Jump to content

Wiza Turystyczna A Branie Udziału W Gc


Recommended Posts

Witam Wszystkich,

Mam małe pytanko brałem udział dwa razy w losowaniu zielonej karty, jak znając moje szczęście dwa razy się nie udało... no ale cóż. Zawsze chciałem zwiedzić USA, a może i tam zamieszkać. Po przegranej w GC pomyślałem, żeby stanąć w najbliższym czasie o wizę turystyczną... i tu moje pytanie: wiadomo zależy na kogo się trafi, ale może mi przeszkodzić to ze 2x z rzędu stawałem o GC ? Jeśli Konsul zapyta się coś o to GC to co najlepiej odpowiedzieć? wiem, że może wogóle takie pytanie nie paść jednak będę spokojniejszy jak będę umiał odpowiedzieć a nie kręcić coś, bo zaraz mi podziękuje... 2 lata temu mi już tak podziękował ponieważ nie ogarniał jak ja mogę sam bez nikogo i nie mając nikogo w USA tam lecieć sobie pozwiedzać na 2tyg :lol::lol::lol: teraz moja sytuacja się poprawiła, no i niby 2 lata temu byłem też troche głupi bo niby jak to samemu lecieć i wszystko zwiedzać, teraz postanowiłem kupić sobie wycieczkę do USA jeśli rozmowa przebiegnie pomyślnie. Jak myślicie może się pytać o te wycieczkę? jakieś papiery wydrukować, plan itd itd? Pozdrawiam! :P

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi bardziej o to że wiadomo może się dopytać ze po co stawałem o GC a ja yyyy ? ostatnio własnie trafiłem na takiego co był dociekliwy.. co byście poradzili powiedzieć jeśli padnie takie pytanie?? @Sly6 co masz na mysli ?

Link to comment
Share on other sites

Może nie na temat ale ogromnie ciekawi mnie używanie słowa "stanąć po wize, stanąć na loterie". Czy to oznacza np "ubiegac sie"?

Bo ogólnie to stanąć to moze pociąg w szczerym polu.

A co do ubiegania sie o wize i rozmowy. Powiedz ze rozważasz zamieszkanie w usa to wizy na 99.999% nie dostaniesz.

Link to comment
Share on other sites

Może nie na temat ale ogromnie ciekawi mnie używanie słowa "stanąć po wize, stanąć na loterie". Czy to oznacza np "ubiegac sie"?

Bo ogólnie to stanąć to moze pociąg w szczerym polu.

A co do ubiegania sie o wize i rozmowy. Powiedz ze rozważasz zamieszkanie w usa to wizy na 99.999% nie dostaniesz.

tak to znaczy to samo, może i poprawnie nie jest to powiedziane, lecz myślę że każdy rozumie o co chodzi i nie jest to forum gramatyczno-polonistyczne... a po drugie to nie będę nic mówił o żadnym zostaniu w USA, rozważałem taka opcje tylko i wyłącznie jeśli by się udało w GC, na czarno praca i błaganie o wypłaty to nie dla mnie...

ps. Polak by nie był Polakiem jakby się do czegoś nie doczepił...

Link to comment
Share on other sites

Nie doczepienia sie tylko grzecznie zapytałem o wyjaśnienie zagadki. Teraz juz wiem, co więcej wiem ze ty tez zdajesz sobie z tego sprawę i jest to trochę smutne. I nie mów ze wszystko jedno bo nie jest.

Po drugie, to kto ci powiedział ze jestem Polakiem? Sam fakt władania językiem z krainy uśmiechu o niczym nie świadczy.

A po trzecie to przynajmniej dobrze kombinujesz. Aha, i nie musisz mieć wykupionej żadnej wycieczki. Mozesz ot tak sobie poleciec. Wynająć samochód lub kupić bilet na autobus i zwiedzac to co po drodze. To co mieć musisz to

1. Byc wiarygodny,

2. Byc przekonywującym

3. Stwarzać wrażenie ze cie stać na taka podroz

4. Mieć podstawowy plan podrozy

I tyle.

Link to comment
Share on other sites

Nie doczepienia sie tylko grzecznie zapytałem o wyjaśnienie zagadki. Teraz juz wiem, co więcej wiem ze ty tez zdajesz sobie z tego sprawę i jest to trochę smutne. I nie mów ze wszystko jedno bo nie jest.

Po drugie, to kto ci powiedział ze jestem Polakiem? Sam fakt władania językiem z krainy uśmiechu o niczym nie świadczy.

A po trzecie to przynajmniej dobrze kombinujesz. Aha, i nie musisz mieć wykupionej żadnej wycieczki. Mozesz ot tak sobie poleciec. Wynająć samochód lub kupić bilet na autobus i zwiedzac to co po drodze. To co mieć musisz to

1. Byc wiarygodny,

2. Byc przekonywującym

3. Stwarzać wrażenie ze cie stać na taka podroz

4. Mieć podstawowy plan podrozy

I tyle.

2 lata temu tak powiedziałem ze sam jadę i nikogo nie mam w USA zaczął się dopytywać ze on nie rozumie ze jak sam jadę wytłumaczyłem mu ze nie mam osoby co pojedzie ze mną ze sam chce zwiedzać stany po czym poklikał coś w kompie i podziękował, nie wiem może myślał ze nie dam sobie tam rady czy coś bo miałem 20lat? zrobiłem tam trochę dym żeby mi powiedział za co mi odmówił ten coś tam powiedział a ja ze che wiedzieć dokladnie dlaczego odmówiono to dał mi taka karteczke i tam zaznaczył długopisem ze nie kwalifikuje się jednak nadal nie wiedziałem dlaczego odmówił... moja sytuacja nie wygladała tak ze byłem bezrobotny itd bo miałem dobrą prace i to nie za najniższa krajową + studiowałem - wiem ze to nie sa więzi z krajem lecz wydaje mi sie ze sie kwalifikowalem do uzyskania wizy ale trudno było mineło, chce drugi raz żeby był lepszy :) także teraz nie powiem tego na 100% ze jadę sam... i nie che kupić 1 wycieczki a potem iść o wizę sie starać...

Nadal nie wiem co z tym GC jeśli panie takie pytanie?

Link to comment
Share on other sites

Może nie na temat ale ogromnie ciekawi mnie używanie słowa "stanąć po wize, stanąć na loterie". Czy to oznacza np "ubiegac sie"?

Bo ogólnie to stanąć to moze pociąg w szczerym polu.

A co do ubiegania sie o wize i rozmowy. Powiedz ze rozważasz zamieszkanie w usa to wizy na 99.999% nie dostaniesz.

Moze dlatego, ze kiedyś sie stało w dłuuuuugiej kolejce do wejścia i tak sie jakoś te słowa ludziom parują :) Ale tak poważnie, to tak samo jak ludzie używają słowa "chcem" aż mnie ręka swędzi jak to słyszę. :)

Wracając do tematu, Keevin nie dostałeś wizy, bo młody byłeś i za duże ryzyko było, ze nie wrócisz. Jak sie ma 20 lat to sie żyje według innych zasad i z logika to na ogół nie ma nic wspólnego. Bali sie, ze jak Cie puszcza to albo sie zakochasz i nie wrócisz, albo zapiszesz do szkoły itp. Typowe - brak silnych związkow z krajem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...