Jump to content

Wybor- Staranie Sie O Green Card W Usa Czy W Polsce


aaleeksaandraa

Recommended Posts

Moi Drodzy, potrzebuje rady.

Sytuacja stala sie skomplikowana. Zaczne od poczatku:

Bylam au pair od pazdziernika 2009, czyli wize mam do pazdziernika 2010.

W lipcu pojechalam na miesiac do Polski i kiedy wracalam drzalam przed urzednikiem, od ktorego zalezalo, czy mnie wpusci do USA.

Nigdy, powtarzam nigdy nie zrobilabym tego samego. Mialam wiecej szczescia niz rozumu, dodam, ze w walizce wiozlam sukienke slubna.

Tak, planowalam wyjsc za maz.

Planowalam wyjsc za maz podczas bycia au pair, zlozenia dokumentow do immigration office zanim skonczy sie moja wiza.

A tu zycia zrobilo mi kolejna niespodzianke:

Moja host rodzina miala bardzo duze straty w interesach, dlatego zrezygnowali ze mnie. Mialam 7 tygodni do konca programu,

wiec agencja sie nawet nie trudzila ze znalezieniem mi kolejnej rodziny, tylko efektownie wywalili mnie z programu z formulka, ze od tego dnia nie jestem juz ubezpieczona i moja agencja nie ma ze mna nic wspolnego. Bilet tez oczywiscie mi nie przysluguje.

wprowadzilam sie do narzeczonego. Mieszkam z nim teraz - jest to 2 tyg od decyzji aPairCare.

I nie wiem, co byloby najlepsza opcja:

czy wyjechac doi Polski( on razem ze mna) i w Polsce starac sie o GC dla mnie - jak w Polsce wyglada ta procedura.

czy zostac nadal nielegalnie w USA i zalatwiac wszystko tutaj - procedure znam na pamiec z tego forum B) dzieki, jestescie wspaniali

Wlasnie, czy ja tu jestem nielegalnie?

Wiem, ze agencja mnie wykopala, ale DS i wize w paszporcie mam do pazdziernika. Czy w immigration office beda patrzec na to co mam w paszporcioe, czy "jakos" sie dowiedza, ze au pair juz dawno nie jestem?

Link to comment
Share on other sites

efektownie wywalili mnie z programu z formulka, ze od tego dnia nie jestem juz ubezpieczona

masz na mysli ubezpieczenie zdrowotne? zazdroszcze ci , ze w ogole takowe mialas w ramach "au pair przez agencje"- jaka to agencja, moze i ja sie zalapie ?

powiedz mi, czy polacy w polsce nadal uwazaja, ze panstwo WINNE JEST im jakies ubezpieczenie ? albo w ogole cokolwiek jest im WINNE ?

mieszkamy tu legalnie od niemal cwierc wieku i akurat z zona od pieciu lat nie mamy zadnego ubezpieczenia ( ona pracuje "part time" a ja jestem "self - employed") bo z naszymi zarobkami nie stac nas po prostu na kupienie nawet podstawowej prywatnej polisy. duzo sie jeszcze musi w mentalnosci "europejczykow" zmienic, zeby dostali jakas "traction" z rzeczywistoscia...

Link to comment
Share on other sites

efektownie wywalili mnie z programu z formulka, ze od tego dnia nie jestem juz ubezpieczona

masz na mysli ubezpieczenie zdrowotne? zazdroszcze ci , ze w ogole takowe mialas w ramach "au pair przez agencje"- jaka to agencja, moze i ja sie zalapie ?

powiedz mi, czy polacy w polsce nadal uwazaja, ze panstwo WINNE JEST im jakies ubezpieczenie ? albo w ogole cokolwiek jest im WINNE ?

ubezpieczenie zdrowone jest OBOWIAZKOWE jesli dana osoba przyjezdza do USA jako au pair. Takie sa wymogi wizy. To ubezpieczenie nie jest pokrywane przez panstwo - za to placi rodzna, ktora placi pozniej marne grosze tejze au pair. Tak samo jak rodzina ma obowiazek pokryc bilet do i z USA. W przypadku tejze dziewczyny zawinila agencja, ktora zajmowala sie ta au pair w USA (kazda au pair musi podlegac pod agencje). Prawnie powinni byli jej znalezc nowa rodzine tak aby mogla dokonczyc program i miec extra czas tzw. grace period na swoje potrzeby (w tym czasie ma dalej ubezpieczenie i waza wize).

Agencji, ktore maja akredytacje na sprowadzanie au pairs jest wiele w USA. Nie wiem czy chciabys sie "zalapac" na taka prace, bo ubezpieczenie nie jest rewelacyjne, wynagrodzenie za prace to sa bardzo male pieniadze (bodajze jakies $195 na tydzien) a pracujesz 45 godzin na tydzien, czesto z 3, 4 dzieci, masz naprawde wiele obowiazkow a o odpowiedzialnosci nawet nie wspomne... Rodziny sa rozne.. ubezpieczenie zdrowotne nie jest drogie dla au pairs, bo firmy ubezpieczeniowe oferuja agencjom sprowadzajacym au pairs ogromne znizki zeby tylko u nich wykupic polisy. Wiem, ze moja znajoma mowila, ze takie ubezpieczenie kosztowalo ja okolo $1,500 na rok dla au pair.

Gdyby rodzina chciala dac 3 dzieci do day care to koszt bylby okolo 3*$1,400=$4,200 na miesiac czyli $1,050 na tydzien. Nie wspomne, ze jesli dziecko jest chore i nie moze isc do zlobka czy przedszkola lub kiedy sa opady sniegu czy swieta panstwowe to mama albo tata musi z dzieckiem zostac w domu albo placa komus zeby zostal - rachunek jest prosty - wiele rodzin bierze au pair, ktora nie tylko dziecmi sie zajmie, ale tez pokoje dzieciom posprzata, pranie zrobi, posilki przygotuje a i czesto zakupy dla rodziny robi.. Kazda rodzina jest inna, dzieci sa inne, ale jest jest pewne - nie jest to lekka praca byc au pair...

mieszkamy tu legalnie od niemal cwierc wieku i akurat z zona od pieciu lat nie mamy zadnego ubezpieczenia ( ona pracuje "part time" a ja jestem "self - employed") bo z naszymi zarobkami nie stac nas po prostu na kupienie nawet podstawowej prywatnej polisy. duzo sie jeszcze musi w mentalnosci "europejczykow" zmienic, zeby dostali jakas "traction" z rzeczywistoscia...

Link to comment
Share on other sites

fakt masz sytuacje skomplikowana bo jesli organizacja zglosila Cie do urzedu imigracji to jestes nielegalnie w USA i nie ma znaczenia ze masz paszport-wize oraz inne dokumenty wazne .liczy sie status ..

tj tak jak ludzie uciekaja na work i travel z pracy i sadza ze sa legalnie a pracodawca Ich zglasza do ogranizacji i wtedy pobyt moze byc Ich juz nielegalny w USA nawet jak maja SSN-ds-y...to samo z tymi co sa na wizach studenckich

A co do Polski to okres oczekiwania na GC wiesz ile moze wyniesc?do tego Twoj narzeczony ma obywatelstwo polskie czy jakiego kraju Unii..bo mozesz poszukac o slubie gdzies w Unii ,bo tez to bedzie sie liczyc dla urzedu imigracji ale czekasz na GC juz w Polsce

tak wiec znajdz dobrego adwokata i sie dowiedz jak kto bedzie jak bedziesz miec slub w USA a w Polsce jak masz taka sytuacje..

pytasz sie czy sie dowiedza?jak to jest odnotowane w systemie a moze byc to sie dowiedza..

ps nastepnym razem to sie trzymaj swoich tematow ktore sa podobne do tego

http://www.usa.info.pl/board/index.php?sho...c=16550&hl=

Link to comment
Share on other sites

czy wyjechac doi Polski( on razem ze mna) i w Polsce starac sie o GC dla mnie - jak w Polsce wyglada ta procedura.

czy zostac nadal nielegalnie w USA i zalatwiac wszystko tutaj - procedure znam na pamiec z tego forum B) dzieki, jestescie wspaniali

Wlasnie, czy ja tu jestem nielegalnie?

Wiem, ze agencja mnie wykopala, ale DS i wize w paszporcie mam do pazdziernika. Czy w immigration office beda patrzec na to co mam w paszporcioe, czy "jakos" sie dowiedza, ze au pair juz dawno nie jestem?

Nie znam szczegolow Twojej sprawy, ale na podstawie tego co piszesz moge Ci powiedziec kilka rzeczy:

1. osobiscie nie podejmowalabym decyzji 'na szybko' - trzeba rozwazyc 'za' i przeciw', bo moze sie okazac, ze czekanie na green card w USA moze byc szybsze niz w Polsce. Z drugiej strony moze byc tak, ze bedzie Cie to kosztowalo wiecej w USA niz w Polsce

2. nie, NIE jestes nielegalnie. Wbrew temu co sie Tobie mowi, nie jestes nielegalnie, bo masz na wizie status "D/S" czyli wedle prawa dopoki IJ (immigration judge) badz urzednik imigracyjny nie wyda nakazu wylotu - Ty jestes legalnie (pisalam juz o tym w jednym z moich postow) - mozesz byc out-of-status ale nie nielegalnie. Trzeba by sprawdzic dokladnie Twoje dokumenty i zobaczyc jak Twoja sprawa naprawde wygladala.

3.Nie masz wizy w paszporcie do pazdziernika. Ty masz promese do pazdziernika, ale nie wize. Wize (te mala biala karteczke, ktora daja Ci na lotnisku) masz na czas "D/S".

4. W urzedzie imigracyjnym beda wiedziec, ze nie bylas w programie, ale... czesto spotykam sie teraz z sytuacja, ze agencja mowi komus, ze go zglasza, a tak naprawde go nie zglasza (z roznych przyczyn). Trzeba by sprawdzic co sie dzieje u Ciebie.

5.Jesli wyjedziesz do Polski zanim dostaniesz nakaz wyjazdu - czas spedzony w USA kiedy nie pracowalas juz dla rodziny, nie jest liczony jako nielegalny (patrz: masz wpisane "D/S").

Mam nadzieje, ze cokolwiek pomoglam :) Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

a czym sie rozni out of status od bycia nielegalnie?bo jesli to jest duza roznica to racja ze to pomylka piszac ze ktos jest nielegalnie

z tego tez wynika ze najlepiej przyleciec na j-1-au pair,wizie studenckiej niz na turystycznej i zostac dluzej lub tez isc swoja droga po wyladowaniu...

Link to comment
Share on other sites

a czym sie rozni out of status od bycia nielegalnie?bo jesli to jest duza roznica to racja ze to pomylka piszac ze ktos jest nielegalnie

jesli ktos ma np. wize studencka i nie chodzi do szkoly to wedle teorii jest nieleganie - tymczasem taka osoba moze starac sie o przywrocenie statusu (tzw. reinstatement), dlatego mowimy, ze taka soba byla 'out-of-status' poznej znowu jest legalnie jesli jej prosba zostaje uznana przez urzad imigracyjny. W potocznym jezyku rzeczywiscie mowi sie, ze ktos jest nielegalnie, ale bycie nielegalnie, bo wygasla wiza turystyczna, a bycie 'nieleganie' kiedy ktos mial F-1 badz J-1 to dwie osobne i rozne rzeczy.

z tego tez wynika ze najlepiej przyleciec na j-1-au pair,wizie studenckiej niz na turystycznej i zostac dluzej lub tez isc swoja droga po wyladowaniu...

dopoki cie nie znajda to tak, o niebo lepiej miec "D/S" niz konkretna date. Z tym, ze teraz zaczyna byc coraz ciezej

Link to comment
Share on other sites

mieszkamy tu legalnie od niemal cwierc wieku i akurat z zona od pieciu lat nie mamy zadnego ubezpieczenia ( ona pracuje "part time" a ja jestem "self - employed") bo z naszymi zarobkami nie stac nas po prostu na kupienie nawet podstawowej prywatnej polisy. duzo sie jeszcze musi w mentalnosci "europejczykow" zmienic, zeby dostali jakas "traction" z rzeczywistoscia...

Same here, zadnego ubezpieczenia co w mentalnosci mojej rodziny znaczy "dbaj o zdrowie".

Link to comment
Share on other sites

Same here, zadnego ubezpieczenia co w mentalnosci mojej rodziny znaczy "dbaj o zdrowie".

oczywiscie staramy sie prowadzic zdrowy tryb zycia : nie palimy, nie pijemy, nie cpamy, odzywiamy sie zdrowo i sporo sie ruszamy

mimo to sa pewne sytuacje kiedy lekarz jest potrzebny ( mam urwane jedna z glownych wiazadelek zastawki dwudzielnej - "mitral valve" i musze byc pod ciagla opieka kardiologa z powodu arytmii i powtarzajacej sie z tego powodu " congestive heart failure" co zreszta zmusilo mnie do kilkukrotnej hospitalizacji - w kazdym razie w moim przypadku wykupienie jakiegokolwiek ubezpieczenia to miesiecznie suma rzedu 2x nasze wspolne zarobki netto.... o deductible i "co-pay" juz nawet nie wspomne)

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...