Jump to content

Pierwsza Podróż


Recommended Posts

Cześć wszystkim, pisze tutaj post gdyż planuje w październiku lecieć do Chicago. Nie mam tam nikogo wiec może wy mi pomożecie w kilku tematach. Pierwszy z nich to jak długi okres musi być miedzy przylotem a wylotem na bilecie. Urzędnika na lotnisku nie zdziwi fakt ze mam bilet powrotny kupiony za pól roku  Planuje wylecieć w październiku a wrócić w marcu. Drugi to minął ponad rok czasu od otrzymania wizy i czy nie będzie podejrzane ze lecę dopiero po roku czasu od jej otrzymania. Podpowiedzcie co potrzebuje na pierwszy wylot do USA. 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 20
  • Created
  • Last Reply
31 minut temu, Roelka napisał:

Dobre wytłumaczenie dlaczego masz bilet na pół roku :P Bo cię pewnie o to zapytają. 

I odpowiednią ilość pieniędzy - szczególnie, że, jak napisałeś, "nie mam tam nikogo"...

Link to comment
Share on other sites

Pieniądze na wyjazd mam więc o to się nie martwię, bardziej mnie martwi kwestia tego ze mogą się przyczepić że bilet mam na pół roku. Wpisałem że 2 miesiące i co teraz ? plany się zmieniły i planuje posiedzieć pół roku o ile na lotnisku wbija mi na tyle pobyt. 

Dlatego dopiero teraz, bo wcześniej nie dałem rady praca nie pozwala mi żebym mógł zrobić pól roku przerwy i nie miałem całej sumy żeby przez ten czas  moc żyć. Każdemu przecież mogą się plany zmienić i chyba nie jest to jakieś przestępstwo ? 

Link to comment
Share on other sites

będziesz tyle czasu siedzieć w samym Chicago? Lecisz do miejsca gdzie u Polonii znajdziesz pracę a ze masz kasę to ile.. Jaka to praca ze jest pól roku wolnego i to pół roku zwiedzania samego Chicago. Po układaj to sobie pomyśl co może zrobić urzędnik gdy ma w głowie trochę scenariuszy.

Link to comment
Share on other sites

Mysle, ze z biletem na pol roku mozesz sie spodziewac dluzeszej rozmowy na lotnisku. Z pytaniami o srodki na zycie (mysle, ze na ten okres beda sie spodziewac kwoty co najmniej 20-25 tys dolarow - w koncu musiaz miec czym zaplacic za locum - napisales, ze nikogo tam nie masz, na jedzenie, na przemieszczanie sie - bo przeciez nie po to jedziesz jako turysta do USA, zeby siedziec w jednym miejscu 6 mscy). Z pytaniem o trzymajacy sie kupy plan podrozy. Jezeli nie spelnisz tych dwoch warunkow bedziesz dla immigration kolejnym mlodym czlowiekiem (zakladam, ze jestes rocznik '87 ;-) ), ktory przyjechal do roboty na czarno (albo co gorsza wcale nie ma zamiaru wracac mimo wykupionego biletu powrotnego). Oczywiscie mozesz trafic na urzednika, ktory ma kompletnie "wywalone" i dostaniesz wize prawie bez pytan. Ale prawdopodobienstwo jest niewielkie...

To, ze zmienil Ci sie termin wyjazdu nie powinno byc problemem (tez tak mialam), ale juz to, ze z dwoch miesiecy zrobilo sie szesc - tak. 

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...