwosci a USA sa be. Odnioslem sie do pytania nicka <pawada>, ktory zacytowalem na poczatku mojego watku. Takie jest spostrzeganie USA z zewnatrz. Jakos nikt z Was nie zajal stanowiska w sprawie dziwnego zwyczaju obowiazku wymiany prawa jazdy albo koniecznosci odnawiania innych uprawnien przy przeprowadzce do innego stanu. Odmowa wjazdu do USA, zakuwanie w kajdanki 70-letnich kobiet uwazacie to za wzor demokracji i przestrzegania praw czlowieka?

A tak w ogole to chodzilo mi o mala prowokacje i ozywienie forum co przyznacie, udalo sie. zycze milego wieczoru dla tych co w Europie i milej niedzieli dla tych co za wielka woda, zbierajcie sie juz do kosciola na msze.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.







×
×
  • Create New...