Jump to content

Recommended Posts

Witam,

Na wstępie chciałbym się przywitać, bo to mój pierwszy post. Jeśli chodzi o mój problem to jest on związany z numerem socjalnym. Byłem w tym roku na Alasce na wizie H2B. Wszystkie formalności związane z wyjazdem jak i sam wyjazd przebiegły bez problemu. Zgodnie z prośbą pracodawcy zaraz bo wylądowaniu w Anchorage udałem się do SSA w celu złożenia wniosku o numer socjalny. Jako dowód przedstawiłem swój paszport z ważną wizą H2B. Pani wniosek przyjęła, dała potwierdzenie, że oczekuje na numer socjalny i powiedziała, że mam czekać do 6 tygodni. To potwierdzenie wystarczyło abym zaczął pracę. Już na miejscu w Dillingham spotkałem trochę ludzi. Niektórym numer przychodzi już po tygodniu, innym po dwóch, a ja dalej czekałem. W końcu tuż przed moim wyjazdem otrzymałem pismo, że DHS nie jest w stanie zweryfikować mojego statusu imigracyjnego na podstawie dokumentów, które im dałem. Jest to o tyle dziwne, że wszyscy przedstawiali takie same dokumenty i tylko kilka osób ma taki problem. Chciałem się wybrać do tego biura tuż przed moim odlotem, ale samolot z Dillingham do Anchorage się spóźnił i nie zdążyłem przed zamknięciem. Teraz już jestem w Polsce. Co mogę z tym zrobić? Pisałem już do FBU, ale wciąż czekam na odpowiedź. Wysłał bym im list z prośbą o ponowne rozpatrzenie, ale mój angielski nie jest wystarczający na pisanie listów do urzędu. Czy są w Polsce firmy, które pomagają w podobnych problemach? No i najważniejsze pytanie: co jeśli tego numeru nie uzyskam, a pracowałem tam i płaciłem podatki (jest to wyszczególnione na czekach) 6 tygodni? Z góry dzięki za jakąkolwiek pomoc.

Pozdrawiam,

Norbert

Link to comment
Share on other sites

Twój angielski byl wystarczający do pracy i podróży to pisz pismo do urzędu. :) piszę to z realnego życia :)

Wyjaśnij sam sprawę bo firma będzie chciała kasę a i tak musisz się zgodzić na wiele np podpisy.

Link to comment
Share on other sites

FBU odpisało, że nie może mi pomóc bo nie jestem obywatelem USA. Musze się zastanowić nad tym listem. Tylko zanim on dojdzie do USA minie 2 tygodnie. Zanim odpiszą pewnie ze 4 tygodnie, a ja za 3 tygodnie wyjeżdżam do Norwegii. No i co tam napisać? Nawet jakbym pisał do polskiego urzędu to miałbym problem :). Ja takie sprawy zawsze staram się załatwiać osobiście. Czy może wiesz co będzie jak tego numeru nie dostarczę pracodawcy? Na zwrocie mi nie zależy. Niech sobie wezmą te kilkaset dolarów na swoje wojsko.

Link to comment
Share on other sites

Czy może wiesz co będzie jak tego numeru nie dostarczę pracodawcy? Na zwrocie mi nie zależy. Niech sobie wezmą te kilkaset dolarów na swoje wojsko.

Nic absolutnie nie bedzie. Zupelnie nie rozumiem czym sie przejmujesz, podatek placiles wiec ten problem masz z glowy.

Link to comment
Share on other sites

Uspokoiłeś mnie. Nie wiem co będzie w przyszłym roku, ale być może wrócę w przyszłym roku do tego pracodawcy. Najwyżej wtedy spróbuje jeszcze raz z tym numerem. :). Dzięki za wszystkie informacje. Temat do zamknięcia.

Link to comment
Share on other sites

Nikomu nie wpadnie w ręce bo go nie dostałem. Przecież o tym jest ten temat. Co może się stać jak pracowałem, a w wyniku jakiegoś błędu odmówili mi nadania SSN.

Co do firmy to "Why not USA". Mają siedziby w Krakowie i Rzeszowie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...