To jest argument niestety, te ciężkie dolary. Poza tym szkoda Cie do tej roboty, jesteś overeducated. Mieliśmy chemika, dobry, trochę się opierniczal ale sporo umiał i potrafil uzywac glowy co nie jest tak powszechne u Amerykanów. Boss mu stworzył niezłe warunki. Sprowadzil go z Syracuse NY, wynajął mu apt, Mustanga, luźny czas pracy a ten wykorzystał ten luzik do dokończenia PhD i tyleśmy go widzieli.
Tego by się boss obawiał.