Ojaaa, bylam tylko raz w SF i serio chcialabym kiedys wrocic. Wlasnie znajomy jest teraz i wrzuca co jakis czas jakies snapy i jak tak patrze to chetnie bym zrobila krotkiego tripa. Ale planuje gdzies wyskoczyc jak bede w Polsce, moze na 2 czy 3 dni.
Tez uwazalam, ze mecz byl emocjonujacy. Mam kilku znajomych fanow Filadelfii, wiec liczylam, ze wygraja.
I jak wyszlo, bo wygladaja pysznie. Ja jesem strasznym lakomczuchem i nie moge za bardzo nic piec, bo jak upieke to zjem wszystko a potem wyrzuty sumienia.