Jump to content

Gc Problem Na Lotnisku


Recommended Posts

Witam, chciałam opisać sytuacje jaka przydarzyła się mojemu chłopakowi na lotnisku JFK. Teraz kilka faktów ( on- druga 10-letnia GC, rok 2015 pobyt w usa 1 miesiąc, rok 2014- ok 6-7 miesięcy nie pamiętam dokładnie, poprzednie lata raczej po równo pl-usa) teraz w tym roku poleciał ponownie i niestety ledwo co został wpuszczony, po bardzo nieprzyjemnej rozmowie z urzędnikiem, który pytał o wszystko co robi w Pl , co będzie robił w usa, rodzinę, a nawet kazał podać moje imię i nazwisko i wyszukał mnie w komputerze, chyba sprawdzić czy mówił prawdę,że jestem jego dziewczyną. To było w połowie lipca br. I teraz jest pytanie czy może on wrócić do Pl na ślub brata którego jest świadkiem,pod koniec września, i czy po tym pobycie będzie mógł wrócić spokojnie do usa, bo po tej "przygodzie" podjął decyzje że wyjeżdża tam na stałe, gdyż nie chce stracić GC, co ma powiedzieć na granicy? urzędnik wcześniej powiedział mu, że "jest już zapisany w komputerze" w sensie że co?następnym razie nie wpuścić czy będą brać na "dłuższą rozmowę" co o tym myślicie, pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam, chciałam opisać sytuacje jaka przydarzyła się mojemu chłopakowi na lotnisku JFK. Teraz kilka faktów ( on- druga 10-letnia GC, rok 2015 pobyt w usa 1 miesiąc, rok 2014- ok 6-7 miesięcy nie pamiętam dokładnie, poprzednie lata raczej po równo pl-usa) teraz w tym roku poleciał ponownie i niestety ledwo co został wpuszczony, po bardzo nieprzyjemnej rozmowie z urzędnikiem, który pytał o wszystko co robi w Pl , co będzie robił w usa, rodzinę, a nawet kazał podać moje imię i nazwisko i wyszukał mnie w komputerze, chyba sprawdzić czy mówił prawdę,że jestem jego dziewczyną. To było w połowie lipca br. I teraz jest pytanie czy może on wrócić do Pl na ślub brata którego jest świadkiem,pod koniec września, i czy po tym pobycie będzie mógł wrócić spokojnie do usa, bo po tej "przygodzie" podjął decyzje że wyjeżdża tam na stałe, gdyż nie chce stracić GC, co ma powiedzieć na granicy? urzędnik wcześniej powiedział mu, że "jest już zapisany w komputerze" w sensie że co?następnym razie nie wpuścić czy będą brać na "dłuższą rozmowę" co o tym myślicie, pozdrawiam

Nastepnym razem trafi przed sedziego imigracyjnego z rekomendacja od CBP zeby odebrac mu rezydencje. Osobiscie bym sie nie ruszal przez najblizsze kilka miesiecy.

Link to comment
Share on other sites

Rownie dobrze moze to oznaczac,ze jest juz w komputerze i nastepnym razem nie beda go o nic na lotnisku.wypytywac i szybciej "przejdzie " przez odprawe na lotnisku.

Niestety nie masz racji.

Jesli jest w systemie to oznacza, ze jest zapisane, ze urzednik mial watpliwosci co do domicylu tego czlowieka. Posiadajac pobyt staly w USA, dana osoba decyduje sie na to, ze miejscem jej stalego pobytu jest USA. Jesli ktos chce podrozowac na kilka tygodni do USA - wtedy proponuje mu sie wize turystyczna.

Za kazdym razem kiedy ta osoba bedzie przekraczala grance, w systemie wyswietla sie notatki urzednika/oficera. Jesli bedzie on mial watpliwosci do czegokolwiek - patrz post kzielu.

Nikt Ci nie odpowie na pytanie czy on bedzie mogl wrocic bez przeszkod, bo z jednej strony bedzie to niby krotki pobyt poza USA, ale z drugiej strony Twoj chlopak spedzal bardzo duzo czasu poza Stanami w przeszlosci. Jezeli w 2015 r byl tylko 1 miesiac w USA, to niech on dziekuje bogu, ze w ogole go urzednik wpuscil, bo mial prawo zatrzymac green card i skierowac sprawe do sadu imigracyjnego, zeby sie chlopak wykazal domicylem. A tam sa nieco mniej przyjemni ludzie, bo oni musza isc stricte wedle przepisow - urzednik ma prawo zlitowac sie... tyle, ze jesli taki urzednik raz dal komus szanse, to niekoniecznie nastepnym razem wszystko skonczy sie tylko na niemilej rozmowie...

Link to comment
Share on other sites

Rownie dobrze moze to oznaczac,ze jest juz w komputerze i nastepnym razem nie beda go o nic na lotnisku.wypytywac i szybciej "przejdzie " przez odprawe na lotnisku.

Siiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiur. Nie znam sie, ale sie wypowiem.

Link to comment
Share on other sites

Kazdy podrozujacy poza granice obywatel USA jest w systemie, a jesli nalezy do programu "global entry" i ma prawo korzystac z kiosku to jest "jeszcze bardziej"w systemie. To co, to tez oznacza,ze urzednik mial watpliwosci? Ludzie nie straszcie sie nawzajem.

Link to comment
Share on other sites

Rownie dobrze moze to oznaczac,ze jest juz w komputerze i nastepnym razem nie beda go o nic na lotnisku.wypytywac i szybciej "przejdzie " przez odprawe na lotnisku.

Gratulacje - wygralas tytuł osoby wypisujacej największe bzdury na forum w miesiącu sierpniu (przyznawanym przeze mnie) i zostalas liderka w 2016. Daj znac gdzie wysłać dyplom.

Link to comment
Share on other sites

Kazdy podrozujacy poza granice obywatel USA jest w systemie, a jesli nalezy do programu "global entry" i ma prawo korzystac z kiosku to jest "jeszcze bardziej"w systemie. To co, to tez oznacza,ze urzednik mial watpliwosci? Ludzie nie straszcie sie nawzajem.

Zrobilas dobry uczynek... Sprawilas, ze na mojej twarzy pojawil sie usmiech. Bog zaplac. :)

Link to comment
Share on other sites

Kazdy podrozujacy poza granice obywatel USA jest w systemie, a jesli nalezy do programu "global entry" i ma prawo korzystac z kiosku to jest "jeszcze bardziej"w systemie. To co, to tez oznacza,ze urzednik mial watpliwosci? Ludzie nie straszcie sie nawzajem.

Kazda osoba, ktora przekracza granice USA jest w systemie. Tutaj masz racje. Tyle, ze sa rozne pojecia ktora kryja sie pod slowem SYSTEM. Jesli urzednik ma watpliwosci i informuje Cie (podczas inspekcji), ze jestes w systemie, oznacza to, ze masz przy Twoim nazwisku sa wprowadzone notatki dot. badz to Twojej osoby, badz tego co przewoziles badz tego ile byles poza USA jesli takowy pobyt budzi watpliwosci. Podczas wprowadzania takich informacji - ktore sugeruja violation badz watpliwosci - oficer ma prawo pouczyc cie, ze jesli cos podobnego zdarzy sie ponownie, oni wyciagna konsekwencje, ktore beda mniej przyjemne niz tylko pouczenie... . I uswiadamia Ci to mowiac, ze jestes w systemie.

Na palcach policzyc ile osob ma na granicy powiedziane slynne, iz mamy Cie w systemie :)) Nie wiem, moze teraz sie zmienilo, ze urzednik tak sie nudzil, ze chlopaka ot tak dla wlasnego dobrego humoru przepytal ze wszystkiego. :))

To nie jest straszenie, to sa realia. I pierwsza lekcje tego jak teraz podchodzi sie do osob, ktore niekoniecznie maja domicyl w USA, ale legitymuja sie green card, chlopak dostal na lotnisku.

Zrobilas dobry uczynek... Sprawilas, ze na mojej twarzy pojawil sie usmiech. Bog zaplac. :)

Good one :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...