Skocz do zawartości

andyopole

Administrator
  • Liczba zawartości

    11 241
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    531

Zawartość dodana przez andyopole

  1. I jakie wygadane się zrobiło, to dziecię moje...
  2. Jeszcze nie obywatel a po polsku juz zapomniala.... Echhh...
  3. Gdy mieszkałem w Beaverton na nowszym osiedlu tam też wszystko było pod ziemią, zadbał o to developer a nie dostawca energii, która na osiedle nadal była dostarczana naziemną pajeczyną. Gdy któregoś roku wiewiórki zrobiły zwarcie (naprawdę tak mówili na TV) to i tak w połowie miasta nie było prądu. To samo po każdym silnym wietrze. Dostawca (prywatny) jakim jest u nas Portland General Electric ma to w doopie, budowa linii napowietrznych jest o wiele tańsza, do tego wydzierzawi się słupy dostawcom telefonii, Internetu i jeszcze grosza zarobi trochę. A jak trochę podmucha to się weźmie kasa z ubezpieczenia, kable nazad powiąże i bedzie jako tako. Gubernator dorzuci jeszcze darmowego wojska do pomocy i git. Żaden nadzór państwowy ich nie obliguje do budowy "porządnych" instalacji wiec jada po najnizszej linii oporu. Tak jest nie tylko w Oregon, te pajeczyny sa wszędzie.
  4. To te wyjątki mieszają na Marsie. Na ziemi infrastruktura energetyczna jak w Tajlandii. Jedno zdjęcie to widok z mojego backyardu. Drugie z okna hotelowego w Bangkoku. Znajdz różnice.
  5. No i wyszło szydło z worka. Jedyna czego można się po @rzecze1 spodziewać to dyktatura. A tak na poważnie. Sam jako romantyk-idealista zastanawiałem się nieraz czy gdybym został kimś "trzymającym władzę" też bym się ześwinił przy korycie tak jak większość obecnych "politykierow" bo politykami czy mezami stanu nazwać ich w żaden sposób nazwać nie można.
  6. Już tanieją?
  7. @rzecze1na prezydenta! A z ojcem pogadam.
  8. Ja za tydzień swoją odpalę, o ile nie będzie padać. Muszę podsypac trawę w zacienionych przez bambusy miejscach, widzę że mech się rozzuchwalił. Dziś też zdjąłem zimowe ubranko z bananowców.
  9. Właśnie włączyłem TV. Czyj to silnik rozlecial się w B777? @kzielu?
  10. Takie powinno być idealne Państwo. Jak najmniej ideologii a jak najwięcej dobrego nim zarządzania. Wtedy zwyklego obywatela, zarabiajacego tyle by godnie zyc mało bedzie obchodzilo kto jest premierem czy ministrem. Utopia?
  11. A jak ma być? Kosiłem trawnik w grudniu i właściwie dziś też powinienem ale kosiarka "przywalona" i nie chciało mnie się jej wydobywać.
  12. Ufff, uprzatnalem połamane pod obciążenie lodu gałęzie, część wcisnąłem do kubła, reszta do wywiezienia za tydzień. Przekopałem 2/3 ogródka, reszta za tydzień.
  13. U mnie były osobne, jedna do kosy, druga do noży. Bogato. A tu, w USA oselki nie mam, zawsze mam kupić i zawsze zapomnę. Jedna z ludowych mądrości mówi że jak ktoś ma pecha to i w doopie palec zlamie.
  14. To jedno z powiedzeń mojej Mamy, ktore przemilczalem.
  15. Moja Mama gdy jej kuchenne noże się stepily głośno narzekała ze: "chłopa w domu nie ma". Dlatego i u mnie w domu noże ostre jak brzytwa. Palce mam całe i nie pamiętam kiedy się ostatnio skaleczylem. Nasuwa mi się kilka przysłów ale z sympatii przemilczę.
  16. Nawet Japonczycy, chociaż próbują.
  17. Może wiesz gdzie uczą się kapowania czyli donoszenia na kolegów z pracy? Każdy nowoprzyjety do pracy to robi, natychmiast po rozpoczęciu pracy.
  18. Dlatego wciąż nie mogę rozstać się z moją Kia Sedona V6, 240 KM, 3.8 l. Tłukę tym autem codziennie 45 mil do pracy od 2011 roku, zmieniam klocki, opony, olej i nakrecilem coś ok. 195 tys mil.
  19. Ogolilem się po tygodniu! Teraz kąpiele odmładzające w soli!
  20. Power is back!
  21. Widzę że paluszek juz nie boli.
  22. Padał zamarzajacy deszcz. Pod obciążeniem łamały się drzewa spadając na linie energetyczne. Dziś trzeci dzień bez prądu. Nawet nie mogłem pójść do pracy żeby się zagrzać, tam też nie ma elektryki.
  23. @mola, cuda. Żyję, wciągnąłem BBQ do domy. Dziś zdobyłem pełna butle gazu więc jakoś przetrwam. W nocy nie grzeję. Dziś rano miałem w domu 45F. Dwie kołdry i koc, było ciepło. Jutro wolne bo w pracy też nie ma prądu. U nas obiecali na poniedziałek rano ale mocno w to wątpię. Dzis zrobiłem 50 mil w poszukiwaniu propanu i benzyny, połowa dróg zamknięta bo leżą drzewa i słupy. Tylko highwaye są czyste.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...