Jump to content

Polak: Pasażer Awanturujący Się


ilya_

Recommended Posts

W samolocie w Polaka wstępuje diabeł. Kłóci się z sąsiadem, wymyśla stewardesom, a z nerwów czasem wyrywa z zawiasów drzwi do toalety. I ma pretensje o wszystko, na przykład o to, że kupił bilet, a za alkohol trzeba płacić............

wiecej na:

http://polska.newsweek.pl/pasazerowie-linii-lotniczych-awantura-na-pokladzie-samolotu-newsweek,artykuly,281770,1.html

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply
Guest Violonczela

Powinni wpuszczac tylko w krawatach, "bo klient pod krawatem mniej awanturujacy jest"...

znam takich ananasow..pod krawatami…, najpierw laduja u mojego szefa, a potem wakacje za kratkami ;)

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze bydło lata samolotami LOT-u na trasach transatlantyckich.Wielokrotnie leciałem LOT-em przez ocean i zawsze w samolocie znalazł się jakiś wieśniak który uprzykrzał podróż innym pasażerom . Najgorsi są alkoholicy którzy robią awantury w samolocie a jeszcze jak ma amerykański paszport to już katastrofa. No i na końcu te oklaski dla pilota za wylądowanie ( ŻENADA) .Polacy sądzą ,że wylądowanie to bardzo skomplikowana czynność nie wiedząc ,że współczesne samoloty i systemy nowoczesnych lotnisk umożliwiają wylądowanie samolotem przez automatycznego pilota. Z tych wszystkich przyczyn od kilku lat nie latam samolotami LOT i nie napotykam tego typu sytuacji.

Link to comment
Share on other sites

....( ŻENADA) .Polacy sądzą ,że wylądowanie to bardzo skomplikowana czynność nie wiedząc ,że współczesne samoloty i systemy nowoczesnych lotnisk umożliwiają wylądowanie samolotem przez automatycznego pilota. Z tych wszystkich przyczyn od kilku lat nie latam samolotami LOT i nie napotykam tego typu sytuacji.

Ladowanie to jest najtudniejszy etap lotu i nie robi się tego na autopilocie. O ile wystartować potrafilby każdy majacy jako takie pojecie o lataniu o tyle wyladowanie czymkolwiek jest o wiele trudniejsze...

Dawno, dawno temu bawiłem się jakas gra komputerowa (nie jestem ich entuzjasta). O ile startowałem jakims myśliwcem bez problemu o tyle wyladowanie (bez katastrofy) udawalo mi się od czasu do czasu...

Nie latać tanimi liniami lub latać w klasie biznes. Nic takiego was nie spotka.

No tak, szczególnie klasa biznes jest dostepna dla wszystkich milujacych spokoj... ;)

Tanimi liniami się nalatałem dość dużo i poza rozpuszczonymi bachorami nie miałem jakichś szczególnie negatywnych przezyc...

znam takich ananasow..pod krawatami…, najpierw laduja u mojego szefa, a potem wakacje za kratkami ;)

To był cytat z kultowego, polskiego filmu. :P

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze bydło lata samolotami LOT-u na trasach transatlantyckich.....

A ja latam samolotami LOT-u ale jakos do bydla bym swojej osoby nie zaliczyla! Jestem grzeczna, mila i uprzejma. Ten komentarz mnie urazil :(

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio w drodze do PL byłam uprzejma i pozwoliłam sie dosiąść panu koło mnie, ( miałam wolne miejsce koło siebie)ponieważ obok niego siedziało dwóch młodzików z głośna muzyka i przez cała drogę mi ten pan bąki puszczał, wiec juz nigdy nie popełnię tego samego błędu. W drodze powrotnej miałam koło siebie 90 letnia panią z Indii która mi cały lot swoją chustę rzucala na głowę lub ramie, non stop cos ode mnie chciała, jak nie zapiac pasy to odpiac pasy, nawet po angielsku nie mówiła wiec wszystko na migi, a obok niej jej córka siedziała i myślałam ze mnie cos trafi. Chyba powinna sie członka rodziny o pomoc prosić a nie osoby kompletnie obcej. Ja to chyba mam naiwniak na czole napisane albo na miła wyglądam, ze zawsze cos mi sie trafi. Bachory tez sie zdarzają od czasu do czasu. Lotem nie latam, najczesciej lufthansa.

Link to comment
Share on other sites

A ja sobie chwale United Airlines i od mojej ostatniej podrozy do PL sa moimi ulubionymi liniami i znow chce z nimi leciec w czerwcu :D

A co do trzody w samolocie, to nie tylko Polacy robia wieś. Bez wzgledu na narodowosc (raz Polka raz Amerykanka) siedzaca przede mna nie raczyla mnie poinformowac ze wlasnie zamierza mi przypier.olic w leb swoim fotelem przy rozkladaniu... ja spie z glową na kolanach, w innej pozycji nie umiem. Chole.ra, nie mają jezyka w gebie zeby sie odwrocic i chociaz zapytac czy bedzie okej jak sie rozłożą? :P Az strach czasami wsadzic kubek do tego otworu przy fotelu bo jak sie taki gamoń rozłoży z impetem to wszystko porozlewa. Grrrr.

Ja w podrozy jestem rowniez bardzo mila, uprzejma i pomocna. Moja cierpliwosc wysiada jednak w pewnych sytuacjach.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...