Jump to content

marwin

Użytkownik
  • Content Count

    276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by marwin

  1. @katlia wrzucilem podejrzewajac ze nie sa to statystyki dokladne. Jest nas tu kilkanascie osob na forum: postawmy sobie za cel zweryfikowanie tych numerow wraz ze zrodlem. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  2. Przyjmuje ponizsze statystyki z przymruzeniem oka, skopiowane z demotywatory.pl Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  3. Nie wiem co by Jezus, ale ja jestem cholernie niedobrym katolikiem. Duzo grzesze, i daleko mi do tego by byc dobrym odbiciem Boga, jakim w zamysle zostalismy stworzeni. A tak bardziej serio: nawet w lonie kosciola nie ma zgodnosci 100%. Sa zarowno nurty agresywne wobec innych religii, jak i lewackie. Dodam jeszcze, ze apartheid byl mocno wspierany przez kosciol protestancki w RSA. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  4. @mcpear zapomnialem rowniez dodac, ze oba businesses walczyly w sadach z podatkiem czarnego czlowieka przed laty, i to byl moment w ktorym przykuly moja uwage. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  5. Nigdy bym tego tak nie ujal. Jak to zona mowi, dzieci nasze nie maja zadnej babci (Skype, tudziez na krotko odwiedziny), nie mowiac juz o zzyciu z jakakolwiek rodzina. Ja jestem jedynak, z roznych przyczyn na zmiane przez dwojke rodzicow wychowywany (rzadko by byli razem), chyba nie zzyty z zadnym kuzynowstwem, ale zona ma tam jakiegos brata i siostre co maja dzieci w wieku naszych. Mi te stosunki sa chyba troszke obojetne, ale jej jest ciezej. Jest szansa, ze dzieci nasze beda uposledzone spolecznie, zwlaszcza na polu rodzinnym. Juz nas strachem napelnia, ze corka uzywa tylko slownictwa jakie my znamy, i buduje podobne analogie. Dodatkowo nie zalezy jej na zadnej znajomosci, i potrafi odburknac, ze tata tez ma niewielu przyjaciol. Prawie na sile jest wyciagana do ludzi, wszystko jej sie szybko nudzi i brakuje jej motywacji. Potrafi celnie ale ostro odpowiedziec nauczycielce, gdy widzi pomylke. Zycie nie jest rozowe, ale w porownaniu do Polski odchodzi problem materialny kompletnie. Pojawiaja sie zas inne komplikacje:) Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  6. @mcpear jestem przeciwnikiem odgornego zarzadzenia, ze sklepy powinny byc zamkniete w taki czy inny dzien, dlatego z wielkim uznaniem podchodze do faktu, ze Hobby Lobby i Chick-fil-a sa zamkniete w niedziele ze wzgledu na przekonania religijne wlascicieli. Edit: przekonania zblizone do moich - dodaje na wszelki wypadek, bo ktos zaraz mi zarzuci, ze moglbym z tego powodu wspierac muslim butcher stores ktore nie sprzedaja schabowych
  7. Pytanie pewnie bedzie mialo wiele roznych odpowiedzi w zaleznosci od czyjes sytuacji. Jako, ze jestesmy w USA sami, to nie mamy obowiazku/przyjemnosci widziec sie z jakokolwiek rodzina na swieta/weekendy. W 100% mozna zalozyc, ze kazde Presidents Day (choc to ciezej na polnocy, ale blisko mozna pojechac), Wielkanoc, Memorial Day, Independence Day, Veterans Day, Thanksgiving, czy okres miedzy 1-wszym dniem swiat a Nowym rokiem, i kazde inne wolne w szkole wykorzystujemy by moc gdzies pojechac. Zawsze mamy przynajmniej 2-tygodniowe wakacje (continuous) w lecie, ale zdarzaly sie i prawie miesieczne. W ciagu roku powiedzialbym, ze dochodzi do tego okolo 8-10 wyjazdow 'na weekend'. Wiaze sie to prawie zawsze z 2-noce w hotelu, ale czasami z 1-dna (tylko sobota na niedziele). Cel moze byc rozny: od wiekszego miasta (i zakupy), po bliska atrakcje naturalna. Czasami jest to zwykly wyjazd do zoo, ale planujemy go z soboty na niedziele, by dzieci popluskaly sie w basenie w hotelu. Czasami jest to jakies przedstawienie wieczorem i wiemy, ze nie uda sie wrocic do domu w ten dzien. Rodzina dolaczyla do mnie w 2013 i postawilismy sobie za cel zwiedzenie wszystkich stanow i wszystich parkow narodowych. Duzo tego, ale czujemy, ze dzieki temu nasze dzieci maja szersze horyzonty, a i mnie to odstresowuje. Uwielbiam prowadzic auto, a dodatkowo jadac samochodem moge zwiedzic wiele pobocznych atrkacji, nawet jesli zatrzymam sie tam na 2-3h. Czesto planujemy to w sposob: 1 dzien jazdy z atrakcjami po boku, wtedy 4 noce w jakims jednym miejscu, i znowu dzien jazdy do nastepnego hotelu. Zapewne w ten sposob wiele rzeczy omijamy, ale rowniez wracamy w miejsca gdzie juz bylismy. Gdy mowa o czasie wolnym na co dzien i korzystaniu z USA - pewnie bedzie zalezec bardzo od miejsca gdzie zyjesz. W kolo mnie oprocz outdoor i kregli chyba niczego by nie mozna bylo robic. Ja osobiscie poswiecam wowczas czas dzieciom na placu zabaw, albo jade na strzelnice. Nie mam tego czasu za wiele. W taka sobote/niedziele jak dzisiaj: kosciol+park stanowy. Reszta czasu schodzi na porzadki;) Gdy zylismy w NYC to cala sobota szla na zakupy, niedziele na kosciol plus jakis maly odpoczynek i zaczynalo sie tydzien od nowa:( Jedynie wolnego w szkole w ciagu roku bylo wiecej niz w ND i blizej do roznych atrakcji. Nie bede w bledzie piszac, ze zyjac na wschodnim wybrzezu podrozowalismy wiecej niz teraz, ale wowczas tez nie mielismy malego dziecka.
  8. Wystarczy z nimi popracowac, pomieszkac kilka lat obok, poznac paru blizszych lub dalszych znajomych. Jak napisalem powyzej, sa rzeczy nad ktorymi sie nie zastanawiam: tankuje paliwo zawsze na najblizszej stacji lub najtanszej (jesli bede obok), i jest mi obojetne czy bedzie to shell, sams club czy bp. Ludzie u mnie w pracy potrafia walczyc o to kto za tym stoi, czy amerykanska ropa, czy z Bakken Field czy nie i wciagaja mnie mowiac, ze zadnej lokalnej lojalnosci nie mam i czego spodziewac sie po przybyszach/immigrantach. Wyglada mi, ze dla polowy forum taki komentarz moglby byc obrazliwy, a dla mnie jest faktem. Nie zyje wcale lokalna spolecznoscia i juz. W koncu odbylismy ta rozmowe z Girl Scouts jakis czas temu - ja dam tyle ile srednio dzieci zbieraja ze sprzedazy ciasteczek, ale moja corka nie chce tego robic i juz. Trooper tego nie rozumie, inni rodzice nie rozumieja etc - corka moja chce byc w scouts, ale bez ciasteczek. Ty moze dbasz o to na jakiej stacji tankujesz lub czy Twoja parafia bedzie misla ciasto w najblizsza niedziele - my nie. Chodzi.y do roznych katolickich kosciolow na podstawie tego na ktora msze sie wyrobimy i tankujemy gdzie popadnie. Apteki tez nie mamy ulubionej. Ale narodowosc znajomych, czy blizszych nam sklepow - juz tak. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  9. Ogladajac wydarzenia z poczatku ostatniego tygodnia w NYC, sarkastycznie stwierdzam, ze mozesz spokojnie zaczac popierac czarne businesses kupujac obecnie rzeczy z eBay czy lokalnego craigslist. Tudziez czesto chodzac Broadway miedzy 14sta a 34ta St podchodzili tacy zawodnicy szepczac 'nowe Nike, 50% taniej'. Z tego co kojarze mogles prawie zawsze nawet wskazac palcem na wystawie dokladny model, ktory za 10min Ci dostarcza. Swiadomie unikam biznesow muslim i czarnych. Klientow takich rowniez nie biore, ale cale szczescie i oni rowniez do mnie nie przychodza (tu pomaga geografia). Z azjatami i latino jestem wybiorczy, majac negatywny stosunek do hindusow i chinczykow (czystosc) i pozytywny w stosunku do koreanczykow i japonczykow. Pozytywnie do Chile, Argentyna i Columbia, chlodno lub neutralnie do reszty. Zawsze jak moge to pomagam Ruskim, Chorwatom i Serbom lub traktuje ich tak jak Zydow - czyli uprzywilejowanie. Moje serce poprostu sie otwiera w kontaktach z nimi i dam z siebie wiecej niz oczekuja. Swiadomie i chetnie pracuje i wspieram Hasidic (ogrom klientow) and non-hasidic ale religijnych Zydow, wszelkie konserwatywne odlamy chrzescijanstwa (mennonici sie zdarzaja, ale i jehova i mormoni - te starsze sekty i katolicy rzadko sie afiszuja). Jak mam wybor miedzy JoAnn and Hobby Lobby, jest to dla mnie oczywiste gdzie kupie dziecku cos do craft. Jesli obok jest Chick-fil-A to wole tam niz w czyms innym. W sklepach polskich lub o takich korzeniach zawsze sie zatrzymam i cos kupie (niedawno odkryty Legerski Sausage w Sheridan, Wy - wlasciciel lat okolo 55 lat nie mowi po polsku, ale jego 85-cio letni ojciec tak). Nie krytykuje podejscia@katlia - dzialam podobnie, tylko targetuje inne grupy. Rozumiem podejscie@mcpear - mam dziedziny zycia ktore mi sa obojetne i poprostu nie chce mi sie o nich myslec na co dzien i szukac jakie grupy/motywy za tym stoja. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  10. Przeczytalem cala. Ale i tak juz widze ogromna poprawe w jej pogladach. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  11. @MeganMarkle - jest to Twoja druga w niedawnym czasie wypowiedz, ktora pozwala mi sklaniac sie do przekonania, ze za jakis czas bedziesz glosowac na republikanow. Jeszcze moze tego nie wiesz, a byc moze i ja sie myle, ale jednak publicznie wyrarzam teze, ze zmierzasz w tym kierunku. Choc z wlasnego podworka: znam kobiete W NYC, powiedzmy ze okolo 70-tki, rodowita amerykanka, ktora by chyba kazdego czarnego powiesila, z tysiac razy sie pytala, czy ja na pewno tu legalnie, ma w domu za miastem shotgun z ktorym sie obnosi, poglady ma chyba bardziej na prawo niz ja (oprocz aborcji), a jednak mowi, ze cale zycie glosowala na demokratow, bo tak ja maz nauczyl i juz do smierci bedzie glosowac. Chrzescijanka, i chyba oprocz aborcji nic jej nie laczy w pogladach z D, ale jednak przyzwyczajenie jest jej druga natura. No coz, jestem z okolo 10 lat na forum, wiec jeszcze z 10 poczekm i zobacze wypowiedzi @MeganMarkle
  12. Nie wiem jakiej uzyl wymowki. Gdyby poiwedzial, ze jest rasista, by zyskal jeszcze wiecej w moich oczach swoja odwaga. Zreszta taka sama odwaga jak Biedron u mnie zyskal otwarcie przed laty afiszujac sie swoimi preferencjami sexualnymi (Biedronia za odwage cenie, za preferencje nie). Jak sam piszesz, biali nie sa 'fittest' i to sa te roznice w predyspozycjach:)
  13. Nawet ja sie moge zgodzic, ze swoimi dzialaniami w czsie COVID (czytaj: socjalizm) przegra te wybory. Ale pamietaj, ze na dzien przed ostatnimi wyborami Clintonowa miala taka przewage nad Trumpeme, ze on chyba nie mial nawet zwycieskiej mowy przygotowanej;) Wiec sondaze sondazami, a zycie to weryfikuje pozniej. Czarni nie sa zli ludzie z natury, wiec wyluzuj. Sa tak samo zli i dobrzy jak my. Maja tylko inne predyspozycje i w dzisiejszym swiecie trudniej im sie odnalezc. Nawet jesli odrzucimy kreacjonizm i przyjmiemy ze prawdziwe sa odkrycia ktore naukowcy poczynaja - od nich chyba sie to wszytsko zaczelo gdzies w Afryce. Pareset wiekow temu to oni rzadzili, ale od tego czsu warunki sie zmienily. Ja tam wciaz wierze w badania Watsona (tego od DNA), ktory twierdzi ze nie jest rasista, ale udowadnia, ze sa roznice w inteligencji miedzy rasami. Jakis autorytet naukowy on tam ma.
  14. Rozmawialismy o tym zdjeciu w pracy. Nie wszyscy rozumieli co to za flaga. Najsensowniej wygladalo wytlumaczenia: 1. 'zagorzaly nazista' - ponoc sa tutaj tacy, 2. 'Musisz zrozumiec, ze z 1/3 nas ma korzenie Niemieckie, a 1/3 Skandynawskie. Moze to byc jedyna niemiecka flaga jaka mu zostawil dziadek'. A tutaj 'co odroznia ludzi od malp' (tytul oryginalny): http://demotywatory.pl/5002883 Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  15. @ilya_: druga strona ma calkiem dobra zabawe. K'prawdzie nikt nie urzadza tutaj Black Fridays jakie wy macie od kilku dni, ale internet na te kolorowa holote nie jest obojetny. Jak to dzisiaj wyczytalem, i sprawdzilem, po islamskich wybrykach zawsze jest by nie rozpamietywac ran, przebaczac i nie wrzucac wszystkich kozoj..cow do jednego worka - dzis tych hasel nie widze w necie. Wszyscy policjanci ponoc sa zli i juz. A prezydent to wogole porazka. Jedynie zamet NY wprowadza, bo postepowi teraz nie wiedza, czy lepiej popierac meza czarnej bylej lesbijki (mayor), czy drugie pokolenie gubernatorow. Do tego dochodzi poczucie humoru jak tutaj: Albo, dla mnie jako Polaka-cebulaka, lekkie przegiecie z kontrdemonstracji jakie przechodza przez bialy Midwest (patrz zalacznik, zdjecie nie jest ani mojego auta, ani robione przeze mnie - podobno zrobione w Bismarck, ND). Obecnie projektuje wiezienie, wiec przy takim obrocie spraw klientow moze nie brakowac. W dobry moment trafilo. Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  16. Nie wiem co to za koles, znalazlem go 10 minut temu, ale mowi sensownie:
  17. @barnclose - ogladajac ponizszy filmik przedwczoraj czekalem ktory z przedstawicieli branzy lotnizej na forum oglosi, ze firma sie zamyka;)
  18. Nie jedyny. Jak szukalismy miejsca gdzie sie przeprowadzic to wyznaczylismy linie Pittsburg, Pa do Portland, Or i cokolwiek bylo na niej lub powyzej nas interesowalo. Wyjatek robilismy dla Co (zona uwaza ze najladniejszy stan). Wiec kiedys@Xarthisius ulepimy razem balwana:) Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  19. A ja myslalem, ze to tylko u nas z okazji Dnia Matki spadl snieg:) W dodatku co rano mamy miedzy 24-27F.
  20. @mcpear - ND, maka w sklepach jest, z reguly sporo (nie ma pustek). Drozdze kupowalismy 2 razy od tego czasu - raz bylo 3 sloiczki (czyli malo) na polce, a raz tylko drozdze w torebeczkach malych (takie po 3 torebeczki na raz). Edit: Po wpisie @andy_opole - opgolnie w malych saszetkach sa prawie caly czas, ale w sloiczkach bywa roznie. Lekko gorzej wyglada u nas sytuacja z wolowina - jest malo, albo wcale w Walmarcie. U prywatnych masarzy mozna kupic wciaz, ale ta sytuacja w walmarcie (nie bylo w pt 05/01, ni ebylo w pt 05/08) lekko jest niepokojaca. Drob wciaz jest, i wieprzowina rowniez.
  21. Ba, czesto rowniez wierza w Boga i prawde absolutna - maja wiec pojecie co jest prawe a co nie (lewe?) w ponadczasowej (absolutnej) perspektywie i na tej podstawie oceniaja. Moze ten rdzen kult w slowie kultura ma nieprzypadkowe pochodzenie? Sent from my SM-G973U using Tapatalk
  22. @katlia - Ty wiesz, ze moze masz racje. Dopiero Twoj komentarz mi uswiadomil, ze tak moglo byc. Mialem dwa szczescia w tym wszystkim - rodzine w USA od przed moich narodzin, a babcia byla krawcowa. Moze stad jakos mam tak wbite do glowy...
  23. O czym tu wogole mowic. Z cen zywnosci w Polsce sam nie wiem co chwilowo jest tansze (buraki?). Zalaczony rachunek sprzed 10 dni, Wroclaw. Sama zywnosc. Tak zgrubnie (ale zaraz mi sie oberwie za nieznajomosc matematyki), te ceny sa PO PRZELICZENIU na dolary bardzo podobne do tego co u nas. Ja bez watpienia (to juz bez przeliczenia) za $146 kupilbym wiecej niz szwagier w Pl za 146PLN.
  24. Swiety Boze, jak to ludzie sie roznia. Mnie ojciec nauczyl, bym nigdy ciuchow uzywanych i aut nie kupowal... A tu sa osoby, ktiore za tym szaleja i dziela sie ta wiedza. Zeby nie bylo, zem idealny - pewnie 50% spoleczenstwa patrzy na mnie i mowi do dziecka: 'bys nie byl taki gruby jak on', wiec to pokazuje jak ludzie sie roznia.
  25. Wiec ja jestem kompletna odwrotnosc. Od 2002 roku ubieram sie we wszystko tylko z dwoch marek, i gdzies od 2008 kupuje TYLKO online. W jednej z marek nie bylem w sklepie od dobrych 6-7 lat, w drugiej od 3 lat. Wszystko znaczy, ze mam skarpety, majtki, podkoszulki, koszule, spodnie, swetry, kurtki lekkie, buty tylko z dwoch firm. Czekam zawsze n sale i pewnie jakies kody od czasu do czasu. Nigdy sie nie zawiodlem na rozmiarach (yy, oni nawet czesto 40x34 lub XXL nie mieli w sklepach). Jedynie grube kurtki zimowe, buty zimowe, rekawiczki i czapka sa z mieszanek roznych, ale rowniez kupione wszystko online.
×
×
  • Create New...