Skocz do zawartości
pnau84

Wasze Wizyty W Konsulacie W Tym Roku :)

Recommended Posts

5 minut temu, haneczka019 napisał:

Dzięki Sylwia, pytam, bo w 2012 roku, kiedy tam byłam nie było takiej opcji. Jak ktoś miał telefon to mógł go zostawić w pubie na przeciwko za drobną opłatą oczywiście ;)

W pubie albo u fotografa ludzie zostawiali laptopy albo jakieś plecaki :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

20 minut temu, sylwia7777 napisał:

W pubie albo u fotografa ludzie zostawiali laptopy albo jakieś plecaki :P

Z tym nie będzie problemu, mieszkamy na miejscu więc nie będziemy ze sobą takich rzeczy zabierać, ale bez telefonu... jak bez ręki :D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co za czasy! Człowiek boi się wyjść z domu bez telefonu. Kiedyś leciało się na drugi koniec świata i nawet jak tam był telefon to nie było jak zadzwonić bo wiadomo jak za komuny było z telekomunikacja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

5 minut temu, andyopole napisał:

Co za czasy! Człowiek boi się wyjść z domu bez telefonu. Kiedyś leciało się na drugi koniec świata i nawet jak tam był telefon to nie było jak zadzwonić bo wiadomo jak za komuny było z telekomunikacja.

No widzisz andy, tragedia :D. Wyjść pewnie bym wyszła, ale czy wróciłabym zdrowa psychicznie to nie wiem :P

A tak na serio to czasami mnie przeraża to uzależnienie od elektroniki...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

We wtorek po południu aż do rana nie miałem internetu. Nawet książkę poczytałem! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
18 godzin temu, andyopole napisał:

We wtorek po południu aż do rana nie miałem internetu. Nawet książkę poczytałem!

Kto czyta książki, ten żyje podwójnie. Jak to gdzieś kiedyś ktoś uczony stwierdził.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiejsza wizyta w Konsulacie w Krakowie: 

Sporo osób w kolejce, 2-3 grupy liczące rodziców i dzieci, kilka par i pojedyncze osoby (tak jak ja) w różnym wieku. Cała procedura z kontrolą na bramce przy wejściu, rejestracją paszportu, pobraniem odcisków palców i staniem w kolejce już do rozmowy z konsulem trwała jakieś 40 minut. Sama rozmowa z konsulem trwała jakieś dwie minuty. Pytania, jakie otrzymałem: 

1/ czy byłem kiedykolwiek w USA?

2/ do kogo jadę?

3/ na jak długo planuję jechać?

4/ czym się zajmuję?

5/ w jakich krajach byłem do tej pory? 

Konsul był uprzejmy (cóż za odmiana w porównaniu do naszych rodzimych polskich urzędników :) ) i wydawał się zaciekawiony moimi odpowiedziami (choć pewnie związane to było raczej z chęcią dobrego zrozumienia tych wszystkich kwestii w tym trudnym polskim języku :) ). Wiza przyznana na 10 lat. 

P.S. Jedna rada dla wszystkich ubiegających się o wizę: nie czytajcie za dużo tego forum, bo zaczniecie panikować tak jak ja, że wizy nie dostaniecie. W rzeczywistości nie taki diabeł straszny jak go malują. 

Pozdrawiam. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wiza przyznana urzędnik przyjemny,brak wizy urzędnik nie przyjemny.. Od taka zyciowa prawidłowość,.. Nie tylko wizowa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W przypadku ubiegania się o wizę być może tak jest (byłem pierwszy raz w konsulacie, więc nie wiem jak to jest w przypadku decyzji odmownej). 

Natomiast na naszym polskim podwórku miałem już sporo do czynienia z urzędnikami i pracownikami wymiaru sprawiedliwości i mogę powiedzieć, że osoby często nieprzyjemne w obyciu potrafią być merytorycznie przygotowane do swojej pracy i, jeżeli mamy mocne dowody na poparcie naszych argumentów, wydają korzystne dla nas decyzje. To działa też w drugą stronę - osoba miła i przyjemna może wydać bardzo niekorzystną decyzję. Nie ma reguły. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

pożyjesz i zobaczysz takim przykładem sa rozstania. Dopóki zona,mąż czy para sa zauroczeni to male błędy sa ok. Oddalają się to lecą gromy chociaż podobnie się zachowują. Poczytaj różne fora o wizach dłuższy czas i zobaczysz prawidłowość. A co do urzędników to jest różnie,poczytaj to forum by zobaczyć jak czasami jest w USA i to nie piszą osoby by komuś dokopać a pokazują życie realne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, hakunaMATA napisał:

 

P.S. Jedna rada dla wszystkich ubiegających się o wizę: nie czytajcie za dużo tego forum, bo zaczniecie panikować tak jak ja, że wizy nie dostaniecie. W rzeczywistości nie taki diabeł straszny jak go malują. 

Pozdrawiam. 

Z tym bym się nie zgodził, dzięki temu forum ja oraz wielu moich znajomych znalazło rozwiązanie wielu problemów. Osobom które szukają , przytulenia , ręki na ramieniu i słów będzie dobrze nie polecam też ale tylko z jednego powodu- życie takie jest i kubeł zimnej wody niektórych boli za bardzo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

19 godzin temu, misfer napisał:

Z tym bym się nie zgodził, dzięki temu forum ja oraz wielu moich znajomych znalazło rozwiązanie wielu problemów. Osobom które szukają , przytulenia , ręki na ramieniu i słów będzie dobrze nie polecam też ale tylko z jednego powodu- życie takie jest i kubeł zimnej wody niektórych boli za bardzo

Dlatego stwierdziłem, że lepiej nie czytać "za dużo" tego forum, a nie by w ogóle nie czytać. Jak zacząłem przeglądać niektóre wątki na tym forum to stwierdziłem, że nie ma sensu składać nawet wniosku wizowego, bo to tylko strata pieniędzy, czasu i nerwów w moim przypadku. Zdarza się, że ludzie z własną firmą albo etatem, oszczędnościami, małżonkiem, dziećmi, własnym mieszkaniem i psem w dodatku nie dostają wizy, choć mają bardzo mocne związki z krajem. Ja w porównaniu do nich mam bardzo słabe związki z krajem, a wizę dostałem. Na moją korzyść na pewno wpłynął argument, że robię kosztowną i wymagającą specjalizację w moim zawodzie, więc jakiekolwiek kombinowanie z pracą na czarno w Stanach w moim przypadku byłoby po prostu totalnie bezsensowne.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 godzin temu, hakunaMATA napisał:

Dlatego stwierdziłem, że lepiej nie czytać "za dużo" tego forum, a nie by w ogóle nie czytać. Jak zacząłem przeglądać niektóre wątki na tym forum to stwierdziłem, że nie ma sensu składać nawet wniosku wizowego, bo to tylko strata pieniędzy, czasu i nerwów w moim przypadku. Zdarza się, że ludzie z własną firmą albo etatem, oszczędnościami, małżonkiem, dziećmi, własnym mieszkaniem i psem w dodatku nie dostają wizy, choć mają bardzo mocne związki z krajem. Ja w porównaniu do nich mam bardzo słabe związki z krajem, a wizę dostałem. Na moją korzyść na pewno wpłynął argument, że robię kosztowną i wymagającą specjalizację w moim zawodzie, więc jakiekolwiek kombinowanie z pracą na czarno w Stanach w moim przypadku byłoby po prostu totalnie bezsensowne.  

samo życie. Rady ok lecz czasami trzeba widzieć swoje życie i nie każdy robiąc podobnie będzie miec taką samą odpowiedź. Podobnie z wizami jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Twoja odpowiedź jest ważna ze gdy czytasz to możesz iść ta drogą co ktoś mówi a wtedy np dzieci z rodzin dysfunkcyjnych mają pod górkę w życiu. Dlatego dobrze ze wybrałeś inna odpowiedź i byleś po wizę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Paszport w wizą już odebrany. Stąd pojawia się moje pytanie. Czy ta naklejka z kodem kreskowym na tylnej okładce paszportu ma tam być cały czas przyklejona? Czy można ją odkleić? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to i ja dołączę do szacownego grona ;).

Dzisiejsza wizyta w konsulacie w Krakowie zakończona pomyślnie. Cała nasza trójka dostała wizy, czyli mąż, ja i syn. Nie wiem na ile, bo w sumie... nie zapytaliśmy. Dowiemy się w przyszłym tygodniu jak odbierzemy paszporty. Ale było, bardzo, ale to bardzo dużo ludzi. Zaskoczona byłam, porównując to do mojej ostatniej wizyty tam w 2012 roku. Zresztą dużo się zmieniło i w samym konsulacie w środku. Ale pomimo tego, że było dużo więcej osób, to o wiele sprawniej to szło i szybciej niż wtedy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja siostra opowiadała, że kiedyś jak starała się o wizę (to było jakieś 14 lat temu) w konsulacie w Krakowie, to było w kolejce tyle osób, że pół Stolarskiej było zajętej przez aplikantów. Jak widać, na przestrzeni lat popyt na wizy do USA znacznie się zmniejszył :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi z kolei wujek opowiadał jak to za peerelu wizy były "na zapisy". A jak już je rzucili do konsulatu to kolejka podobno dwa razy była zakręcona wokół Wawelu i kończyła się na ostatnim w kolejce. Stary niereformowalny dupolejca.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, hakunaMATA napisał:

Moja siostra opowiadała, że kiedyś jak starała się o wizę (to było jakieś 14 lat temu) w konsulacie w Krakowie, to było w kolejce tyle osób, że pół Stolarskiej było zajętej przez aplikantów. Jak widać, na przestrzeni lat popyt na wizy do USA znacznie się zmniejszył :)

Powiem tak, za "małolata" zdarzało mi się widywać ludzi oczekujących z rana pod konsulatem, gdy ja wracałam z jakiejś imprezy w okolicach Rynku.  Ale nie potrafię powiedzieć czy tych ludzi wtedy było więcej czy mniej... może z racji wieku pamięć już nie ta :P. Natomiast na pewno dzisiaj było ich zdecydowanie więcej niż w listopadzie 2012. Z pewnością teraz też jest inny okres niż wtedy (przedwakacyjny),  więc to być może też miało na to wpływ.  I ludzie też trochę inaczej wyglądają niż wtedy. Jakby zdecydowana większość turystów, a nie... "turystów" ;). Przynajmniej tak wyglądają normalnie jak "człowieki" :D,  a jakie mają zamiary, to ja nie wiem. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem czy za komuny odmawiali komuś wizy do USA. Wtedy był tak ostry odsiew przy wydawaniu paszportow ze to sito chyba wystarczalo. Mój tato był w 1976 roku, wtedy wszyscy dobrze wiedzieli że Polak jedzie w odwiedziny ale kazda robotę weźmie jeśli tylko się trafi. Jaki był wtedy przelicznik!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 godzin temu, andyopole napisał:

Nie wiem czy za komuny odmawiali komuś wizy do USA. Wtedy był tak ostry odsiew przy wydawaniu paszportow ze to sito chyba wystarczalo. Mój tato był w 1976 roku, wtedy wszyscy dobrze wiedzieli że Polak jedzie w odwiedziny ale kazda robotę weźmie jeśli tylko się trafi. Jaki był wtedy przelicznik!

No tak, racja. Zresztą wtedy jak ktoś już dostał pozwolenie na paszport i został mu wydany, to często był do paszport w jedną stronę. Oczywiście mówię tu o paszporcie do innych krajów świata niż demoludy, bo pewnie nie wszyscy "czytacze" wiedzą, że były różne rodzaje paszportów.

A tak w kwestii obecnych czasów... jeśli ktoś miał wcześniej wizę i ma już nieważną, w nieważnym, starym paszporcie (tak jak ja ;)) i zastanawia się czy zabrać stary paszport, to tak, zabrać. Ja wzięłam ze sobą na wszelki wypadek, chociaż przecież mają wszystko w systemie, ale pomimo to konsul zapytała mnie o to czy mam przy sobie. Miałam, poprosiła o niego, wbiła pieczątkę Cancelled i oddała. Pomimo tego, że paszport jest już nieważny, przeciurkowany i przecięty, a wiza w nim straciła ważność w 2103 roku. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bo urzędnik z pieczątką jest zawsze ważniejszy!  Zawsze chętnie strzeli stemplem żeby uniewaznic to co nieważne. 

edit: dopiero teraz doczytałem ze #haneczka żyje w innej czasoprzestrzeni i wizę miała bardzo jeszcze ważną. Nie dziwota ze pieczątka poszła w ruch.

Edytowane przez andyopole

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, haneczka019 napisał:

2103 roku. 

To który rok tam u Ciebie jest? Zawsze marzyłem o rozmowie z kimś z przyszłości :) Czy Rzeczpospolita jeszcze istnieje? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×