Sprawa była o napaść seksualną i zniesławienie.
1. Nie wiem. Wiem, że wczesniej jako prezydent zdaje się że był chroniony immunitetem. I tak trzeba przyznać jej ogromną odwagę, biorąc pod uwagę jakie kampanie nienawiści są zawsze przez zaplecze trumpa rozpętywane przeciwko jakimkolwiek kobietom, które publicznie formułują zarzuty o napaść seksualną lub gwałt, żeby tylko wspomnieć sprawę Katie Johnson z 2016 roku.
2. jest ofiarą, to wystarczy żeby wytoczyć sprawę.
3. Jest ofiarą przestępstwa (nota bene, za które oskarżony został skazany w pierwszej instancji), nie ma znaczenia.
4. Jest opisane w dokumentach sądowych. https://www.courtlistener.com/docket/65895581/carroll-v-trump/
5. To E. Jean Carroll wytoczyła sprawę a nie demokraci - im nic do tego.
6. Córka Ivanka ostatnio w ogóle dystansuje się od nazwiska Trump i promuje się jako Ivanka Kushner.
Trump nawet nie próbował się bronić. Popełniał (i jego obrona) podstawowe błędy. Chciał zrobić nawet przekręt z wyjazdem do Irlandii i Szkocji, ale sędzie to szybko przejrzał i zdemaskował jego plan.
A i jeszcze jedno - po wyroku stacja CNN, której szefem jest od jakiegoś czasu prawicowy CEO Chris Licht, który przesuwa charakter CNN jeszcze bardziej w prawo, zorganizowała trumpowi na żywo wiec w studiu, mylnie nazywany town hallem, podczas którego trump po raz kolejny zniesławił E Jean Carroll i po tym jej prawnicy już planują kolejny pozew o zniesławienie.