Skocz do zawartości

ilon

Administrator
  • Liczba zawartości

    2 855
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    76

Zawartość dodana przez ilon

  1. Bardzo przykro mi to slyszec. Mam nadzieje, ze Twoi znajomi sie jakos trzymaja i sa pelni nadziei. Ty rowniez!
  2. Hej kochani, mam nadzieje, ze u was wszystko OK i jestescie wszyscy zdrowi. U mnie wczoraj byla rocznica odkad zaczelam moja owczesna prace, czyli mniej wiecej takze rok odkad nie jestem tu tak bardzo aktywna. Ale wciaz zagladam, zeby nie bylo! W sumie nie spodziewalam sie, ze rocznice bede "swietowac" zastanawiajac sie, ile jeszcze bedziemy otwarci i kiedy gora zadecyduje, ze albo zwalniamy 90% osob albo calkowicie zamykamy hotel az do odwolania. Ciezkie czasy. Poki co jedna z naszych restauracji juz zamknieta do odwolania, druga restauracja jeszcze walczy, ale bedzie ciezko. Wiekszosc pracownikow restuaracji juz stracilo prace. Ja poki co jeszcze chodze do pracy, ale zobaczymy jak dlugo. W sumie to oficjalnie rozpoczelam poszukiwania nowej pracy, chociaz wiem, ze moze byc ciezko. Trzymajcie kciuki kochani a ja bede was informowac na biezaco - jak strace robote to musicie mi wyslac te wszystkie smakolyki ktorych zdjecia wrzucaliscie tutaj na forum w ostatnich 1010 stron tego watku! Mam smaka na paczki, kto takie dobre zrobil na tlusty czwartek? Juz nie pamietam
  3. Ahh rozumiem, u mnie w sumie kazdy dzien tlusty haha. Pochwal sie koniecznie jak wyjda!
  4. Tak to juz jest z tymi ksiegowymi, zawsze mozna na nie liczyc Czemu w sobote? Brzmi super! Ja w sumie moglam podskoczyc do polskiego sklepu ale taka zarobiona bylam, ze dopiero dzisiaj rano zczailam ze to tlusty czwartek
  5. Ok kochani forumowicze, czekam na zdjecia paczkow! Chwalcie sie ile dzisiaj wjechalo
  6. Znowu mnie tu cos ostatnio dlugo nie bylo. Boss na wakacjach, musze ponadrabiac zaleglosci
  7. Andy, niektorzy tutaj na forum to do pracy musza isc, tak zeby inne osoby mogly sie rozkoszowac urlopem od swiat az do samych 3ch kroli
  8. Ja tak samo. Zazwyczaj staram sie ugotowac w niedziele chociaz na 2 albo 3 najblizsze dni. Perfect life scenario ugotowalabym znowu w srode czy cos, ale w rzeczywistosci to zawsze cos upoluje, albo ide gdzies na lunch. I jest pelno zdrowych opcji, chociazby jakis saladkowy chain jak np u mnie sweetgreen, albo nawet whole foods gdzie jest wszystko. Tylko ja jestem sama, wiec jak sobie pojem na miescie to nie az tak bardzo kieszen nie zaboli, ale jakby byly jeszcze inne osoby w moim householdzie, ktore jedza tyle co ja to zglaszam do sadu bankrupstwo
  9. To ja sie tez pochwale. Kilka godzin mi zeszlo, ale zrobilam chyba z ponad 200 pierogow przez swieta. Drugi raz robilam zupelnie sama (takie ze mnie rozpieszczone dziecko) wiec nie spodziewalam sie zbyt wiele, ale wyszly cudowne. Chyba tak dobre jak mojej mamy, albo moze i nawet lepsze. Prawdopodobne, ze sekret tkwi w wedzonym boczku prosto z Oregonu
  10. $45 to nie za bardzo poszalal Ja tylko raz musialam zablokowac karte. Ale najlepsze to, ze to bylo po weekendzie i zupelnie mi z glowy wylecialo ze robilam jakies zakupy online. Zorientowalam sie po jakims czasie, ale troche siara
  11. Haha no w takim razie musze przyjechac!
  12. Ja tez raz na jakis czas lubie sobie skoczyc do NYC, ale to zeby porobic takie mniej turystyczne rzeczy. Na przyklad skoczyc na imprezke
  13. Happy Thanksgiving kochani? Za co w tym roku jestescie wdzieczni?
  14. Dobrze ze u mnie woda w czynszu w takim razie i nie musze wymyslac. Juz wystarczy ze we swetrze i skarpetach i kapciach z Zakopanego chodze po mieszkaniu zeby nie zbankrutowac na ogrzewaniu
  15. Wez nie odbieraj radosci
  16. Pati, super dom! Kuchnia sliczna i prysznic wyglada na dosc spory, stalabym tam z pol dnia
  17. Akurat zjadl zanim mamuska jeszcze wrocila. To juz chyba 5 raz cos takiego sie stalo, wiec jakto nieodpowiedzialna i nieopiekuncza matka wylecze go sama. Juz mi wymiotowal wiec jakby pozbyl sie tego czym sie zatrul, mial juz biegunke, teraz tylko musze pilnowac i wlewac mu rosol zeby nie byl odwodniony. Spi u mnie w robocie, za moimi plecami na krzesle. Dobrze ze duzo spacerowalam po Slasku i mi sie tylek jeszcze na tym krzesle miesci..
  18. Dam znac napewno jak cos! A ja wczoraj wrocilam z Polski i jakos mi tak smutno. Ale poszlam sobie dzisiaj do roboty, zeby chociaz cos produktywnego zrobic, potem pranie i w sumie tyle. Mialam isc jutro na mecz Redskinsow, ale pies mi zas wczoraj zjadl jakies slodycze i teraz jest chory... A co tam u was kochani?
  19. @MeganMarkle - haha chetnie bym podjechala w okolice SF! Bylam tylko raz kilka lat temu i to jeszcze tak mega na budzecie. Jadlam raz dziennie zupke chinska i jogurt, ewentualnie muffinke z chinatown zeby kalorii nabic, a spalam z dwoma kolezankami na jednym full lozku, okno z widokiem na smietniki i szczury. Mimo wszystko bardzo mi sie podobalo ale chcialabym miec okazje poszlajac sie po SF tak na wiekszym ogarnieciu, bogatsza o kilka lat i kilka dolcow. @andyopole - Andy, no zbieram sie zbieram. Za tydzien wracam do USA z Polski I najprawdopodobniej skocze do Denver na kilka dni moze w lutym. Kochane panie nasze z Colorado, zamarzne, nie zamarzne? :D
  20. LOL, racja. Niestety mieszkania w Metro DC Area do najtanszych nie naleza, no ale coz Do Polski lece, kasa z overtimow juz poszla, reszta pojdzie na boarding dla psow na 2 tygodnie
  21. Do mnie nikt nie przyszedl - ale do mojego budynku ciezko sie dostac jak sie jest rezydentem i sie klucza zapomni, a zbyt wielu dzieci nie mamy - naliczylam moze z 5 max. Snieg brzmi strasznie - ja poki co rozkoszuje sie jesienna pogoda. Przez weekend niestety przyszlo mi pracowac, ale mam psy ze soba wiec jakos leci
  22. Pewnie. Jak uda mi sie cos umowic w dogodnym terminie to podziele sie wyliczeniami lub odczuciami. Patrze tylko na kilka firm w Katowicach i jakies stanowiska w finansach, ale tylko po angielsku, bo ja po polsku w finansach to nie ogarniam XD
  23. Dziekoweczka! Jak bylam w Seattle na kilka dni we wrzesniu to bylo calkiem przyjemnie. Ja ogolnie lubie deszcz, bo bardzo mnie relaksuje, ale nie wiem czy gdyby mi tak ciagle padalo to bym sie nie nabawila ogromnej depresji. Poza tym inna sprawa - moje psy to tak nie za bardzo lubia deszcz i nie chca isc na zewnatrz jak pada. Ogolnie to Seattle mi sie mega podobalo, wydawalo sie znacznie 'luzniejsze' niz DC. Jedne co wiem to jest to, ze kiedys chcialabym pomieszkac sobie na West Coast, bo taka mam chyba zachcianke i jak dostane jakas fajna propozycje to sie spakuje i spadam. A tak w ogole to sobie wymyslilam, ze podczas pobytu w Polsce skocze sobie na jakis interview - tak zeby zobaczyc co oferuja, ile pieniedzy, jakie benefity i ile jeszcze lat musze tutaj siedziec zeby dali mi tyle ile by mi wystarczylo w Polsce
  24. Andy - ze mna nigdy nic nie wiadomo tak naprawde. Mieszkanie tutaj mam do lipca, a do lipca to mi sie moze zycie o 180 stopni obrocic
  25. Tak jak zawsze latam przez Amsterdam KLM-em tak teraz mi sie udalo upolowac tanie bilety SAS-em. IAD - CPH - KRK. Wylatuje 7go, wracam 22go na tej samej trasie. Niestety nie! Ale Andy, niewykluczone ze w 2020/2021 mnie cos pociagnie na te West Coast. Poki co tylko sie zastanawiam i chcialabym jeszcze posiedziec w DC, ale dostalam kilka propozycji i moze w przyszlym, moze nastepnym roku chcialabym sobie troche pomieszkac po drugiej stronie Ameryki. Rozwazam San Diego CA, Seattle WA albo wlasnie Portland OR, ewentualnie Phoenix AZ. Jak macie ochote kochani forumowicze wypowiedziec sie na temat tychze kierunkow - zapraszam do dyskusji :) U mnie listopad glownie ze wzgledu na prace, chcialam najlepiej we wrzesniu albo w pazdzierniku, ale nie puscili by mnie na 2 tygodnie. Ale tutaj sie zgodze - nigdy jeszcze tak tanio nie kupilam biletow na trasie z Waszyngtonu do Krakowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...