Jump to content

Objazdówka West Coast we wrześniu - oponie w sprawie planu.


kontrol

Recommended Posts

Witam 

Wypowiadałem się w już w różnych tematach, ale chciałbym konkretnie teraz ułożyć plan objazdówki w swoim, więc z góry dziękuje za pomoc i opinie oraz liczę na jakieś wskazówki ludzi którzy byli w tych miejscach lub mieszkają tam na co dzień i mogą coś podpowiedzieć. Na wakacje na zachodnim wybrzeżu przeznaczam 3 tygodnie. Będziemy tam we dwie osoby i na cały pobyt wypożyczamy auto, tzn wynajmujemy na lotnisku po przylocie i oddajemy przy wylocie.

1tydz LA--->SF--->TL

Planuje przylot do Los Angeles na początku września (3-5.09) chciałbym tam posiedzieć około 3-4 dni w wynajętym hotelu i trochę pozwiedzać. Nie chodzi mi głównie o atrakcje turystyczne, chciałbym po prostu zobaczyć to miasto, jak ono żyje itp. Wiem, że niektórzy powiedzą, że nie ma tam co robić przez tyle czasu i jest wiele innych ciekawych miejsc, ale ja chcę na LA przeznaczyć kilka dni. Chcę zobaczyć panoramę miasta z obserwatorium Griffith, Hollywood, kilka miejscówek z filmów (min podobno groźne Compton) możliwe również, że poświęcę jeden dzień na park rozrywki Universal Studios. Później planuję przejechać trasą nr1 do San Francisco. Nie wiem za bardzo ile czasu na to zaplanować. Myślałem żeby jechać trasą 1 aż do Monterey. Tam przenocować i dopiero rano wybrać się do SF. Tam pozwiedzać miasto od rana, wynająć hotel, przenocować i jeszcze do południa pozwiedzać SF, a później wybrać się na Tahoe Lake tam również wynająć nocleg. Nie wiem czy przeznaczyć dwie noce na SF i ruszyć na Tahoe z rana czy lepiej po południu i przyjechać wieczorem? Muszę to przemyśleć.

2tydz Yosemite --> Sequoia --> LV

 Następnie chciałbym zobaczyć Park Narodowy Yosemite. Tu również nie wiem jak to zaplanować. Jak myślicie dużo tam jest turystów we wrześniu. Najchętniej przespał bym się w Camp4 ze dwie noce. Na tym kempingu nie trzeba rezerwować miejsca. Więc jest opcja, że wyjadę bardzo rano z Tahoe i uda mi się wbić na ten kamping, lub po prostu zarezerwować sobie nocleg w jakiejś bliskiej miejscowości od Yosemite Village i z samego rana podbić do Rangersów pytać miejsce na polu. Chciałbym spać gdzieś w pobliżu wioski. Więc najlepszym wyjściem wydaje mi się Camp4. W Yosemite planuje dwie noce na miejscu, wiec na zwiedzanie będę miał około 3 dni. Jest to park na który najbardziej się nastawiam z całej wycieczki. Później wracając na południe planuje nocleg w jakimś miasteczku i zahaczyć również o Sequoia NP. Jakie miasta w pobliżu tego parku moglibyście mi polecić na nocleg? Chciałbym po prostu rano wyruszyć z miasta pozwiedzać park i ruszyć dalej w trasę. Następny cel na mapie to Las Vegas. Nie wiem jeszcze jak rozplanować tą trasę. Pewnie przeznaczę na nią dwa dni co warto zobaczyć po drodze? Czy jechać przez Death Valley czy normalnie autostradą? Co myślicie? Co warto dodać?

3 tydz LV--> Grand Canion

Do LV planuje zajechać po południu, wynająć hotel zostać jedną noc i uciekać dalej. Tu nie ma się co rozpisywać. Następnym punktem na mapie będzie Grand Canion. Nie wiem czy uda mi się zaplanować to tak żeby zarezerwować tam pole namiotowe. Jeśli nie to wynajmę hotel w pobliżu kanionu i wyruszę z samego rana na cały dzień. Później powrót jakąś ciekawą drogą do Los Angeles. Jak to wszystko dobrze rozplanuje to jeszcze coś pewnie uda mi się wcisnąć w tą trasę. 

 

Plan jest na razie bardzo teoretyczny pisany na szybko z głowy. Na początku nie chciałem planować noclegów, ale jeśli wszystko bardzo fajnie uda się ułożyć to mógłbym na tej trasie zarezerwować sobie hotele i wszystko wyszło by całkiem niedrogo. Np jak patrze na dziś dzień 4* hotel w Vegas z wyprzedzeniem można ogarnąć z 70% zniżką więc rezerwując wszystko wcześniej mógłbym sporo zaoszczędzić. Jeśli macie jakieś podpowiedzi to chętnie poczytam. 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

To jest moja opinia i nie musisz z niej korzystac. Samochod mozesz sobie wczesniej zarezerwowac przez net, chyba bedzie taniej, ja wszystkie auta biore z Midwest. Na Hollywood przeznacz 20 min +dojazd, ja bym tam nawet z samochodu nie wychodzil, przejedz zobacz ale nie planuj tam spedzania pol dnia bo nie ma po co, rozczarujesz sie. Lepiej sobie jedz do San Diego to jest ladne miasto, ma tez swoja tzw stara czesc, duze Zoo jak lubisz, lotniskowiec pozycja obowiazkowa jak dla mnie. Do Santa Monica na Pier, w Long Beach masz Queen Mary, w Lake Arrowhead jest piekny ksciol Our Lady of the Arrowhead, nie to ze jestem jakims zagorzalym wierzacym ale ten kosciol zrobil na mnie wrazenie ze wzgledu na swoj wyglad i polozenie. Universal Studios mozesz zobaczyc, fajne miejsce, jak lubisz zabawe na kolejkach mozesz sobie poszalec w Magic Mountain, krecili tam  film Wakacje (Chevy Chase)

Po drodze do SF masz piekne Big Sur, jest ladna Santa Barbara itd

W Las Vegas lubie hotel Luxor, uprzedzam to jest skromny hotel i jesli ktos szuka luksusu to nie to miejsce. ale ma za to fajnie w srodku. Hotele polaczone sa kolejka wiec mozesz z jednego do drugiego jezdzic i wygrywac $;)

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Robert7 napisał:

Na Hollywood przeznacz 20 min +dojazd, ja bym tam nawet z samochodu nie wychodzil, przejedz zobacz ale nie planuj tam spedzania pol dnia bo nie ma po co, rozczarujesz sie.

 

Dokladnie.

Link to comment
Share on other sites

ok. bardzo ciesze się, że dzielicie się opiniami. Piszcie co wam do głowy przyjdzie. Właśnie o takie coś mi chodzi, to pozwoli mi zaoszczędzić czasu i wykorzystać go na inne ciekawe miejsca. Kiedyś pamiętam rozmawialiśmy na tematy nawigacji samochodowej. Czy myślicie, że na takiej trasie (death valley, pustynie w Nevadzie) sprawdzi się nawigacja google z telefonu? Czy lepiej zaopatrzyć się w navigację w sklepie w USA lub kupić nawigację w Polsce i wgrać mapy west coast? Swoją drogą jaką sieć komórkową polecacie w Californii i okolicach, głównie zależy mi na nieograniczonym (lub jak największym) dostępie do internetu. 

Link to comment
Share on other sites

Na Sygic to bym uwazal, juz klika razy probowal "wposcic mnie w maliny". Na szczescie mam zwyczaj sprawdzac droge przed wyjadzem . W duzych miastach owszem sprawdza sie, natomiast " na zadupiu" juz gorzej.

Link to comment
Share on other sites

Jeden problem z highway 1 jadac na polnoc, to ze bedziecie na tej mniej ciekawej czesci autostrady - nie po stronie morza. Warto sie zatrzymac w Santa Barbara i Hearst's Castle w San Simeon. Mozesz jak najbardziej nocowac w Monterey czy Carmel. Ja bym poswiecila dluzej na SF, bo nim dojedziesz do SF z Monterey to juz nie bedzie rano. (Moga byc korki na autostradach.) A to sliczne, ciekawe i unikalne miasto. W Yosemite zawsze sa turysci, we wrzesniu tez, ja bym cos zarezerwowala bo bardzo mozliwe ze wszystkie camp grounds beda zajete. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, pepeaz napisał:

Na Sygic to bym uwazal, juz klika razy probowal "wposcic mnie w maliny". Na szczescie mam zwyczaj sprawdzac droge przed wyjadzem . W duzych miastach owszem sprawdza sie, natomiast " na zadupiu" juz gorzej.

O tym jak mnie Google maps na drzewo wysłało mogę książkę napisać. Sam im wysyłałem poprawki. 

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że co do highway 1 większym problemem na obecną chwilę jest to, że na wysokości Big Sur są robione remonty, jakiś most wymieniają po ostatnich deszczach i droga jest zamknięta, trzeba jechać objazdem, nie wiem czy do września się uwiną. Jak będziesz jechał jedynką nie pomiń przypadkiem Point Lobos. Co do Yosemite to potwierdzam to co napisała Katlia, ze szanse na camp grounds są bliskie zeru i lepiej coś wcześniej zarezerwować.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...