Jump to content

Hiszpanie I Grecy Częściej Zawracani Z Granic Usa


sly6

Recommended Posts

  • Replies 40
  • Created
  • Last Reply

""Wraz z kryzysem więcej Hiszpanów i Greków chce nielegalnie zamieszkać w USA. Wielu z nich oficjalnie jedzie na wakacje, ale w bagażu mają dyplomy szkolne i listy pożegnalne – mówią inspektorzy na waszyngtońskim lotnisku Dulles. Oba kraje objęte są programem ruchu bezwizowego.""

obawiam sie, ze to samo bedzie po wprowadzeniu vwp dla Polski, z tym ze czesc ludzi z Polski bedzie o robic nieumyslnie...

no coz...tak jak jest napisane..oficerowie sledza co sie dzieje na swiecie i nie sa glupi...

Link to comment
Share on other sites

Już kolejny wpis tu widzę, który głosi, że wprowadzenie vwp dla Polaków będzie skutkowało wbijaniem się do U.S.A. w kontenerach czy czymkolwiek co umożliwiałoby dotarcie do ziemii obiecanej... Ewentualnie skorzysta z tego jakaś garstka osób, co ma 'amerykański sen'... Przecież o wiele korzystniej jest wyjechać do obleganej Anglii, gdzie chyba każdy ma jakiegoś członka rodziny, który zapewni jakąś pomoc na starcie i można legalnie tam pracować, do Polski za grosze przylecieć...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

na tych znajomych w Anglii to często można liczyć do pierwszej wizyty. Wtedy się okazuje, że Londyn to jest gdzieś godzina jazdy na północ od centrum Londynu, elastyczny grafik oznacza pracę 6 dni w tygodniu, a wysokie zarobki oznaczają dzielenie małego domu z czterema innymi osobami ;)

Sorry za OT ale nie mogłem się powstrzymać ;)

Co do samego tematu to mnie to nie dziwi. Przerażające jest jednak to, że ludzie spisują Europę na straty. Poziom życia w USA, stosunek dochodów do kosztów życia cały czas zmienia się na niekorzyść, a mimo to ludzie i tak się pchają do tego kraju.

Chiny nawet nie muszą nic robić by przegonić resztę świata, która to sama pod sobą dołki kopie.

Link to comment
Share on other sites

na tych znajomych w Anglii to często można liczyć do pierwszej wizyty. Wtedy się okazuje, że Londyn to jest gdzieś godzina jazdy na północ od centrum Londynu, elastyczny grafik oznacza pracę 6 dni w tygodniu, a wysokie zarobki oznaczają dzielenie małego domu z czterema innymi osobami ;)

Sorry za OT ale nie mogłem się powstrzymać ;)

Co do samego tematu to mnie to nie dziwi. Przerażające jest jednak to, że ludzie spisują Europę na straty. Poziom życia w USA, stosunek dochodów do kosztów życia cały czas zmienia się na niekorzyść, a mimo to ludzie i tak się pchają do tego kraju.

Chiny nawet nie muszą nic robić by przegonić resztę świata, która to sama pod sobą dołki kopie.

Europa czy eurokolchoz ?bo to jest roznica...

dzisiejsza europa nie rozni sie na jote od zsrr, baaa...nawet ja przescignela...

kazde panstwo w w bloku wschodnim mialo przynajmniej wlasne granice i walute i jako taki przemysl a teraz to jest tylko jeden rynek zbytu dla zachodu,

usa w nafcie idzie ta sama droga co europa, wspolna waluta amero to tylko kwestia czasu....

Zachod jest calkowicie zgnity gospodarczo,spolecznie,moralnie.... przykre ale prawdziwe

Chiny..zgadzam sie,nie trzeba nic mowic kazdy widzi...pierwsza gospodarka swiata ! i to na zyczenie zachodu...

Link to comment
Share on other sites

.

Zachod jest calkowicie zgnity gospodarczo,spolecznie,moralnie.... przykre ale prawdziwe

Chiny..zgadzam sie,nie trzeba nic mowic kazdy widzi...pierwsza gospodarka swiata ! i to na zyczenie zachodu...

Tak, zachód jest zgnity społecznie i moralnie, a Chiny nie! :rolleyes:

Co do samego tematu to mnie to nie dziwi. Przerażające jest jednak to, że ludzie spisują Europę na straty. Poziom życia w USA, stosunek dochodów do kosztów życia cały czas zmienia się na niekorzyść, a mimo to ludzie i tak się pchają do tego kraju.

Chiny nawet nie muszą nic robić by przegonić resztę świata, która to sama pod sobą dołki kopie.

To czemu tak się ludzie do Chin nie pchają zatem? :)

Link to comment
Share on other sites

Cześć Tomasz. Od ostatniej naszej wymiany zdań zmienił mi się obraz UE na gorsze. Czego nie byłem jeszcze pewien już teraz wiem na pewno. UE już popłynęła dzięki Niemcom, które zapragnęły za pomocą euro stworzyć super dojarkę konkurencyjności. Jedynie oni jadą solidnie na eksporcie (i to coraz gorzej), a kryzys się pogłębia (co jest na korzyść DE - póki co). Merkel trzepie się co rusz, gdy tylko ktoś przebąkuje o odejściu z unii, aby czasem nie dać przykładu innym "niepokornym". Ja jakoś nie widzę tego projektu unii fiskalnej, skoro już teraz bogatsze kraje (głównie DE) nie chcą bulić na kraje południa. Sorry, ale układ w stylu Mazowieckie 7% bezrobocia a Podlaskie 25% już w unii mało kogo interesuje (bo de facto tak należy traktować eurozone - jako państwo federalne - ale mało kto chce bulić za niedolę innych, która jest na korzyść tych pierwszych). Żeby było po sprawiedliwości, to jak mówiłem kiedyś - większych przekrętów w krajach południa europy to nawet ostatnio w PL nie ma - poszukajcie jak się np. Grecy rozliczają z podatku, jaka tam czy we Włoszech korupcja. Ale głównym winowajcom jest euro, które poprzez zaniżoną wartość (kryzys) bardzo pozytywnie wpływa na konkurencyjność Niemiec. A jadą oni na nim póki mogą (ich najlepszy przekręt od czasów III Rzeszy). Jasne, że najlepiej dla Niemiec jest aby inni się sami spłacali (długi), a Niemcy sobie będą spijać śmietankę. Najśmieszniejsze jest to, że problem marchewek etc. jest już dawno w UE zbadany i rozwiązany, ale z kryzysem euro walczy się w taki sposób, że nie wiadomo czy to jest tylko chciwość czy jeszcze głupota.

Niemniej jednak nie przesadzał bym z tym pogorszeniem się kondycji zachodu, bo jeszcze tragedii niema. Taka Japonia ma wysoki (jak nie najwyższy) stopień zorganizowania i stabilności społeczeństwa, ale też stoi + mała mobilność; choć Azja to przyszłość. Jak się człowiek porozgląda po świecie to się okazuje, że jeszcze nie jest z Zachodem najgorzej (inni mają duuuużo bardziej posrane społeczeństwa).

jkb - do Chin się nie pchają, bo ich tam nie chcą. Chiny chcą najlepszych, reszta wara. Poza tym tam tak kolorowo to nie ma - żarcie takie sobie (czasem się można przekręcić, bo takie wynalazki tam mają - po sprawiedliwość oni naszej kuchni też nie lubią), zanieczyszczenie godne smogów z lat 60-tych (a będzie jeszcze gorzej). Cudów nie ma. Po za tym totalnie inna kultura - to tak jak jechać do Nigerii - można przeżyć szok kulturowy.

Link to comment
Share on other sites

jkb - do Chin się nie pchają, bo ich tam nie chcą. Chiny chcą najlepszych, reszta wara. Poza tym tam tak kolorowo to nie ma - żarcie takie sobie (czasem się można przekręcić, bo takie wynalazki tam mają - po sprawiedliwość oni naszej kuchni też nie lubią), zanieczyszczenie godne smogów z lat 60-tych (a będzie jeszcze gorzej). Cudów nie ma. Po za tym totalnie inna kultura - to tak jak jechać do Nigerii - można przeżyć szok kulturowy.

Jesteś pewien, że się nie pchają, bo ich tam nie chcą? To ma być główny powód? To znaczy, że wg. Ciebie jakby ich chcieli, to imigracja byłaby na podobnym (lub wyższym) poziomie jak obecnie do USA? Obawiam się, że to nie do końca tak jest. Są pewne przyczyny, dla których obywatel Chin musi np. mieć wizę zasadniczo do każdego kraju, do którego się wybiera, podczas gdy obywatel USA - nie. Osobiście, jakbym miał do wyboru emigrację do USA czy do Chin, to też nie zastanawiałbym się długo. Twoja analogia też jest, obawiam się, dość chybiona: wyjazd do Nigerii, owszem, może spowodować szok kulturowy, ale kilka innych "szoków" może wybić się na pierwszy plan.

Link to comment
Share on other sites

Tak, zachód jest zgnity społecznie i moralnie, a Chiny nie! :rolleyes:

napewno mniej niz zachod

To czemu tak się ludzie do Chin nie pchają zatem? :)

mnostwo amerykanow i anglikow wyemigrowalo do Chin

http://www.huffingtonpost.com/news/americans-working-in-china

zyjesz jeszcze 20 wiekem i myslisz steoretypami, 21 wiek nalezy do Chin,europa juz nie istnieje na mapie geopolitycznej swiata,

smutne ale prawdziwe, a czemu ? patrz pierwsze zdanie...

PEACE

Jesteś pewien, że się nie pchają, bo ich tam nie chcą? To ma być główny powód? To znaczy, że wg. Ciebie jakby ich chcieli, to imigracja byłaby na podobnym (lub wyższym) poziomie jak obecnie do USA? Obawiam się, że to nie do końca tak jest. Są pewne przyczyny, dla których obywatel Chin musi np. mieć wizę zasadniczo do każdego kraju, do którego się wybiera, podczas gdy obywatel USA - nie. Osobiście, jakbym miał do wyboru emigrację do USA czy do Chin, to też nie zastanawiałbym się długo. Twoja analogia też jest, obawiam się, dość chybiona: wyjazd do Nigerii, owszem, może spowodować szok kulturowy, ale kilka innych "szoków" może wybić się na pierwszy plan.

zwyklych roboli emigrantow w chinach nie chca bo maja pod dostatkiem swoich , przepisy sa bardzo restrykcyjne. Oni chca spijac najlepsza smietanke fachowcow z calego swiata i narazie im sie to udaje.

PEACE

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...