Skocz do zawartości

ilon

Administrator
  • Liczba zawartości

    2 855
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    76

Zawartość dodana przez ilon

  1. Pojde wymienic za miesiac jak sie przeprowadze. Nie bede adresu zmieniac nonstop
  2. Nie wiem. Jak beda chcieli to zdam, moze cos tam ogarniam jeszcze z zasad drogowych
  3. Nie musze zdawac egzaminu. Zdalam w MD kilka lat temu. I w Katowicach
  4. Leci leci! Ja rok temu to w Polsce bylam, mam wrazenie jakby to bylo wczoraj. A ja jakis czas temu poznalam troszke przez przypadek jedna dziewczyne z Niemiec i postanowilysmy sie razem wprowadzic. Nie jako para, nie myslcie sobie ze Virginia tak bardzo zmienila moje zycie. Tylko wspollokatorki. Wiec pod koniec czerwca sie przeprowadzam. Blizej pracy i jeszcze blizej DC. Moje godziny pracy czasem wymykaja sie spod kontroli, wiec poza innymi czynnikami bedzie calkiem milo zaoszczedzic z 30 minut na dojazdach, a moze nawet za jakis czas sprzedac moje auto. BTW oficjalnie kilka dni temu przerejstrowalam samochod, ale ile mialam przygod po drodze!
  5. Co to tak cicho panie i panowie? Jakie plany na weekend, chwalic mi sie tu prosze! :)
  6. Andy, nie badz taki skromny. Jak w robocie pokroilam szynke to cala firma sie zachwycala i zaraz chcieli wiedziec skad mozna zamowic
  7. Ja mam jeden polski sklep 20 minut ode mnie i ostatnio cos slyszalam, ze w piatki maja paczki, wiec podjade dzisiaj obadac sytuacje. Jest tez jedna restauracja ktora w piatki ma polskie menu. Jeszcze nie bylam, ale wszystko cudownie, ze jak zajade to zjem wszystko. A jutro w DC chyba wszystkie ambasady UE maja dni otwarte wiec jade sie poszwedac z kilkoma znajomymi rowniez z Europy. W planach mamy ambasade Hiszpanii, Wegier, Niemiec, Francji i oczywiscie Polski - ponoc maja miec pierogi
  8. No jakto co, robote. Chyba jakis order na pracownika miesiaca mi sie nalezy. Dobrze, ze firma placi nadgodziny. A zeby bylo weselej - moj wspolpracownik dostal rzadowa robote i jego ostatni dzien jest w piatek. Nie mamy jeszcze zastepstwa. Wiec chyba >50h week to bedzie raczej norma :P
  9. Haha, po wielkanocnym sniadaniu i obiedzie az trzeba! U mnie bez jakis specjalnych smakolykow. Widzialam, ze jedna restauracja w poblizu miala polskie sniadanie, ale ja jak zwykle przegapilam
  10. Mokrego dyngusa panie i panowie!
  11. Dokladnie. Moj szef jest czasem mega wymagajacy i czasem mam wrazenie, ze on chyba za bardzo we mnie wierzy, ale troche stresu i motywacji moze mi sie przyda. Po 6 miesiacach pracy tutaj moge sie ubiegac o transfer do jakiejkolwiek innej lokalizacji, wiec zawsze moge spakowac walizki i jechac gdzies indziej. Jak znudze sie ksiegowoscia to moge sie nawet przebranzowic na cokolwiek innego. Poki co z przeprowadzki tez jestem zadowolona. Wszystko mam blisko, pelno sklepow, duzo rzeczy sie dzieje. Chociaz ostatnio bylam mega zajeta i do tej pory nie dojechalam do DC zobaczyc cherry blossoms. Ale dalam rade ogarnac juz 2 wycieczki do MD bo m sie tesknilo :D
  12. U mnie wszystko OK, ale jestem wiecznie zajeta. Juz lepiej mi idzie z ogarnianiem niektorych rzeczy i z niektorymi obowiazkami radze sobie sama, bez zadawania miliona pytan. Ale wciaz duzo nauki przede mna. Moj szef juz mi powiedzial, ze jak ogarne wszystkie rzeczy ktore robie dotychczas to beda mnie uczyc rzeczy, ktore robia inne osoby w dziale - tak zebym w razie czego mogla kogos zastapic jesli bedzie taka potrzeba. Poki co skupiam sie na accounts receivable i payable, w niedalekiej przyszlosci mam zaczac robic payroll, nie wymieniajac juz mase innych reportow, ktore jak tylko widze w excellu to mi sie slabo robi. Ale jestem zadowolona poki co, mimo ze rzadko kiedy wychodze z pracy po 8 godzinach.
  13. Long time no see. Co tam kochani forumowicze? Melduje pierwsze zalogowanie na forum w nowej robocie :D
  14. Hospitality
  15. Pati ale super! Gratuluje i ciesze sie razem z Toba! Powodzenia o opowiadaj nam na biezaco jak wszystko idzie! I dobra historia! Ja sobie mysle, ze poszlo mi dobrze na moich rozmowach (a mialam dwie do mojej nowej pracy), bo o wiele lepiej sobie radze z kontaktami z plcia przeciwna. Nie chodzi mi o to, ze bylo latwiej bo sobie poflirtowalam, ale jakos tak z facetami zawsze czuje sie pewniej i prawie w ogole sie nie stresuje. Chyba te randeczki sie na cos w koncu zdaly hehhe.
  16. Ten tydzien dojezdzalam codziennie ponad 150km w jedna strone. Bez korkow 1:40h. Wczoraj bylo najgorzej - w oby dwie strony po 2.5h. W srode mialam szkolenie w DC a potem jechalam odebrac klucze - lekko ponad godzinke zajelo mi przejechanie 20km. Na szczescie jutro z rana przeprowadzka i znowu bede miala blisko do roboty. Te jazdy to nie dla mnie, chociaz posluchalam troche podcastow. Macie jakies fajne kanaly ktore sluchacie? Poleccie cos - wkrecilam sie. Zmienilam branze Andy. Koniec z bronia, chociaz na dzien dzisiejszy juz wiem, ze takiego spokoju to ja nigdzie nie bede miala. Praca w ksiegowosci, ale znacznie wiecej niz w ostatniej pracy.
  17. Tak - zaczelam w poniedzialek. Nawet jeszcze forum nie odpalilam w robocie! Wszystko jest dla mnie mega nowe. Poki co nie ogarniam za bardzo co sie dzieje, ale kurcze, jak ogarne i sie wszystkiego naucze to bede mega szczesliwa. Moi wspolpracownicy wydaja sie mega super - mam nadzieje, ze bedzie tak dalej. W sobote sie przeprowadzam, a w poniedzialek juz konktetnie - biore psy ze soba do pracy! PS - nie wiem czy mamy na forum osoby ktore daleko dojezdzaja do pracy. W kazdym badz razie szacun. Ten tydzien to dla mnie jakas katorga.
  18. Dziekuje bardzo! Napewno bede sie chwalic albo zalic. Piatek mi bylo smutno w pracy. Mialam pozegnalny cake i bylo mi mega milo, bo bardzo czesto na pozegnalne ciacho niekazdy przychodzi a do mnie przyszli wszyscy i mi sie az lezka w oku zakrecila. Ale pora na cos nowego i nowe wyzwania! Alexandria jest super! Moja praca jest w samym Old Town, ale dom znalazlam tak troszke na zewnatrz. Ale dobre polaczenie do Old Town, do Arlington i do DC. Wszystko bliziutko, restauracje, lotniska, metro, duzo eventow, w duzo miejsc mozna wciac psiaki! Mega sie ciesze!
  19. Aaaa, Alexandria/Arlington! Wbijaj jak bedziesz!
  20. A ja chcialam powiedziec, ze u mnie sporo zmian i dopiero teraz sie chwale. Dzisiaj jest moj ostatni dzien w mojej dotychczasowej pracy. Moja pierwsza powazna praca, nie tylko w USA, ale ogolnie, wiec sentyment pozostanie na bardzo dlugo. Od poniedziaku zaczynam nowa prace, w innej firmie, na nowym stanowisku, a w nastepny weekend przeprowadzam sie do Virginii! Ostatnie tygodnie byly troszke szalone, bo proces aplikacyjny i propozycja pracy padla dosc szybko. Zaakceptowanie pracy wiazalo sie z szukaniem nowego mieszkania, pakowaniem, dopelnianiem obowiazkow w starej pracy i milionem mnostwa innych rzeczy. Ale kurcze, jestem podekscytowana i mam nadzieje, ze to dobra decyzja. Wiem, ze na poczatku bedzie nie tyle ciezko co inaczej, ale wierze ze to dobry krok. Trzymajcie kciukasy kochani!
  21. A to nie idzie normalnie do Trumpa uderzyc na Twitterze?
  22. Zjedzone juz wszystkie?!
  23. Kurcze zrobilabym takie paczusie ale bym pozniej je wszystkie pewnie wszamala.
  24. @Xarthisius o boziu, wyslij mi prosze to co zostanie!
  25. Nie kupilam Andy. Lato idzie, diete trzeba rozpoczac
×
×
  • Dodaj nową pozycję...