Skocz do zawartości
pnau84

Wasze Wizyty W Konsulacie W Tym Roku :)

Recommended Posts

Wizyta 21.07 na 8,45 , byłem pod ambasadą 8.10, zdziwiłem się bo nie było kolejki. Podszedłem do drzwi, próbowałem wejść i było zamknięte. Po 30 sekundach wyszedł pan z ochrony, zapytał, czy jestem po wizę. Odpowiedziałem ze tak ale na 8.45, powiedział ok zapraszam szkoda czasu żeby czekać do 8.45. W środku standard, jak na lotnisku. Przeszedłem kontrol i zszedłem na dół.  Na dole podałem paszport, wniosek i pokazałem opłatę i pokierowali mnie do następnego okienka. Pani przy 1 okienku wzięła mój paszport coś tam poklikała i zapytała po co lecę do USA. Ja totalnie zawieszony, nie potrafiłem nic powiedzieć przez dobre 5 sekund, nie mogłem w swojej głowie odnaleźć słowa urlop i jako wypaliłem, że wakacje zwiedzanie i na końcu urlop, byłem totalnie zestresowany. Oddala mi paszport i pokierowała do następnego okienka gdzie zeskanowali moje odciski palców. Odszedłem od okienka usiadłem i czekałem na rozmowę z konsulem. Przede mną było 30 osób i jeden konsul, który trzymał osoby dosyć długo. Po 2-3 minutach otworzyły się dwa dodatkowe okienka i szło jakoś sprawniej, pan konsul z 3 okienka, które się otworzyło dosłownie klepał wszystkim wizy, osoby które podchodziły stały  max 1 minutę i z automatu chciałem iść do niego. Niestety otworzyło się okienko nr 4 i trafiłem do pani konsul.

Podszedłem, powiedziałem dzień dobry i zaczęła się rozmowa. Zacząłem od języka polskiego i nie wiem w którym momencie przełączyłem się na angielski.

Pani była bardzo miła i chyba przez to stres totalnie ze mnie wyparował.

Pytała o :

Gdzie jadę, na ile, czy byłem poza Europą, czy mam tam rodzinę, czy mam tam znajomych, z kim jadę, gdzie pracuję. Powiedziałem wszystko zgodnie z prawdą i dostałem wizę, nie dopytałem tylko na ile, w sumie nie jest to ważne bo jadę na 3 tygodnie :), oczywiście jak tylko przyjdzie paszport z wizą.

Dzieki za wszystkie info na forum są bardzo pomocne, stres nie jest wskazany i tak naprawdę to on wykańcza najbardziej.

 

 

Edytowane przez virtart
literówki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dnia 21.07.2017 o 10:32, virtart napisał:

Wizyta 21.07 na 8,45 , byłem pod ambasadą 8.10, zdziwiłem się bo nie było kolejki. Podszedłem do drzwi, próbowałem wejść i było zamknięte. Po 30 sekundach wyszedł pan z ochrony, zapytał, czy jestem po wizę. Odpowiedziałem ze tak ale na 8.45, powiedział ok zapraszam szkoda czasu żeby czekać do 8.45. W środku standard, jak na lotnisku. Przeszedłem kontrol i zszedłem na dół.  Na dole podałem paszport, wniosek i pokazałem opłatę i pokierowali mnie do następnego okienka. Pani przy 1 okienku wzięła mój paszport coś tam poklikała i zapytała po co lecę do USA. Ja totalnie zawieszony, nie potrafiłem nic powiedzieć przez dobre 5 sekund, nie mogłem w swojej głowie odnaleźć słowa urlop i jako wypaliłem, że wakacje zwiedzanie i na końcu urlop, byłem totalnie zestresowany. Oddala mi paszport i pokierowała do następnego okienka gdzie zeskanowali moje odciski palców. Odszedłem od okienka usiadłem i czekałem na rozmowę z konsulem. Przede mną było 30 osób i jeden konsul, który trzymał osoby dosyć długo. Po 2-3 minutach otworzyły się dwa dodatkowe okienka i szło jakoś sprawniej, pan konsul z 3 okienka, które się otworzyło dosłownie klepał wszystkim wizy, osoby które podchodziły stały  max 1 minutę i z automatu chciałem iść do niego. Niestety otworzyło się okienko nr 4 i trafiłem do pani konsul.

Podszedłem, powiedziałem dzień dobry i zaczęła się rozmowa. Zacząłem od języka polskiego i nie wiem w którym momencie przełączyłem się na angielski.

Pani była bardzo miła i chyba przez to stres totalnie ze mnie wyparował.

Pytała o :

Gdzie jadę, na ile, czy byłem poza Europą, czy mam tam rodzinę, czy mam tam znajomych, z kim jadę, gdzie pracuję. Powiedziałem wszystko zgodnie z prawdą i dostałem wizę, nie dopytałem tylko na ile, w sumie nie jest to ważne bo jadę na 3 tygodnie :), oczywiście jak tylko przyjdzie paszport z wizą.

Dzieki za wszystkie info na forum są bardzo pomocne, stres nie jest wskazany i tak naprawdę to on wykańcza najbardziej.

 

 

to trzeba brać ze sobą potwierdzenie opłaty czy nie? bo czytałam że nie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy aplikując o wizę turystyczną zabraliście na rozmowę ze sobą jeszcze jakieś dodatkowe dokumenty potwierdzające przywiązanie do Polski? np. umowa z pracodawcą, zaświadczenie o studiowaniu? 

Edytowane przez brygiii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie brałem dodatkowych dokumentów, byłem 21.07, a paszport przyjechał z wizą dzisiaj 25.07. Wiza ważna 10 lat, i dwie * pod zdjęciem

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

3 godziny temu, virtart napisał:

Ja nie brałem dodatkowych dokumentów, byłem 21.07, a paszport przyjechał z wizą dzisiaj 25.07. Wiza ważna 10 lat, i dwie * pod zdjęciem

 

Gratulacje ^_^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ambasada w Madrycie, zostawiam info, moze sie komus przyda :)

Ogromna kolejka przed wejsciem, w srodku wszystko ladnie zorganizowane, trzeba oddac telefon, torebki mozna miec ze soba. Nie wymagaja niczego oprocz strony z potwierdzeniem DS-160 i zdjecia, najpierw odciski palcow, potem rozmowa. Na rozmowie mialam pytania o to ile lat mieszkam w Hiszpanii, czy mam tu rodzine, czym sie zajmuje (sporo pytan o prace), co studiowalam i gdzie, z kim jade do USA, gdzie chce pojechac, czy bylam tez w innych krajach poza Europa i w jakim celu. Cala wizyta trwala godzine, dostalam karteczke, ze paszport powinien zostac odeslany w przeciagu 4-6 dni.

I tyle, teraz czekam paszport i zaczynam plan wycieczki :)

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pierwszy raz po wizę się starałem, oto moje wrażenia po wizycie w ambasadzie w Warszawie: Umówiony byłem dziś na 9.45, byłem ok. 9ej, i od razu wszedłem, nie było żadnej kolejki. Na wejściu proszą o wyłączenie telefonu, i zostawienie go w depozycie (do odbioru przy wyjściu). Checking jak na lotnisku (bramka, skaner itp.), potem wejście do kolejnego budynku i przejście przez 3 etapy:

1) dwaj młodzi pracownicy sprawdzają paszport i potwierdzenie aplikacji o wizę, skanują kody kreskowe, informują o sposobie odbioru paszportu z wizą. Żadnych innych papierów nikt nie chciał ani teraz, ani potem.

2) etap - w okienku babka (miła Azjatka) sprawdza paszport z kodem i numerem nadanymi na etapie 1), skanuje palce i zaprasza dalej

3) etap - poczekalnia, sporo ludzi, w tym dużo cudzoziemców. Numerek miałem 53, przy okienkach był obsługiwany 39, 40 i 41, ale bardzo sprawnie to szło i chyba po 10-15 minutach już była moja kolej. 3 okienka otwarte (2 babki i 1 młody gość). Babki maglowały ludzi dłuższą chwilę (jedna, kręcona blondyna, rozmawiała tylko po angielsku), a gość miły i sympatyczny, dość sprawnie i szybko nas obsługiwał, i na niego trafiłem:

- dzień dobry - dzień dobry

- w jakim celu pan jedzie do USA? - Turystycznym, na urlop

- gdzie pan jedzie? - Nowy Jork, Baltimore, Filadelfia, Waszyngton, i jeśli starczy czasu to Niagara

- na jak długo pan jedzie? - 2 tygodnie

- czym się pan zajmuje? - jestem grafikiem

- jakie kraje pan zwiedził poza Europą? - Tajwan i Indonezja

- Dziękuję, wiza została panu przyznana. - dziękuję, do widzenia.

Wszystkich poprzedzających mnie (3-4 osoby) pytał o zwiedzane kraje, a że większość wspominała o Europie (głównie Anglia, Hiszpania i Niemcy), to chyba mu się znudziło i stąd to pytanie o kraje pozaeuropejskie.

O 9.35 wyszedłem z ambasady, kolejka przy wejściu już się ustawiła na ok. 10-15 osób, a ja zadowolony że wsio gładko poszło i że wyszedłem wcześniej niż miałem zaplanowaną wizytę (9.45).

Najbardziej jednak mnie ciekawiło jednak, jacy ludzie przychodzą po wizę i czy rzeczywiście można poznać że ktoś kombinuje (co wywnioskowałem po przejrzeniu paru wątków tego forum). I mimo że byłem tam niecałe 15 minut, poczyniłem pewne obserwacje:

1) najsłabiej wyglądali ludzie do wiz imigracyjnych (do nich są osobne okienka), części z nich sam bym nie dał wizy za sam wygląd / sposób ubrania. Sorry, ale urząd to urząd, Amerykanie zwracają uwagę na aparycję, a porządne i schludne ubranie się nie jest czymś kosztownym, nawet dla mało zarabiających. Poza tym sporo gówniażerii się tam kręciło, miałem silne wrażenie że pokończyli szkoły (albo i nie) i chcą spylić za granicę.

2) do nieimigracyjnych było więcej ludzi, i nie zauważyłem by ktoś wyraźnie niezadowolony odchodził, aczkolwiek 2 wspomniane babki mocno maglowały, zwłaszcza Azjatów których było sporo na sali (była babka jadąca do siostry i ona odeszła z kamienną miną, oraz kilkuosobowa rodzina, ale im się chyba powiodło). Niektórzy ludzie (głównie ci po 50tce) przychodzili z teczkami pełnymi jakichś papierów, zaproszeń od rodziny itp... WTF? Nikt nawet na tę makulaturę nie chciał patrzeć, więc moja rada - starając się o wizę turystyczną przynoście tylko to o czym informują na oficjalnej stronie - paszport, potwierdzenie złożenia wniosku, potwierdzenie opłaty, i wsio, kropka. Nikogo nie obchodzą wasze konta bankowe, akty notarialne, kredyty, zaproszenia od mitycznych "wujków" i innych wątpliwych krewnych. Im więcej tych śmieci przynosicie tym mniej wiarygodnie wypadacie.

3) tzw "loteria" o której trochę na forum naczytałem... czyli teoria najczęściej wysnuwana przez tych którym się nie udało. Moim zdaniem, nic takiego nie ma miejsca. Zakładam że może być pewien margines błędu (czyli konsulowie nie przyznają wizy mimo że ktoś jedzie czysto turystyczne, albo przyznają komuś kto docelowo jedzie tam do nielegalnej pracy), ale ci ludzie nie pracują tam od wczoraj, i na podstawie wszystkich dostępnych informacji (z wniosku, rozmowy, historii wyjazdów do USA waszych i rodziny, oraz waszego WYGLĄDU i  ZACHOWANIA) sądzę że mogą w większości wypadków przejrzeć czyjeś zamiary. Tych wszystkich historii o wujkach, ciotkach i kuzynach którzy przez pół roku będą was utrzymywać mają pewnie po dziurki w nosie. Nawet ja nie uwierzę że ktoś jedzie na kilka miesięcy do USA po to by żyć i zwiedzać na koszt tamtejszej rodziny. 

4) Rada "nie ma się czego obawiać, będzie wszystko OK" - owszem, ale pod warunkiem że nie masz nic do ukrycia. Moim zdaniem - rodzina w USA, nawet jeśli przebywa tam legalnie, działa częściej na niekorzyść niż korzyść, zwłaszcza dalsza - wujki, ciotki, kuzynki, rodzina chłopaka / dziewczyny itp. Lepiej przyoszczędzić trochę kasy, tak by mieć na wyjazd, i o ile się nikt o nich nie będzie pytał, mówić że się jedzie typowo turystycznie. A z nimi na miejscu się już można spotkać, nikt tego nie śledzi. Niestety, wśród Polaków nadal pokutuje przekonanie że jak się ma rodzinę / zaproszenie / darmowe miejsce gdzie będzie można zatrzymać się, to jest to zwiększona szansa na wizę. Może tak było, ale 20 lat temu. Dziś dla konsula rodzina w USA to potencjalny powód na zatrzymanie się dłużej i nielegalną robotę, zwłaszcza gdy planujesz pobyt dłużej niż, powiedzmy, miesiąc-dwa. Dlatego nadal jest odrzucanych sporo wniosków (choć procentowo, coraz mniej), niestety z naszej winy, a nie z powodu jakiejś mitycznej "loterii" i widzimisię konsula. Teorie spiskowe włóżmy między bajki.

  • Upvote 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Sławomir, wreszcie ktoś streścił w jednym poście, jak faktycznie wygląda procedura otrzymania wklejki.

Edytowane przez quarterback87

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Generalnie tak, ale z tą rodziną to trochę go poniosło. 

Są ludzie, którzy lecą do USA na zaproszenie rodziny i u tej rodziny będą mieszkać. Gdyby ktoś mi przed ubieganiem się o wizę powiedział, żebym nie pisał nic o rodzinie tylko przyoszczędził trochę kasy i leciał do hotelu, to bym się popukał w czoło. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, hakunaMATA napisał:

Generalnie tak, ale z tą rodziną to trochę go poniosło. 

Są ludzie, którzy lecą do USA na zaproszenie rodziny i u tej rodziny będą mieszkać. Gdyby ktoś mi przed ubieganiem się o wizę powiedział, żebym nie pisał nic o rodzinie tylko przyoszczędził trochę kasy i leciał do hotelu, to bym się popukał w czoło. 

Niestety, nie zawsze jest ważne to co Ty wiesz, tylko to co ludzie widzą. Ucierają się pewne stereotypy a później szczerzy i uczciwi za to płacą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej no to teraz moja kolej opisania wizyty w  Warszawie :)

mieliśmy na 9 wpuszczono nas o 8:30 , wiadomo w pierwszej kolejności to co zawsze czyli kontola itd. Dostaliśmy numerek 27. Otwarte były dwa okienka widać było w nich dwóch konsulów którzy wszystkim wizy dawali. Za chwilę otworzyło się kolejne okienko w którym siedziała Pani konsul. W głębi duszy modliłam się żeby do niej nie trafić ale jak sobie wyliczyłam że jak za chwile okienko drugie sie nie zwolni to załapiemy się do tej właśnie Pani.. i bam! mówisz i masz hehe podchodzimy ( ja byłam z partnerem ) uśmiechamy się i dzień dobry.. Pani odpowiada i odrazu pyta jaki cel wizyty? Odpowiadam turystycznie i odwiedziny u rodziny... Pyta się czy to nasza wspólna rodzina ja mówie że nie to moje rodzeństwo.. kolejne pytanie kim dla siebie jesteśmy...- jesteśmy parą. Pytanie czym się ja zajmuję... kolejne a czym sie Pan zajmuje )gdzie była Pani poza Europą...

potem jak sie dowiedziała że dwa razy byłam w Stanach spytała ile tam siedziałam. Pozniej sie spytała w jaki sposób rodzeństwo otrzymało swój status w USA i to moze być pomocne dla niektórych siostra wzieła kiedyś ślub, a brat wygrał w loterii zieloną kartą. Pózniej spytała ile jesteśmy razem ja odpowiedziałam 14 lat... a Pani konsul z wielkim zdziwieniem i uśmiechem Fourteen years???!!! a ja mowie no tak :D  potem coś tam mój chłopak zażartował i kolejne pytanie było ile lat mieszkamy razem opowiedź 11 :D Gratuluje wiza została przyznana. Nie pytałam nawet na ile. 

Wszystko trwało 30 min o 9 byliśmy już po wszystkim

Więc tak  jedyne co mnie tu trzyma to chłopak ponieważ rodzice nie żyją a rodzeństwo moje w Stanach ... dziś po dwóch dniach oby dwoje paszporty w ręku na 10 lat.

Byłam szczera żadnych dokumentów ze sobą nie miałam dodatkowych oprócz to co wymagane :)

Powodzenia wszystkim!! Jakby ktoś miał jakieś pytania to zapraszam na priv

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hej

mam krótkie pytanko w związku iż pociąg przyjeżdża prawie na styk a to jest ostatnia godzina 8:30(wizyta w konsulacie) możliwa do wyboru

jakie jest dopuszczalne spóźnienie? 10-20min?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najlepiej żadne. Spóźniajac się, "się wychylasz poza szereg". I przyciągasz większą uwagę. Jak Ci się nie pali to poczekaj na lepszy termin.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za szybką odpowiedź

co ciekawe dałem opcje "przełożenie spotkania" i pojawiła się godzina 9:30 :) ( której wcześniej nie było)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poklikaj jeszcze trochę to może wyjdzie tak, że to konsul Cię osobiście odwiedzi. A tak na serio, to terminy spotkań mogą się zmieniać z godziny na godzinę. Powodzenia na rozmowie.

Edytowane przez quarterback87
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 godzin temu, steko18 napisał:

hej

mam krótkie pytanko w związku iż pociąg przyjeżdża prawie na styk a to jest ostatnia godzina 8:30(wizyta w konsulacie) możliwa do wyboru

jakie jest dopuszczalne spóźnienie? 10-20min?

 

ludzie tak sie spozniaja i faktycznie lepiej tak sie nie spozniac lecz zycie pokazuje jak jest i czasami nie da rady inaczej.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziś byłem umówiony o 8:00 w W-wie, całość trwało 35 min.
Cel podróży
Czym się zajmuję
Jak długo pracuję
Jakie miasto będę w USA i ile dni
Czy byłem kiedyś w USA
Czy mam rodzinę w USA
Jakie kraje byłem
Wiza przyznana i konsul życzy miłego pobytu.

Wysłane z mojego SM-G850F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×