Starsi (stażem) forumowiczów może pamiętają że rok temu kupiłem kitchen range, korzystając z obniżki "turkowej". Niestety, delivery miało być w grudniu a ja wylądowałem na prawie trzy tygodnie w szpitalu i wtedy dostawę scancellowalem. Powtorzylem te operacje w tym roku, dobra cenę zrobili już chyba ze dwa tygodnie temu więc powtórzyłem transakcję. Dostawa na św. Mikołaja. Cena była o $100 wyższa niż rok temu co daje ok.4%.
Dziś nie ruszam się z domu. Z powodu zwiększonego stężenia związków etylu w organizmie plan wyjazdu na grzyby zostal skasowany. Poniewaz jednak pada deszcz nie musze miec wyrzutow sumienia.
Wyjąłem świąteczne lampki w celu przeglądu technicznego. Może jutro zawieszę ale uruchomię dopiero po 6 grudnia. Obiecałem też sąsiadce pomoc w założeniu lampek. Obiecałem to zrobić już rok temu ale z powodów jak wyżej lampki nie świeciły ani u mnie ani u niej.