Jump to content

List polecony do USA


KatieS

Recommended Posts

Hej, przychodzę tutaj z prośbą o udzielenie rady co mam dalej robić. Za chwilę minie miesiąc od nadania listu poleconego, a na stronie USPS jego ostatnia aktualizacja to 31. marzec i informacja, że jest w drodze do następnej placówki. Zależy mi aby ten list dotarł, ponieważ wysłałam go do odnalezionego krewnego i chciałabym się z nim skontaktować. Próbowałam zadzwonić na infolinie USPS, ale jedynie co usłyszałam to, że jeśli jest napisane, że jest w transporcie to pewnie tak jest. Nie umiem uwierzyć, że od 31.03 list nadal jest w transporcie chociaż od placówki w mieście gdzie ostatni raz się znajdował a do celu dotarcie trwa 1,5 godziny. Czy istnieje jakaś szansa, że po prostu odbiorca otrzymał list, a oni tego nie odnotowali? Naprawdę obawiam się, że list został zgubiony

Link to comment
Share on other sites

List polecony działa tak ze na każdym etapie musi zostać "polecony" czyli przekazany i odebrany niejako na piśmie co znacznie wydłuża czas przesyłki. Na dodatek odbiorca, ktorego zapewne nie będzie w domu gdy przyjdzie listonosz,  będzie musiał iść z awizo na pocztę. W każdym większym mieście godzina stania w kolejce po odbiór. Przerabiałem - takim poleconym dostałem zaproszenie na wesele do Polski, przez godzinę stania w kolejce zastanawiałem się co to może być. W USA praktycznie nie stosuje się listów poleconych, nawet przy wezwaniach do sądu czy na policję.  

Jeszcze nie minęło nawet dwa tygodnie (31 marca była niedziela Wielkanocna)  potem był wolny poniedziałek. Trzy tygodnie to minimum, 4-5 normalny termin.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, andyopole napisał:

List polecony działa tak ze na każdym etapie musi zostać "polecony" czyli przekazany i odebrany niejako na piśmie co znacznie wydłuża czas przesyłki. Na dodatek odbiorca, ktorego zapewne nie będzie w domu gdy przyjdzie listonosz,  będzie musiał iść z awizo na pocztę. W każdym większym mieście godzina stania w kolejce po odbiór. Przerabiałem - takim poleconym dostałem zaproszenie na wesele do Polski, przez godzinę stania w kolejce zastanawiałem się co to może być. W USA praktycznie nie stosuje się listów poleconych, nawet przy wezwaniach do sądu czy na policję.  

Jeszcze nie minęło nawet dwa tygodnie (31 marca była niedziela Wielkanocna)  potem był wolny poniedziałek. Trzy tygodnie to minimum, 4-5 normalny termin.

Bardzo dziękuję! Uspokoił mnie Pan tą wiadomością

Link to comment
Share on other sites

Ja powiem tak, pare razy mialam listy z sadu, polecony, wymagajacy osobistego odbioru, podpisu i dowodu dostarczenia. Moja poczta za kazdym razem wkładała do skrzynki z normalnymi listami, juz nie wspomnę, ze nawet nie oderwala zielonego kwitka, dowodu dostarczenia i za kazdym razem sąd wystepowal do poczty o potwierdzenie dostarczenia, a poczta wysylala mi pismo z zapytaniem czy list zostal dostarczony i kiedy. No i trzeba bylo im wyslac informacje mailowo. Ja za duzo wiary w poczte z listami zagranicznymi nie mam.

Edited by pelasia
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, pelasia napisał:

Ja za duzo wiary w poczte z listami zagranicznymi nie mam.

Jak większość państwowych instytucji, USPS największy problem ma sama że sobą a klienci są tylko naprzykrzającym się  utrapieniem. Mam z nimi niemal codzienny kontrakt, mniej więcej raz na miesiąc upgrajdują swą stronę do wysyłania przesyłek. Od kilkunastu lat naszej współpracy żadna zmiana tej strony nie była na lepsze. Zazwyczaj po takiej zmianie strona zawiesza się lub nie pracuje wcale i wtedy przez dzien albo dwa trwaja intensywne poprawki "ulepszeń).  To taki upgrade dla upgrade. 

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, pelasia said:

O USPS to pewnie mozna książki pisac i układać na półce horrorow albo.... komedii.

Myslisz? Bo ja uwazam ze USPS zasluza na lepsza opinie niz ogolnie ma. (Przewaznie to krytyka z republikanskich zrodel w ktorych chca zupelnie sprywatyzowac USPS tak samo jak  publiczne szkoly ktore tez profitu nie maja...)

Za maly procent jednej godziny pracy za minimum wage, mozesz wyslac list z Hawaii do Maine, i ten list dojdzie w przeciagu 3-4 dni. Nigdy nie zapomne kiedy w pracy dowiedzialam sie ze Europejczycy wogole nie licza na wlasna, znacznie drozsza poczte jezeli chodzi o jakies wazniejsze dokumenty. Niemiec mi powiedzial ze ich poczta jest wolniejsza od pony express, i zeby wszytko im kurierem wysylac, nawet w srodku Niemiec. A juz do Francji, to ho, ho. Nikt nie ryzykuje niczego wyslac, lol. 

Edited by katlia
Link to comment
Share on other sites

@katlia ja nie patrze na usps z perspektywy jakiejkolwiek grupy politycznej, a wylacznie z wlasnego doswiadczenia. U nas poczta lezy i kwiczy. U mnie cokolwiek idzie poczta to na 99% zostaje wlozone do złej skrzynki pocztowej. Teraz troche lepiej, bo kiedys bylo 100%. Post Mistress ma wszystkich głęboko. I jesli masz problem to prawie, ze ci odszczeknie, ze jej tylek zawracasz. Telefonow na poczcie U nas juz chyba od 3 lat nie odbierają. Listy zwracaja do nadawcy bez powodu lub nie dostaczaja w ogole, z powodów nikomu nieznanych. Nawet mielismy Polisa pare lat temu zaangazowanego w nasza sytuacje pocztowa. Ostatnią post mistress zwolnili a jej asystentke przeniesli. Teraz mamy nowa jest lepsza, ale niewiele. Przynajmniej nie kłamie ludziom w oczy(choć inni moga miec inna opinie), tylko z nimi rozmawiać nie chce, a jak juz się uda to wszystko " twoja" wina. 

Ja sobie zdaje sprawe, ze wszystko jest niedofinansowane, brak ludzi do pracy itp, wewnetrzne problemy instenieja i sa dosc duze ale u nas to chyba najgorszych z najgorszych maja, bo nawet nie staraja sie dostarczyc jakichkolwiek "customer service". Niby byc uprzejmym nie kosztuje, ale u nas najwyrazniej jest to zbyt droga umiejętność. Ci najnizej postawieni sa najczesciej najmilszą częścią zespołu. 

U nas w chwili obecnej jest kolejny skandal, bo poczta stwierdzila, ze nie chce dostarczac paczek do jednej czesci miasta, wielu starszych ludzi licza na lekarstwa dostarczane poczta i nie sa w stanie na pocztę dojechac od okolo roku(brak parkingu i dojazdu przez remonty). Poczta na poczatku wymyśliła, ze dzici lamia klucze do skrzynek i za drogo jest im je wymieniac(skrzynki maja kamery i sa monitorowane przez hoa). HOA twierdzi, ze jest to niemozliwe ale poczta teraz odmawia komentarza i sprawa wisi i czeka na cud. 

 

Link to comment
Share on other sites

Mamy zamówiony codzienny odbiór przesyłek przez USPS ale w nowej siedzibie oświadczyli ze będą odbierać o 9 rano i już, zero negocjacji. Sprawe zalatwilismy po naszemu, skorumpowalismy listonosza i odbiera o 3pm. :)

  • Haha 2
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...