Jump to content

Wynajem Domu - Agencje


Guest miqhs

Recommended Posts

Guest miqhs

Powiedzcie jak się ma sprawa z agencjami nieruchomości. Czy macie jakieś godne polecenia, czy też szukać w tych serwisach, które polecacie. Zwykle jest to kontakt do property manager, ale próbowałam się kontaktować i nic. Jedna babka napisała ale mnie olała.

Więc proszę o pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

a jaki rejon USA Cie interesuje bo mam kogos z NJ ;)

z ta osoba mozna pisac ,odpowiada i nie olewa ;)

W NJ za duze opady sniegu, nic z tego.... :rolleyes:

Powiedzcie jak się ma sprawa z agencjami nieruchomości. Czy macie jakieś godne polecenia, czy też szukać w tych serwisach, które polecacie. Zwykle jest to kontakt do property manager, ale próbowałam się kontaktować i nic. Jedna babka napisała ale mnie olała.

Więc proszę o pomoc :)

Nawet gdy juz przylecisz na miejsce trudno Ci bedzie, jako nowicjuszowi, cos wynajac. Na odleglosc, z jakiegos "poganskiego kraju" o ktorym rozmowca byc moze nawet nie slyszal bedzie trudniej lub nawet niemozliwe... :(

Uczynny moderator B) pewnie podrzuci pare linkow do watkow gdzie jest mowa o tym jak nowicjusze wynajmowali miejsca do spania... :P

Link to comment
Share on other sites

Guest miqhs

Na razie dostaję maile że możemy się spotkać, a jak odpisuję, że jestem jeszcze w Polsce, to już odzewu brak. Właśnie gdzie te tematy o wynajmie, bo ja szukam i jakoś słabo? Nowicjuszom zawsze jest ciężko, ale poczekajcie za rok :P

Tak, California-Floryda bo śniegu nie zniosę!

Link to comment
Share on other sites

Guest miqhs

Mnie kiedyś na forum wyśmieli, że chcę przesunąć wizytę w ambasadzie, bo mam urodziny z lipcu :) Moje urodziny to co roku ważna impreza i okazja do zebrania wszystkich znajomych w jednym miejscu, więc jest to ważny powód i przeniosłam tę wizytę. W niczym to jak widać nie przeszkodziło żeby otrzymać wizę, a imprezka będzie w tym roku czymś w rodzaju pożegnania.

W moim przypadku z klimatem to samo, można się uśmiechać, że to jakiś tam wymysł, ale tu też mam ważne powody. Strasznie z synkiem chorujemy za każdym razem, kiedy jest zmiana pogody lato-jesień/zima-wiosna. To nie alergia, ani jakieś inne zaburzenia, po prostu słabo znosimy zimno. Ja tak mam całe życie, od małego więc kurde w końcu chcę mieszkać w ciepełku! Zupełnie inaczej się czuję latem, więc stąd takie decyzje. Ileż można żreć antybiotyków, a to się niestety tak często u nas kończy :(

Link to comment
Share on other sites

Wynajac cos z Polski raczej bedzie ciezko. Jak jedna ze stron mowi ze chce cos wynajac/kupic/sprzedac na odleglosc to najczesciej jest to scam. Gdzies na wioskach to moze, ale w takim San Francisco Bay Area mieszkania pomimo ze jedne z najdrozszych w kraju to i tak rozchodza sie jak cieple buleczki. W takiej sytuacji to wlasciciele stawiaja warunki, nie lokatorzy i nikt nie bedzie ryzykowal z klientami zza oceanu jak ma sporo chetnych na miejscu.



Taka standardowa lista:


  • SSN, zeby sprawdzic historie kredytowa
  • historia kredyowa
  • historia wynajmu
  • historia kryminalna (background check)
  • stale zarobki (czeki z ostatnich 3 miesiecy), miesieczny dochod min. 3x tyle co wynajem

Na dzien dobry nie bedziecie mieli niczego z tej listy i wielu wynajmujacych w ogole nie bedzie chcialo z Wami rozmawiac. Na dodatek jak piszesz z zagranicy to nie dziw sie ze nikt powazny nie odpisuje. Zalezy w jaka czesc kraju uderzasz, ale ja bym na poczatek zabukowala jakis extended stay hotel (pokoj z kuchnia, mozecie sobie cos upichcic) i w miedzyczasie pochodzic osobiscie po mieszkaniach i przedstawic jak sytuacja wyglada. Byc moze na poczatek bedziecie sie musieli zadowolic wynajmem z miesiaca na miesiac zamiast roczny kontrakt (wychodzi drozej), prawdopodobnie zaplacicie wyzszy depozyt za niezbyt ladne mieszkanie w gorszej okolicy. Zanim wynajmiecie koniecznie zobaczyc mieszkanie, zwrocic uwage na sasiadow i odwiedzic okolice po zmroku! Jak sie Wam to pierwsze miejsce jednak spodoba to po paru miesiacach negocjowac roczny kontrakt na nizsza cene, a jak nie to caly czas szukac. Bedzie tyle latwiej ze z czasem bedziecie mieli te podstawowe rzeczy potrzebne do wynajmu, tak wiec uszy do gory, poczatki zawsze sa najtrudniejsze, potem to juz bedzie z gorki.



Jezeli chodzi o ceny wynajmu to swojego czasu mieszkalam w Houston, na piechote do NASA JSC (w takich okolicach czynsz zazwyczaj wyzszy). Kompleks dosc duzy, 3 baseny, 2 pralnie, silownia, brama na pilota, korty tenisowe, boiska do siatkowki i koszykowki, recepcja z kawa i cieplymi ciasteczkami oraz inne cuda. Potem jak przeprowadzalismy sie do Doliny Krzemowej to gole mieszkanie (zadnych z wygod powyzej, wszystko starsze i bardziej zaniedbane) nie dosc ze powierzchniowo polowe mniejsze, to cenowo ponad dwa razy tyle co placilismy w Teksasie. Do czego zmierzam, sa miejsca gdzie mozna dostac mieszkanie za $300, ale sa i takie ze nie znajdziesz nic ponizej $3000, wiec warto to przemyslec zanim wybierzesz gdzie chcesz sie zadomowic.



Klimat - tez tak myslalam, ze Kalifornia to tylko plaze i palmy. Na zewnatrz owszem, zazwyczaj bardzo przyjemnie, natomiast w budynkach przesadzaja z klimatyzacja. Dzisiaj siedzialam w pracy w grubym golfie i pozawijana w koc, z wlaczonym piecykiem i otwartymi oknami, zeby wpuscic troche cieplego powietrza. Ach, ta Kalifornia!


Link to comment
Share on other sites

Ja nie miałem nikogo na Florydzie . Co prawda pół roku wcześniej wpadłem do USA tylko po to aby procedować GC. I z GC w ręce wpadłem na Florydę Tampa . Najpierw hotel (chyba 11 dni) . W międzyczasie konto w banku , szkoła młodej , wyprawa po ssn. Wynająłem apartament 2x sypialnie 2x łazienki około 90 metrów za chyba 950$ w tym śmieci i kablówka , ładna lokalizacja dużo zieleni. Nie miałem credit history kaucja ok 1000$. Po prawie roku postanowiłem dać szansę temu stanowi i przedłużyłem rent na następny rok .Chyba tydzień temu Bank Of America przysłał mi moją pierwszą kartę kredytową :) no normalnie się się cieszyłem . A w Polsce to unikałem wszelkich kart . Czyli kartę dostałem po 8 miesiącach od założenia konta. A na koncie mam już pierwszy ticket z policji 158$ U-turn on red . Przyszedł pocztą a w internecie mam 2 zdjęcia wysokiej rozdzielczości oraz filmik avi dokumentujący wykroczenie. Naprawdę super technika .

PS Wynajmująca firma nazywa się "Camden" ma sporo placówek w USA , ale jak jeżdżę po okolicy to widzę że ich

apartamenty mają różne standardy czyli kiedyś więcej przestrzeni więcej zieleni i infrastruktury teraz te nowsze

lokalizacje to po prostu sypialnie . Gdzie się podziała stara dobra Ameryka ??

Link to comment
Share on other sites

Klimat - tez tak myslalam, ze Kalifornia to tylko plaze i palmy. Na zewnatrz owszem, zazwyczaj bardzo przyjemnie, natomiast w budynkach przesadzaja z klimatyzacja. Dzisiaj siedzialam w pracy w grubym golfie i pozawijana w koc, z wlaczonym piecykiem i otwartymi oknami, zeby wpuscic troche cieplego powietrza. Ach, ta Kalifornia!

Do AC tzeba się przyzwyczaić. Mój pierwszy kontakt z popularna wszędzie klimatyzacja był w 1994 roku gdy byłem pierwszy raz w USA. Tez uwazalem ze oni maja co najmniej fisia na punkcie chłodzenia, wciąż mi było zimno, w sklepach, w samochodzie. Potem w Polsce miałem samochody z klimatyzacja, także w domu miałem AC. Doszlo do tego ze jak wlaczylem AC w marcu to wylaczalem w listopadzie... Da się wytrzymać a dziś nie wyobrażam sobia auta bez AC... :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...