-
Liczba zawartości
11 206 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
522
Zawartość dodana przez andyopole
-
Ino nie u was, ino nie u was!!! "U nasz" w Oregon cena przy kasie jest taka sama jak na półce!
-
Moim jeszcze zbyt krotko jeżdżę ale rozmawiałem ze znajomymi, ktorzy kupuja juz kolejne auta tego modelu, zapewniają mnie że dobrze kupiłem. Może weźcie pod uwagę? Komfort zupełnie przyzwoity, ma tez trzy rzedy siedzen, zarejestrowany na 7 osób.
-
Nie jesteś jedyny. Na żadnym aucie nie ma ceny co w cywilizowanych krajach jest nie do pomyślenia. Pierwsze pytanie: ile możesz płacić miesiecznie? Gdy kupowałem moje poprzednie auto u dealera w odpowiedzi na takie pytanie poprosiłem żeby mi podał cenę sprzedaży, wysokość proponowanych rat i jak to wszystko będzie wiedział to niech da znać. Po czym skierowaliśmy się w stronę drzwi. Gdy już pokonaliśmy spory parking i wsiedliśmy do auta przyleciał "placowy" z informacją że już wszystko wie. Trochę to było bezczelne bo historia kredytowa żałosna, mało kasy na down payment ale w końcu to ja jestem klientem i zrozumieli że mnie nie "spicują". Zaczęło się w miarę normalne dobijanie targu. Nie wolno dać się zdominować. Jeszcze chyba raz czy dwa podnosilem tylek z fotela ale kupiłem dobrze i auto dobrze się sprawowało a sąsiad, który je ode mnie kupił wciąż mi się kłania, chyba też zadowolony, na wszelki wypadek nie dopytuję. Inne czasy były to fakt, plac pełen samochodów, klient był wtedy górą. Ale nadal ten, który przynosi pieniądze powinien być stroną decydującą!
-
Kibice chyba jeszcze trzezwieja. ...
-
Wyrazy współczucia dla tych którzy kibicowali drużynie z Cincinati.
-
Najwyraźniej imigracyjnemu na lotnisku kończyła się szychta i był umówiony z kumplami na piwo po robocie. Ten raz "nie zauważył" i wpuścił. Tym samym "pierwszy" dostał możliwość wykazania się a jesli na leczenie "miał papiery" toć oni w końcu takimi lobuzami nie są. Dadzą zarobić amerykańskim lekarzom.
-
To rozważania teoretyczne, wiadomo że ostatecznie pozwolenie na wjazd zależy tylko mi wyłącznie od urzedu imigracyjnego na granicy. "Pierwszy", jemu ban na który zasłużył po 10 latach minął. Swoją obecną postawą zasłużył na zaufanie i dlatego to wpuszczają. "Drugi" - "zainwestowal" 14 dulary aby przekonać się że system ESTA można oszukać ale nie zaryzykował weryfikacji na granicy jak dotąd. Monitoruj proszę sprawę i daj znać czy wjazd do USA się powiódł.
-
Gdy wczoraj wracałem z pracy spotkałem protestującą młodzież. A przedwczoraj na TV mówili że najpóźniej do końca marca zostanie zniesiony maseczkowy obowiązek. Ciekawe czy mój ulubiony Bufet Palace będzie wreszcie otwarty?
-
Fotka z czwartkowej akcji agrotechnicznej. Uporałem się w jeden dzień a kości mnie tak bolały jakbym sam ciągał te narzędzia.
-
Przyjechalas ze strefy Schengen, traktuje sie jak lot krajowy.
-
Może sprawdź zasady holenderskie dotyczące przylotu do AMS z USA. Nieosiągalne czasy z West Coast. Najszybsze było połączenie PDX-AMS-WAW. Niecałe 15 godzin ale Delta wciąż jeszcze go nie odwiesila. 20 godzin to u nas niezły wynik.
-
W Oregon dróg się nie soli! Wprawdzie ze trzy lata temu gdy mieliśmy wściekły atak zimy wzmogla sie dyskusja czy moze jednak solić. Śnieg jednak po kilku dniach stopniał, Oregon odwołał status "out of service" i o soli zapomniano. Oni tu zupełnie nie potrafią walczyć że śniegiem, zanim dojechały wezwane na pomoc pługi z Seattle bo nasze dwa oregonskie nie dawały rady, to samochody tak ujeździły snieg ze pługi mogły tę slizgawkę jedynie gładzić.
-
O matko i córko! Takiego śniegu nie widziałem z bliska od co najmniej 20 lat. Nie licząc tego co widziałem na Mount Hood czy Crater Lake, no ale to były wycieczki. edit: Jeśli chodzi o snow blower. Kiedyś byłem u wujka w Spokane WA, tam mają prawdziwe zimy, sam zaliczyłem tam za którymś razem 0 F, gdy napadało im śniegu oczywiście pomagałem w odśnieżaniu. Fajny schpass taka robota ale że śniegu było ze dwie stopy a driveway na dziesiec samochodów, to po cichu Bogu dziekowalem ze u mnie snieg zdarza sie raz na trzy lata i nikt go żadna łopatą nie niepokoi, wiadomo że zazwyczaj jutro do południa zniknie. Gdybym miał tak zasuwac na co dzień, nie dziękuję. Odpada wydatek na łopaty, sól i snow blowery.
-
Brr!
-
Ha ha ha, mi wystarcza widok zasniezonego Mount Hood. W tym tygodniu pocieplalo więc w firmie zabieramy się za porządne zagospodarowanie kawalka ziemi, ktora do tej pory lezala odlogiem. W czwartek rentujemy traktor i narzedzia do niego. Na dwa dni zamieniam sie w traktorzystę. Potem będzie tam m.in. greenhouse, ogród zwykły i grzybek z laweczkami, fireplacem i daszkiem, gdzie zbliżająca się do emerytury część zalogi bedzie spędzać większość czasu pracy, wspominajac dawne przewagi. Te wszystkie moje coworkery to takie mądre ale żeby coś któryś potrafił. ... Zawsze mają jedną odpowiedz: "mnie tego nie uczyli". Mnie też nikt nie uczył, sam się naumiałem.
-
Dzieki, juz jej wyslalem link. A sam, zamiast szukac, musialem kota podrapac za uszkiem bo zawsze wpada na dobranocne pieszczoty a potem idzie w swoje atlasy. Natomiast ja po krotkiej probie klikania przyjalem opad tableta na twarzoczaszke i tyle bylo z poszukiwan. Po 21 kontakt ze mna jest utrudniony a po 22 wrecz niemozliwy. A z tymi antyszczepionkowcami czy tez "niemajacymi przekonania" tak juz jest. Wynajduja kazdy argument "przeciw" zeby sie potem na lotnisku srogo rozczarowac. Byla na tyle przewidujaca ze kupila bilet z mozliwoscia przebukowania ze strata 10%, wiec nie jest "pantofelkiem". Na dodatek, po angielsku lepiej mowi niz ja wiec wyszukac wlasciwe informacje to zaden probem. Sek w tym ze szukala takich informacji. ktore jej pasowaly.
-
Tak, WHO akceptuje te szczepionke tez wiec mozna na niej wlatac do Hameryki.
-
Qrde. Widzę że to naprawdę szajba z tym football.
-
Wczoraj dowiedziałem się że mojej kolezanki, która wybierała sie do USA nie wpuscili do samolotu w WAWie. Powod: brak szczepienia na Covid. Ona, osoba wyksztalcona, światła, nowoczesna uznala ze jako ozdrowieniec (chorowala w listopadzie) uznala ze nie musi miec szczepienia. Gdy ja zapytalem dlaczego sie nie szczepi odparla ze "nie jest przekonana". Noż urwał nać! Nie skopiuję naszej rozmowy na Msg bo dzieci też forum czytają. Nie zapytała choćby mnie przed podróżą tylko dowiadywała w polskim MSZ o podróż do USA i wymagania z tym zwiazana. Jakby nie wiedziala ze PiS wywalil wszystkich fachowcow a wsadzil szwagrow i kuzynów gdzie tylko sie dalo a ci jeszcze nic dobrego nie zrobili choćby rozpowszechniajac błędne informacje. Wydaje mi się że chociaż trochę ją namówiłem na szczepienie ale uparta koza orzeka że jeśli weźmie, to tylko jakiś Novavax. Gdzieś mi się obiło o uszy że Amerykanie wymagaja jednej z trzech swoich szczepionek czyli Pfizer, Moderna i J&J. Ale też słyszałem że musi to być szczepionka dopuszczona przez WHO. Idę poszukać jakieś info. Może ktoś ma na podorędziu coś na ten temat?
-
Jak dla mnie to prawdziwa impreza zaczynała by się po meczu. Albo radosna albo żałobna. Nawet nie wiem czy mamy jakies dobre drużyny na West Coast.
-
Takie wolne po footbalowej niedzieli to by mnie interesowało, może warto zostać kibicem tego "sportu"? Już widzę minę mojego bossa gdy przedstawię chęć otrzymania takiego benefitu. Jak widze wolne dostaja ci, ktorych utrzymuje moimi podatkami. ...
-
Ja jestem kibic,moze nie ortodoksyjny ale jednak jestem. Kibicuje "naszym" koszykarzom (Blaizers) czy druzynie pilki kopanej (Timbers). Obie sa niezle. W Timbersach gra nawet nasz "gwiazdor" co sie Niezgoda nazywa. Poziomem akurat pasuje do tutejszej ligi. Poki co nie nagral sie za bardzo poniewaz na samym poczatku grania zlapal dosc powazna kontuzje i chyba z rok sie rehabilitowal, w ostatnim sezonie wrocil ale chyba jeszcze nie w pelni zdrow bo nie gral calych meczy tylko zazwyczaj w drugiej polowie go wpuszczali zeby ratowac sytuacje, strzelil nawet sporo bramek gdy juz wszedl.
-
Acha. Nigdy nie lubiłem sportów "przemocowych" i pewnie dlatego football amerykański mnie zupełnie nie interesuje.
-
a to dziś? To chyba wyczułem sprawę podprogowo bo dzisiaj zrobiłem Buffalo Wings na obiad. Ale Amerykaninem nie zostanę już na stare lata.
-
Nie wiem o czym mówisz i chyba należę do forumowej większości w tej dziedzinie.
