Rok jest wybitnie "niegrzybowy", lato bylo suche i gorace. Czerwiec, lipiec, sierpien i wiekszosc wrzesnia bez deszczu. Temperatury do 45 Celsjusza.
W sumie bylo chyba 8 prawdziwkow i kozlakow, kilka rydzow i kilkanascie duzych gasek zwanych takze zielonkami. Liczy sie odpoczynek i swieze powietrze. Zrobilismy ponad piec kilometrow. Niestety wszystko zostalo zniweczone poniewaz w drodze powrotnej wstapilismy cos zjesc i na stole stanely bardzo kaloryczne i niezdrowe hamburgery z frytkami. Nie, nie, Nie Mc Donalds. Dobre Hamburgery w zajezdzie na 18 mili Hwy 26 zwanej tez "Sunset Hwy".