-
Liczba zawartości
2 863 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
76
Zawartość dodana przez ilon
-
O kurcze no mam nadzieje ze moj tez sie szybko wyrobia! Ja po moj polski paszport sie ubiegalam w ambasadzie w DC i chyba po max 3 tygodniach mialam, wiec to mnie troszke zaskoczylo:
-
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
ilon odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Ja nie wiem, jakos nie lubie jak ubrania mi schna powieszone. No chyba ze masz podworko gdzie te pranie mozesz sobie powiesic i rzeczywiscie wiatr je suszy ale w mieszkaniu to jakas tragedia. Ja sobie sprawilam dosc drogi ekspres do kawy swoja droga po wizycie w Polsce - razem z zakupem iroomby z suchym i mokrym mopem - najlepiej wydane pieniadze na jakiekolwiek sprzety domowe. -
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
ilon odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Pewnie mlynek za jakis czas w Polsce tez bedzie norma. Lata temu (tez po moim work&travel) bylam zachwycona suszarkami (takimi do prania) gdzie wczesniej nigdzie nie widzialam, a teraz jak lece do Polski to mam wrazenie, ze kazdy ma. Tak jak ekspres Delonghi -
Dziekuje!! Niby teraz procesowanie trwa chwilke, wiec w razie czego zaplacilam ekstra za expedited bo chcialabym skoczyc do Polski w lutym albo marcu.
-
Ok kochani, u mnie procedura juz zakonczona, wiec podsumujac: 18 Marzec - Wyslana aplikacja 29 Czerwiec - Biometrics 30 Pazdziernik - Interview 16 Grudzien - Przysiega Poszlo w miare szybko, ogolnie mialam nadzieje ze w ciagu roku od wyslania dostane obywatelstwo no i sie udalo. Aplikacje wysylalam online, rozmowe i przysiege w Washington Field Office w VA. Powodzenia wszystkim ktorzy aplikuja - jak macie jakies pytania to dajcie znac
-
Kochani teraz sie moge pochwalic, ze w czwartek oficjalnie zostalam obywatelka US! I jak na obywatela przystalo, juz dzisiaj na poczcie bylam skladac wniosek o paszport. Trzymajcie kciuki (znow) zeby mi szybko poszlo!
-
Dobrze ze ja pietruszki nie lubie, nieraz pamietam wrzucalam do rosolu, ale to chyba wlasnie parsnipa bo normalnie w sklepie kupowalam i myslalam ze pietruszka
-
Ja w dalszym ciagu nie rozumiem ani nie popieram wlascicieli psow, ktorzy je trzymaja na zewnatrz. Nie wiem, kojarzy mi sie to jakos z polskim gospodarstwem gdzie te biedne psy sa na lancuchach ktore wrzynaja im sie w szyje, dostaja jesc jakies resztki i ogolnie nikt o nie nie dba i sie nimi nie interesuje, a ich glownym zadaniem jak odstraszac kogokolwiek albo cokolwiek. Sebol - na zdjeciu pies wyglada na szczeniaka i piszesz tez, ze zobaczysz jaki duzy urosnie a z drugiej strony tez piszesz ze byl wychowany na placu. Przez ile na tym placu byl? Kilka tygodni, miesiecy? Moze zwyczajnie sie boi wejsc do srodka?
-
Andy, jeszcze mozna podskakiwac bo jeszcze musze chwilka poczekac az mi umowia przysiege. Aplikacje wyslalam 18-go marca, odciski mialam 29-go czerwca. Lato cisza, rozmowa 30 listopada. W miedzyczasie zmienilam prace, przeprowadzilam sie i bylam w Polsce na 3 tygodnie, wiec musialam dodac troche rzeczy do mojej originalej aplikacji. O, poza tym pamietacie jak sie zalilam, ze wpisalam zla date urodzenia w aplikacji? Tez poprawili.
-
A ja chcialam powiedziec, ze mialam dzisiaj rozmowe w USCIS i moja aplikacja o obywatelstwo zostala zaakceptowana!
-
U mnie tak samo - green bean casserolle jest super!! My mamy jutro friendsgiving u nas i wlasnie robie caserolle, wiec juz sie nie moge doczekac!
-
Nie moge sie za bardzo najesc bo sie nie zmieszcze w sukienke na impreze hehe. Ale wlasnie tez mialam pytac czy cos sie ciekawego swiatecznego dzieje - i jak tak to gdzie.
-
I jeszcze patrz ile te loty spiritem trwaja
-
Tez sobie to samo pomyslalam!!!
-
-
Kochani bede w Chicago 17go grudnia na imprezce, ale imprezka dopiero o 8pm wiec jak ktos z rana albo do poludnia chce skoczyc na kawke to dajcie znac
-
U mnie choinke bedziemy rozkladac i dekorowac zaraz po thankgiving, bo co mam innego robic jak tyle dni wolnego. U mnie to chyba kazde swieta pod innym adresem, tylko bombki te same
-
Pojadlam pojadlam!! Placki byly 3 razy - raz nawet w Zakopanem, ale nie umywaly sie do placka mojej mamy. Pierogi tez byly ale akurat z biedry, nie wiem w sumie czemu jakos nie zrobilysmy. Ja mam nadzieje znow skoczyc na wiosne! Powodzenia z poszukiwaniem pracy i dawaj znac jak dostaniesz jakies newsy.
-
Hejjj!! A przez co leca? Jedyny formularz jaki musialam wypelnic jak lecialam juz tutaj to bylo to: https://www.cdc.gov/quarantine/pdf/Fillable-Attestation-English-p.pdf Mialam wersje papierowa ktora w sumie dostalam na lotnisku w Amsterdamie na bramce i powiedzieli zebym wypelnila. Nie zbierali tej formy ani nikomu jej pokazac nie musialam, ale jakby ktos chcial to mialam.
-
Witam kochanych forumowiczow juz z amerykanskiej ziemi!
-
@kzielu sprzedalam prywatnej osobie. Wzielam tez quota z carmaxa w razie czego, jakby mi nie poszedl na craigsliscie, ale na szczescie poszedl szybko bo oferowali znacznie mniej niz za ile sprzedalam. Zrezygnowalam z jezdzenia - mieszkam w samym DC, parking drogi, wszedzie mam blisko i korzystam tez z metra jak musze. Poza tym pracuje zdalnie wiec auto to taki niepotrzebny dla mnie wydatek.
-
@mcpear - a jak ceny na turo albo zipcar? Ja bym zerknela i porownala - moze akurat znajdziecie cos w lepszej cenie. Ja chyba nie wspomnialam na forum, ale w tamtym miesiacu sprzedalam swojego gruchota. Poszedl dzien po jak wystawilam na craigsliscie za max cene tego co bluebook sugerowal za auto w jakim bylo stanie.
-
Haha @Patipitts - placek jutro, bo dzisiaj slaski niedzielny obiad Po wystartowaniu kazdy kto siedzial obok kogos przesiadl sie do rzedow 16-28 wiec chyba kazdy siedzial/spal sam. Ja siedzialam w przedostatnim rzedzie w srodku i spalam sobie na 3 siedzonkach. Nikogo przede mna ani za mna nie bylo. Sam transfer mega super - lotnisko w Amsterdamie jak zawsze, pomimo corony, dziala swietnie. I zaskakujaco - wszystko wydaje sie otwarte. W IAD nawet drinka nie bylo gdzie wypic po takim stresujacym poranku!
-
Nie @andyopole, lece sama. Moze nastepnym razem Update: Jak siedzialam przy bramce to co 10minut odwiezalam sobie mape siedzen w samolocie na apce i 10minut przed boardingiem zmienilam swoje miejsce na aplikacji tak, zeby byc sama w rzedzie. Poszalalam bo wzielam potrojne siedzonko i nikogo przede mna ani nikogo za mna nie ma. Rzedy od 16 do 28 sa puste, mam nadzieje ze nie przeciaze samolotu na tyle
-
Ok kochani, poki co moj lot wyglada w miare pusto. Jak robilam check-in to pan z KLMa powiedzial mi, ze samolot bedzie mial duzo miejsc wolnych, wiec w razie jak sobie ktos usiadzie obok mnie to moge sie przesiasc. Powiedzial tylko zeby siadac poza 20-28 rzedem bo te sa zostawione specjalnie puste do rozlozenia ciezaru samolotu. Wiec mam nadzieje ze sobie pospie!! Poza tym jaki numer odwalilam.. na lotnisku chwilke po tym jak wysiadlam z ubera zorientowalam sie, ze wzielam zielona karte. Ale stara, przeterminowana, na ktorej najprawdopodniej nikt by mnie na samolot powrotny do USA nie wpuscil. Na szczescie bylam na lotnisku +4h wczesniej tak jak check-in wymagal, wiec mialam wystarczajaco czasu zeby moj wspanialy chlopak wskoczyl w ubera i przywiozl moja karte. Nie polecam stresu. W kazdym badz razie pierwsza rzecz jaka zrobie po przylocie - potne stara karte i wyrzuce do smieci.
